(13) ''Tak, kiedyś to byli ludzie. Zdrowi, silni, obdarzeni wolą, intelektem, uczuciami i zainteresowaniami - i miłością. Miłością do życia, dobra i piękna, wiarą w lepsze jutro. Zostały z nich skóra i kości, szkielety bez duszy.'' Recenzja książki ''Dziennik Helgi'', którego autorką jest Helga Weissová.

Opowieść Helgi zaczyna się jeszcze w rodzinnej Pradze w roku 1938 kiedy ma zaledwie 8 lat. Trwa właśnie pierwsza fala nazistowskiej inwazji, przez co rodzina Helgi jak i spora część jej przyjaciół i znajomych ze szkoły stają się ofiarami prześladowań. Ojciec dziewczynki traci pracę, ona sama zostaje zmuszona do zakończenia nauki w państwowej szkole, zaczynają się pierwsze deportacje Żydów, co napawa lękiem i przerażeniem wszystkie żydowskie rodziny. Nikt pochodzący z takiej rodziny nie może czuć się już bezpiecznie nawet we własnym domu. Również Helga i jej rodzice. Dziewczynka postanawia prowadzić dziennik, w którym opisuje nie tylko swoje uczucia i doświadczenia, ale także dużą wagę przykłada do przedstawiania miejsc w których się znajduje i ludzi, którzy ją otaczają. Kiedy zmuszona jest przeprowadzić się ze swoimi rodzicami do terezińskiego getta doświadcza tam wiele przykrych, uciążliwych sytuacji, nieustanie doskwiera jej głód, zimno i bród. Jest to jednak dopiero początek jej więziennej tułaczki, gdyż przed dziewczynką czeka jeszcze wiele okrutnych wyzwań. Między innymi przyjdzie jej zmierzyć się z obozami koncentracyjnymi w Oświęcimiu, we Freibergu a na koniec w Mauthausen, gdzie bohaterka straci całkowitą nadzieję na to, że jeszcze kiedykolwiek powróci do domu.

PAMIĘĆ LUDZKA TO SZCZEGÓLNA RZECZ

''Dziennik Helgi'' jest autentycznym dziennikiem jego autorki (Helga Weissová) w której opisuje ona dzieje swojego życia najpierw w Terezińskim getcie, następnie w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, Freibergu oraz w Mauthausen. Heldze jako jednej z niewielu więzionych dzieci udało się przetrwać wojnę i szczęśliwie powrócić do domu. Spisane wspomnienia dziewczynki pozostają unikatową pamiątką, niesamowitym świadectwem tego czego doświadczali kiedyś ludzie i jak wyglądało ich życie podczas prześladowań. Uważa się, że dziennik Helgi jest książką szczególną, ponieważ obok ''Dziennika Anne Frank'' to jedyne tak obszerne spisane wspomnienia dziecka z pobytu w obozie koncentracyjnym.



''Dziennik Helgi'' to pierwsza przeczytana przeze mnie książka z literatury obozowej i mimo, że raczej podziała na mnie przygnębiająco i pesymistycznie to nie żałuje poświęconego czasu na ową lekturę, cieszę się, że poznałam tyle rzeczy i spraw, których byłam nieświadoma do tej pory. Powieść z pewnością nie należy do książek przyjemnych, umilających czas. Jest to poważna publikacja, pomimo tego, że spisana ręką dziecka. Książka zmusza nas do refleksji, do chwilowego zatrzymania się i cofnięcia się w przeszłość. Powieść jest dogłębnie przejmująca i przenikliwa, nikt nie jest w stanie przejść obojętnie obok spisanej w nim historii. Nie sposób jest nie zastanawiać się nad tym skąd brało się tyle okrucieństwa i bestialstwa w ludziach, którzy sprawowali rządy w obozach koncentracyjnych, nie mając za grosz litości ani współczucia dla niewolników. Przede wszystkim nikt z nas kto tego nie przeżył na własnej skórze nie potrafi wyobrazić sobie tego co przeżywali więźniowie, siłą oderwani od swojego życia, swoich spraw i obowiązków, a przewiezieni do całkiem innego miejsca, w którym byli poniżani, upadlani, głodzeni, bici, a na koniec zabijani.




Dziennik Helgi napisany jest, jak już wcześniej wspomniałam przez małą dziewczynkę, dlatego jest bardzo prosty, nieskomplikowany w odbiorze, i jest ceniony przez historyków tak bardzo przede wszystkim dlatego, że jest wspomnieniem dziecka. Najmłodsi zawsze inaczej postrzegają świat, inaczej odbierają rzeczywistość, są bardziej wyczulone i wrażliwe na otaczające ich sytuacje. Dziewczynka dokładnie opisuje każde miejsce w którym się znajduje, nakreśla sposób traktowania więźniów w getcie (później także w obozach koncentracyjnych) nie brak tam też licznych wzmianek o rodzinie, przyjaciółkach, znajomych, ale także i całkiem obcych ludziach, których spotyka na swojej drodze, a którzy doświadczają cierpienia lub wzbudzają jej uwagę nietypowym zachowaniem. Zapiski są pisane w czasie teraźniejszym, tak jakby osoba, która je pisze, przeżywała wszystko teraz, w obecnej chwili.



Pomimo tego, że Helga miała do dyspozycji tylko kilka zeszytów szkolnych i jeden ołówek postanowiła ona opisać swoją historię, gdyż jak sama przyznaje czuła potrzebę przelania swoich uczuć i doświadczeń na papier aby to co się wydarzyło nie zostało zapomniane. Pisanie sprawiało jej jednak przede wszystkim ulgę i wytchnienie po ciężkim, pracowitym dniu. Mogła dzięki temu dać upust swoim emocjom, zszarganym nerwom, oraz chwilowo zapomnieć o wciąż wiszącym w powietrzu zagrożeniu. ''Działy się rzeczy, które postanowiłam zapisywać. Pomyślałam, że powinny zostać zapamiętane.'' I rzeczywiście, po wielu latach, owe zapiski w większości przypadkach stały się jedynym wspomnieniem po bliskich, kochanych ludziach. Po nich wszystkich zostały tylko owe notatki i wzmianki, które z upływem lat musiały stać się dla autorki niezwykle cenne i ważne, bo łączyły ją z przeszłością i ludźmi, którzy na zawsze zostali jej odebrani. Uwielbiany ojciec, najlepsza przyjaciółka Ewa, koleżanki i koledzy z kompletów w Pradze, Ota, pierwszy chłopak Helgi, poznany w terezińskim getcie, jej ciotki, kuzyni, wujkowie.



Książka jest wydana na wzór prawdziwego dziennika, możemy tam znaleźć daty, pory dnia, godziny, w których pisała, aczkolwiek nie zdarza się to często, gdyż Helga nie przykłada szczególnej uwagi do umieszczania swoich notatek w czasie. Książka nie jest podzielona na rozdziały ani w żaden sposób ponumerowana. Składa się wyłącznie z samych notatek i zapisków, częstokrotnie bardzo krótkich, które z reguły nie przekraczają jednej strony. Dzięki temu powieść czyta się bardzo szybko, treść niesamowicie pochłania czytelnika i nie pozwala mu się oderwać choćby na minutę. I mimo tego, że znamy zakończenie książki, wiemy, że autorka przeżyje i dostanie szansę na powrót do domu, to nie staje się ona w żaden sposób nieciekawa. Co ciekawe, autorka niejednokrotnie posługuje się terezińskim slangiem, co według mnie jest ciekawym urozmaiceniem, bo czytając można naprawdę wyobrazić sobie tamte czasy i wczuć się w sytuację. Bardzo często wtrąca także niemieckie wyrazy i jeśli ich nie znamy, to musimy poszukać tłumaczenia w słowniczku umieszczonym na końcu książki.



Helga jest dziewczynką bardzo dzielną i odważną. Stara się znajdować zawsze pozytywne strony nawet w najbardziej rozpaczliwych sytuacjach. Wciąż usilnie wierzy, że niedługo nadejdzie kres wojny a wraz z nią upragniona wolność. Pomimo piętrzących się problemów i zmartwień podnosi na duchu nie tylko siebie ale i swoją mamę, która z wycieńczenia wkrótce wpada w chorobę. Helga cały czas walczy. Ze sobą. Z głodem, z wiecznym niedospaniem, z zimnem, z robactwem, z bólem i cierpieniem. Jest to dla niej podwójny cios, gdyż jest jeszcze dzieckiem, które zmuszone jest do natychmiastowego porzucenia swojego beztroskiego świata, musi zbyt wcześnie dojrzeć i dzielić problemy dorosłych, które w tym wieku nigdy nie powinny stać się jej udziałem. Życie zbyt szybko każe jej dorosnąć. Zmusza ją do wyrachowanych i przebiegłych zachowań, każe jej oglądać przerażające sceny, których nigdy nie powinna widzieć na swoje dziecięce oczy.

Jest to wszystko przerażające samo w sobie, dlatego Helga swój dziennik kieruje i poświęca przede wszystkim dla młodzieży: ''(...)oraz wszystkim młodym ludziom z nadzieją, że zachowają przeszłość w żywej pamięci i nigdy nie zaznają losu, jaki stał się udziałem mojego pokolenia.''





Książka wzbogacona jest także dodatkowymi stronami, na których znajdują się prywatne fotografie rodzinne i nie tylko autorki, ale także dwie mapy przedstawiające tułaczkę Helgi, a także cały plan Terezina, dzięki czemu czytając powieść możemy lepiej wyobrazić sobie miejsca przedstawiane i opisywane przez autorkę. Na uwagę zasługują szczególnie zdjęcia, na których możemy zobaczyć autentyczny dziennik Helgi, ''przeszmuglowane'' listy pisane w Terezinie a także jej własnoręczne rysunki, na których próbowała oddać to co miała przed swoimi oczami. Kiedyś ojciec powiedział jej ''Maluj co widzisz'' dlatego dziewczynka namalowała wiele cennych w dzisiejszych czasach rysunków i obrazków przedstawiających między innymi dziedziniec w Terezinie, przyjazd międzynarodowej komisji Czerwonego Krzyża, korytarz w drezdeńskich koszarach, transport polskich dzieci. Helga Weissová jest obecnie cenioną na świecie malarką.

Polecam tę książkę każdemu. Nie tylko tym, którzy interesują się literaturą obozową, i historią, ale także i innym. Czasem trzeba odstawić przyjemne i relaksujące książki na bok i pozwolić sobie przeczytać historię smutną acz autentyczną, opowiadającą o życiu prawdziwych ludzi, którzy kiedyś tak jak my żyli na tej ziemi, kochali, pracowali, śmiali się i płakali.



SENTENCJE I CYTATY
(kliknij w obrazek)

36 komentarzy:

  1. Aż przeszły mnie ciarki, naprawdę. Książki tego typu są wzruszające, wartościowe, dające do myślenia. Sprawiają, że człowiek zastanawia się głębiej nad tym, jakie kiedyś było życie. I zaczyna doceniać to, co ma teraz. Bardzo chętnie przeczytałabym "Dziennik Helgi", chociaż wiem, że pewnie polałaby się niejedna łza...
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam na nową recenzję u mnie na blogu :)
    planeta-recenzji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tym świadectwie na lekcji historii bodajże w liceum. Z miłą chęcią bym przeczytała. To straszne, ale każdy z nas powinien mieć "dobrą świadomość" jak tam było.
    Buziaki :)
    www.wkrotkichzdaniach.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojeju, to ksiązka z tematyki, którą się interesuje, ale nie przeczytam tego Dziennika, bo potem za dużo o tym myślę. Mam po prostu... wrażliwą duszę, chyba.

    OdpowiedzUsuń
  4. o tym jeszcze nie slyszalam, dzieki tobie, wiem juz pare rzeczy :)


    AALLEEKKSS.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie jest to to książka dla mnie. My z historią w ogóle się nie lubimy, poza tym to nie te klimaty.
    Pozdrawiam cieplutko,
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki zupełnie inny klimat na Twoim blogu...
    Przeczytałam recenzję i tak mi bardzo smutno... :( Czytam dużo książek o wojnie, interesuje się historią ale ta książka byłaby chyba ponad moje siły. Strasznie ale to strasznie emocjonalnie przeżywam cierpienie dzieci. Jeżeli tutaj narratorem jest 8- letnia dziewczynka chyba nie dałabym rady :(
    Będę pamiętać o tej książce, ale nie wiem czy kiedyś starczy mi sił aby ją przeczytać :(

    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  7. I to jest książka dla mnie. Dlaczego? Bo są w niej emocje. Takie prawdziwe, nie fikcyjne. I do tego prawdziwa historia. Dziennik. Bohaterka, która przeszła piekło. To jest coś, co chętnie przeczyzam, tym bardziej, że historie ludzie, którzy przeżyli obóz powinno się czytać i przekazywać dalej. Żeby nie zapomnieć. I żeby nauczyć się tego, że największą krzywdę robimy sobie my sami - ludzie ludziom.

    OdpowiedzUsuń
  8. ojeju to dopiero pozycja napakowana emocjami... chcę ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  9. Sięgam czasami po takie książki, ponieważ przedstawiają prawdziwą, często straszną historię, ale pełną autentycznych emocji. Tę książkę też na pewno przeczytam.
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Z pewnością przeczytam, zdecydowanie coś dla mnie, takie książki wzbogacają duszę człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  11. rozwalilas mnie.... wiecej nie mam co pisac bo te 2 slowa starcza. Czuje ze powinnam przeczytac. Po prostu must have to read. pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam i jest na prawdę świetna! ;*

    http://justynka-fukny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam jeszcze bo to nie moje klimaty i myślę, że książka z pewnością by mnie zasmuciła i zdołowała więc nie wiem czy sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Urzekłaś mnie swoją recenzją *.* Kiedy wchodzę na twojego bloga pierwsze co widzę, to jego przepiękny wygląd, potem klikam w jedną z recenzji i przepadam, nie ma mnie już na tym świecie. Piszesz naprawdę cudownie, pięknie i tak, że dzięki Tobie mam ochotę od razu biec do biblioteki lub do księgarni, bo chcę poczuć te emocje, który Tobie towarzyszyły. Jesteś jedną z lepszych recenzentek i cieszę się, że miałam przyjemność trafić na Twojego bloga.

    A po tej krótkiej chwili nostalgii przejdę już może do książki.
    Dziennik na pewno przeczytam, gdyż bardzo ciekawią mnie książki, które opowiadają jakąś historię ukazaną na tle wojennym, a świadomość tego, że to co opisała autorka, działo się naprawdę, myślę, że podziała na mnie w sposób niezwykły. Jeszcze nie znam historii tu ukazanej, ale już wiem, że "Dziennik Helgi" będzie pozycją wyjątkową i wartościową.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. rewelacyjny post, koniecznie muszę przeczytać tę ksiązkę

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy post. A tak z innej beczki, piękny nagłówek, w jakim programie graficznym to tworzysz?

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna recenzja! Pomimo tego, że książki dotyczące zagłady, czyta się bardzo ciężko, to myślę, że warto po nie sięgnąć. Wiadomo, że nie są to książki lekkie, ani takie, które czyta się w formie relaksu, ale myślę, że każdy powinien przeczytać taką książkę. Choćby ze względu na to, żeby mieć pewną wiedzę na ten temat, bo aż ciężko uwierzyć, że takie coś się kiedyś mogło wydarzyć. Czytałam już wiele takich książek. Akurat o tej nie słyszałam i myślę, że w najbliższym czasie po nią sięgnę. Tym bardziej, że jest spisana w formie pamiętnika, a nie "suchych" wydarzeń. Pozdrawiam, charlizerose.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Historie, które napisane są ludzkim życiem, z pewnością poruszają i potrafią przybliżyć opisywaną postać. Zdjęcia i ilustracje sprawiają wrażenie albumu, co również zauważalnie wpływa na jakość publikacji. Kiedyś może i ja sięgnę po tę pozycję. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Trafia na listę "przeczytać koniecznie", książka zapowiada się bardzo interesująco, takie lektury uświadamiają mi jak ważna jest pamięć o minionych czasach i wdzięczność za w miarę bezpieczną teraźniejszość.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zainteresowałaś mnie, to na pewno!
    Nie jestem natomiast pewna, czy uda mi się kiedyś po tę książkę sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  21. Książki o podobnej tematyce czytałam w czasach liceum i były to dla mnie zawsze chwile refleksji, które trochę zasmucały, ale odkrywały ważny kawałek historii. Ta pozycja wydaje się bardzo interesująca, przejmująca i wciągająca. Warto po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Amazing post, dear!

    I`m following ur blog with a great pleasure via GFC and Google+
    Please join me
    Sunny Eri: beauty experience

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciężka książka, ale czuję, że warta poznania. Takie historie przerażają, ale też i dają lekcję życia i tego, jak brutalny jest świat. ;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze w gimnazjum chętnie sięgałam po książki o tematyce wojennej. Teraz kończę studia i kompletnie zapomniałam o takiej literaturze. Przekonałaś mnie do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie tu, wartościowy blog ;-)
    Co do książki? Ojej! Nie mój klimat, ciężko przechodzi mi się tego typu pozycję.

    Zapraszam na zapisy na Book Tour ;)
    www.molinkaksiazkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie czytałam tej książki, prawdę powiedziawszy ani nie słyszałam o niej. To na pewno książka dla mnie, przez pewien czas bardzo interesowałam się drugą wojną światową i wszystkim co z nią powiązane. To było w gimnazjum, miałam w tedy okres kiedy wszyscy moi znajomi oglądali seriale a ja- nudne filmy dokumentalne. Nie mogłam się powstrzymać i czasami zamiast spać oglądałam i oglądałam. Czytałam też wiele, ale raczej krótkich wypowiedzi. Chyba muszę bliżej zapoznać się z tą książką :) Sam ten trudny temat obozu wciąż jest dla mnie niezrozumiały, dlaczego tak się działo i czy musiało do tego dojść. Chyba dlatego tak bardzo interesowałam się tymi tematami.
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę to przeczytać. Wiem, że będę to bardzo przeżywała, ale czuję, że muszę.
    Nie wyobrażam sobie, jak to jest znaleźć się w takim miejscu. To jest istne piekło za życia...
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ciekawie brzmi i chyba po nią sięgnę, super blog a co do nagłówka - piękny i robi wrażenie. Jestem tu pierwszy raz i tak wyszło ;D Pozdawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zaciekawiła mnie ta pozycja. Bardzo lubię literaturę faktu, a ta tematyka bardzo dobrze do mnie przemawia. Chciałabym kiedyś móc zrozumieć co kierowało tymi ludźmi, którz zgotowali to piekło na ziemi.

    OdpowiedzUsuń
  30. Super recenzja serio. A co do książki czytałam ją jest niesamowita. Cały czas płacze. To okropne :(
    Ja już wróciłam :*
    Zapraszam :*
    (http://historianiespelnionychmarzen.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zawsze czytając książki o obozach, o wojnie pomimo, że były obowiązkowe, to wciągałam się. Jakoś ten stres wywołany walką o życie mnie "fascynował", "uzależniał". Nie wiem, dlaczego, ale lubię smutne zakończenia, a niestety większość "historycznych" książek, czy filmów się w pewien sposób tak kończy.
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetna książka moze przyda mi się do matury :D

    Zapraszam do mnie i proponuję wspólną obserwację :3
    nicoleotremba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie stronię od literatury (około)wojennej, zatem ta powieść jest wręcz pozycją obowiązkową.

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow! :O
    Naprawdę mi się to spodobało, dziś przeczytałam wile recenzji a ta najbardziej utkwi w moim serduchu! xD Książkę, a właściwie dziennik muszę przeczytać, interesuję się historią i ta lektura będzie dla mnie bardzo przyjemna, już to wiem.
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Książka raczej nie dla mnie, przynajmniej nie na ten moment. Nie przepadam za czasami wojen, obozów koncentracyjnych itp. Strasznie mi się przykro wtedy robi. Ale bardzo podoba mi się wydanie, okładka może i nie najpiękniejsza (a wręcz szkaradna, że tak powiem :P) ale te wszystkie rysunki, mapa itp. bardzo fajnie wyglądają :)
    Więc raczej w najbliższym czasie po nią nie sięgnę :)
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytając książki żyjemy podwójnie , Blogger