(6) ''Może sie kiedyś zdarzyć ta godzina próby, kiedy, przebita bólem, w mocy jego mroków, albo we władzy głodu silniejszej niż śluby, będę gotowa miłośc twą sprzedać za okruch ulgi, za okruch chleba - naszych nocy pamięć. Tak, może się tak stać. Choć chyba się nie stanie.'' Kontynuacja ''Zostań jeśli kochasz''. Recenzja ''Wróć, jeśli pamiętasz'' autorstwa Gayle Forman.

Mijają 3 lata od tragicznego wypadku samochodowego, w którym zginęła cała rodzina Mii. Dziewczyna jako jedyna dostała szansę na przeżycie i postanowiła ją przyjąć, co za tym idzie obudzić się i stawić czoła czekającym ją ciężkim wyzwaniom, chwilom i sytuacjom. Mia wie, że z rzeczy najbliższych jej sercu pozostała jej już tylko i wyłącznie wiolonczela, niezawodna przyjaciółka, dlatego  postanawia obrać ją sobie za jedyny, najważniejszy cel w życiu. Wyjeżdżając do Nowego Jorku do Juiliard School próbuje na nowo poukładać swój zrujnowany świat. 
Zupełnie na nowo... 
Oznacza to, że wszystko co łączy ją z przeszłością, musi odejść w zapomnienie. Nie tylko rzeczy, ale i ludzie... Dziewczyna biorąc sobie głęboko do serca obietnicę złożoną przez swojego chłopaka Adama, przy jej szpitalnym łóżku,  postanawia wyrzucić go na zawsze ze swojego serca i rozpocząć nowy etap. 
Żyjąc po dwóch różnych stronach Ameryki oboje osiagają zamierzone cele i spełniają marzenia, ona jako gwiazda wśród wiolonczelistek, on jako rockman, idol nastolatek i obiekt zainteresowania tabloidów. Pomimo harmideru i gwaru życia, w którym każde z nich aktywnie uczestniczy i ciągłych, zaskakujących niespodzianek, nie potrafią jednak o sobie zapomnieć. Ich myśli wciąż ulatują w przeszłość, którą dawno pozostawili już za sobą i która wydawać by się mogło jest już na tyle odległa i zatarta, że nie ma szans na jej ponowne odtworzenie w rzeczywistości. 
Pewnego dla nia los daje im jednak drugę szansę spotkania się po latach. 
I rozdrapania starych ran...



„Mogę cię stracić w taki sposób, jeśli nie stracę cię dzisiaj. Pozwolę ci odejść. Jeśli zostaniesz.”



Gayle Forman postanowiła ponownie przywołać do życia Adama i Mię, bohaterów ''Zostań jeśli kochasz'' i opowiedzieć nam jak potoczyły się ich losy, ponieważ pierwszy tom urywa się w niespodziewanym i chyba najbardziej wyczekiwanym momencie, a mianowicie wtedy kiedy dziewczyna pierwszy raz ściska rękę Adama czuwającego przy jej łóżku, co może oznaczać tylko jedno. Sięgnęłam po tę książkę z wielkim zaangażowaniem , gdyż pierwsza część nie zaspokoiła mojego apetytu, a jedynie go wzmożyła, sprawiając że byłam bardzo ciekawa, jak Mia poukłada swój świat po przebudzeniu.

Charakter powieści jest bardzo zbliżony do tomu pierwszego nie tylko ze wzgledu na jej niezbyt dużą ilość stron (znowu jest to krótka i zwięzła historia), ale także dlatego, że tak jak w części pierwszej narratorką była Mia, która powracała wspomnieniami do przeszłości, tak tutaj dla odmiany narratorem jest Adam Wilde, jej chłopak, który z kolei opowiada o swoim dotychczasowym życiu i przypomina sobie najważniejsze wydarzenia i zwroty akcji. W ''Zostań jeśli kochasz'' wszystko się kręci w okół szpitala i próbach lekarzy, krewnych oraz przyjaciół do przywołania ciała dziewczyny do życia, w ''Wróć jeśli pamiętasz'' akcja toczy się pewnej nocy w Nowym Jorku, kiedy Adam ponownie spotyka po trzech latach Mię. Dodatkiem specjalnym w obu książkach są wplatywane co jakis czas wspomnienia głównych bohaterów, które bardzo urozmaicają powieśc i pozwalają nam spojrzeć na nich z innej , zupełnie osobistej, intymnej strony. Mamy sznasę poznać ich wcześniejsze koleje losu, dowiedzieć się o ich sekretach i lękach a także odkryć, co miało dla nich największą wartość i znaczenie.

''Wróć jeśli pamiętasz'' to książka po brzegi naładowana emocjami, napięciami, wzruszeniami, niepokojem, ekscytacją, poruszeniem... Interesujacym dopełnieniem są jednozwrotkowe teksty piosenek, umieszczane na poczatkach niektórych roździałów. Pochodzą one z albumu Adama, który przyniósł mu sławę na całym świecie, ponieważ zawierał w sobie prawdziwość uczuć, jakie miotają młodymi ludźmi. To powieść, która dogłębnie porusza temat zagubienia i samotności w świecie młodych dorosłych, którzy usilnie pragną znaleźć swoje miejsce i poczuć się potrzebnym, użytecznym dla innych. Życie człowieka nie ma sensu, jeśli nie potrafi dojść do porozumienia z własnym środowiskiem i ciągle odnosi wrażenie, że gdzie by sie nie poruszył tam wszędzie nie pasuje. To chyba jedna z najgorszych, a niestety powszechnych rzeczy jaka może spotkać młodą kobietę lub mężczyznę. Każdy z nas chce gdzieś należeć, każdy z nas chce wiedzieć, że ktoś go kocha, ktoś się o niego martwi i na niego zawsze czeka.



''Twierdzę, że usycham z tęsknoty za odrobiną normalności, ale teraz kiedy ją mam, jakbym nie wiedział co z nią począć. Nie potrafię już być normalnym człowiekiem.''



Czasami wydarzenia, w które jesteśmy zamieszani potrafią wywrócić nasze życie do góry nogami i ''poprzestawiać'' nam w głowach, burząc cała hierarchię rzeczy ważnych i ważniejszych. Niekiedy wystarczy mały drobiazg, aby zawalił się nam świat. Historia opowiedziana jest z perspektywy Adama, którego wcześniej mieliśmy szansę poznać jako rozrywkowego, odważnego i pewnego siebie mężczyznę, silnie stąpającego po ziemi, wytrwale dążącego do wymierzonych celów. Adam w ''Wróć, jesli pamiętasz'' przechodzi wielką burzę emocjonalną, najpierw poprzez nieoczekiwany sukces kapeli, później przez nagłe, ''ciche'' odejście Mii. Można by sądzić, że ktoś o takim charakterze jak on, komu w dodatku udało się dopiąć wszystkiego, co sobie kiedyś wymierzył, machnie ręką na sercowe problemy i rzuci się w wir szaleństw nowego świata do którego dostęp mają wyłącznie celebryci, zapominając o przeszłości. Dzieje się jednak zupełnie odwrotnie. Adam znienacka wycofuję się, wyrzeka się przywilejów nowego życia, zamyka się w swojej skorupie, nie chce brać udziału w koncertach, wywiadach, i spotkaniach z fanami. Na raz nie potrafi znaleźć wspólnego języka z członkami kapeli, nie umie już się swobodnie bawić i śmiać, a do tego, nie jest w stanie zainteresować się żadną inną kobietą dłużej niż na jedną noc. Przeszłość cały czas daje o sobie znać; duch Mii ciągle jest obecny w jego umyśle i sercu, nie pozwala mu cieszyć się rzeczywistością, a jedynie zatruwa  każdy dzień i noc.




''Nie sposób stwierdzić, dlaczego w rachunku uczuć utrata jednej osoby dotyka nas bardziej niż innych.''



W tej powieści nie mamy niestety bezpośredniego dostępu ani do myśli ani uczuć Mii, a o tym co się wydarzyło w ciągu ostatnich trzech lat po wypadku możemy się dowiadywać tylko poprzez jej wypowiedzi lub napomknienia podczas rozmów z Adamem. Na początku nie wyjawia o sobie zbyt wiele, jest tajemnicza i małomówna, woli opowiadać o Nowym Jorku i jej ulubionych miejscach niż o własnym życiu. Z czasem jednak jej lodowata skorupa, którą zawzięcie tworzyła przez ostatnie lata topnieje... i na powrót możemy odnaleźć w niej dawną, ciepłą i serdeczną Mię. Nic jednak nie jest w stanie wytłumaczyć tego, jak wielką krzywdę wyrządziła swojemu chłopakowi i nic nie jest w stanie wyjaśnić dlaczego tak postąpiła.

Mia postąpiła niesłusznie i każdy kto czytał tę ksiażkę, z pewnościa się ze mną zgodzi. Wyjechała do Nowego Jorku i tam, z dnia na dzień zerwała kontakt z Adamem. Przestała odpowiadać na telefony i e-maile. Osobiście ciężko mi pojąć postępowanie Mii, nawet teraz, kiedy przeczytałam powieść do końca i dowiedziałam się co nieco o motywach jej postępowania. Szczerze powiedziawszy, byłam pewna, że dziewczyna po wypadku przywiąże się do Adama jeszcze mocniej i to on będzie głównym powodem, dla którego będzie miała ochotę dalej żyć, a tymczasem ona go porzuciła, wyjechała i ślad po niej zaginął. A do tego była na tyle cwana, że aby zagłuszyć swoje wyrzuty sumienia, wzięła go za słowo. Wykorzystała złożoną przez niego obietnicę. Skazała chłopaka na trzyletnie ''główkowanie się'' i zastanawianie się, dlaczego został tak potraktowany przez dziewczynę, którą kochał, i dla której chciał jak najlepiej, i która, jak sądził, kochała też jego. To, że Mia przeżyła tragedię i straciła rodzinę to jedno, to, że chciała odciąć się od przeszłości to drugie. Dziewczyna miała prawo zerwać z Adamem, ale nie miała prawa robić tego bez jego wiedzy. Nikt z nas nie chciałby byc potraktowany w ten sposób. Mia stchórzyła, schowała głowę w piasek niczym struś i myślała, że w ten sposób załatwi całą sprawę. Pytanie jedynak, czy później zacznie tego żałować?



''Budząc się rano, powtarzam sobie: "To tylko jeden dzień, jeden dwudziestoczterogodzinny odcinek czasu, który musisz przetrwać".



Jesteście ciekawi co kierowało Mią w podjęciu tak drastycznej w skutkach decyzji i dlaczego porzuciła Adama bez słowa? Intryguje was postać mężczyzny będącego na skraju obłąkania i wariactwa z powodu utraty ukochanej dziewczyny? Jesteście ciekawi czy Mia i Adam ponownie odnajdą drogę do własnych serc i wybaczą sobie doznane krzywdy? Czy znajdą w sobie tyle siły i determinacji aby zawalczyć o wspólną przyszłość? Jeśli jesteście tego wszystkiego ciekawi zapraszam was do przeczytania ''Wróć jesli pamiętasz'' wzruszającej historii Mii i Adama. 



CYTATY I SENTENCJE

(kliknij w obrazek)

8 komentarzy:

  1. Ta kontynuacja trochę mniej przypadła mi do gustu, ale jak zauważyłaś miała kilka zalet :)
    Pozdrawiam, pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. "Wróć, jeśli pamiętasz" podobała mi się zdecydowanie bardziej od pierwszej części :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kontynuacja "Zostań jeśli kochasz" przypadła mi bardziej do gustu niż pierwszy tom, ale szału nie było. Nie lubię twórczości Gayle Forman i chyba już się do tej autorki nie przekonam.
    Twoja recenzja jednak była tak pięknie napisana, że naprawdę miło się czytało. Masz genialny warsztat pisarski. Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza część jeszcze przede mną, więc nie będę się wczytywała w recenzję, żeby sobie nie popsuć przyjemności odkrywania historii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze tej części, ale koniecznie muszę przeczytać! ;) Obserwuję :D
    Pozdrawiam ♥ #Smile
    Nasz blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa pozycja. Czuję, że mogłaby mi się spodobać, choć często mnie denerwują książki, w których bohater robi coś inaczej niż ja bym postąpiła, tak jak tutaj Mia.
    Super recenzja, bardzo bogata i treściwa :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsza cześć czytałam ale drugiej nie. W wolnej chwili po tak interesującej recenzji muszę koniecznie muszę ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie takiego silnego nasycenia emocjami oczekujemy po tych książkach, świetnie, że tu tego nie brakuje, zapowiada się na bardzo przyjemną lekturę. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytając książki żyjemy podwójnie , Blogger