Cytaty i sentencje z książki ''Gwiazd naszych wina'' John Green





''Panie, daj mi siłę, abym zmienił to, co zmienić mogę; daj mi cierpliwość, abym zniósł to, czego zmienić nie mogę, i daj mi mądrość, abym odróżnił jedno od drugiego.''




''Ślady, które ludzie pozostawiają po sobie, zbyt często są bliznami.''





''- Czasami ludzie nie rozumieją wagi obietnic, gdy je składają - wyjaśniłam.
Isaac spojrzał na mnie ze zdumieniem.
- No jasne, oczywiście. Ale i tak należy ich dotrzymywać. Na tym polega miłość. Miłość to dotrzymywanie obietnic wbrew wszystkiemu.''





''Wydawało się, że to było całe wieki temu, jakbyśmy przeżyli krótką, ale mimo to nieskończoną wieczność. Niektóre wieczności są większe niż inne.''





''Czasami trafiasz na książkę, która przepełnia cię dziwną ewangeliczną gorliwością oraz niezachwianą pewnością, że roztrzaskany na kawałki świat nigdy już nie będzie stanowił całości, dopóki wszyscy żyjący ludzie jej nie przeczytają. Ale są też dzieła takie jak to, o których możesz opowiadać innym, książki tak rzadkie i wyjątkowe, i twoje, że dzielenie się nimi wydaje się niemalże zdradą.''





''Nie masz wpływu na to, że ktoś cię zrani na tym świecie, staruszku, ale masz coś do powiedzenia na temat tego, kim ta osoba będzie. Podoba mi się mój wybór.''





''W miarę jak czytał, zakochiwałam się w nim tak, jakbym zapadała w sen: najpierw powoli, a potem nagle i całkowicie.''





''- Nie zabijają, dopóki ich nie zapalisz - powiedział, kiedy samochód zatrzymał się przy nas. - A ja nigdy żadnego nie zapaliłem. Widzisz, to metafora: trzymasz w zębach czynnik niosący śmierć, ale nie dajesz mu mocy, by zabijał.''





''To tylko nasza, a nie gwiazd naszych wina.''




''Świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń.''





''- Okay - powiedział, gdy minęła cała wieczność. - Może "okay" będzie naszym "zawsze".
- Okay - zgodziłam się.''





''Moje idee to gwiazdy, których nie potrafię ułożyć w konstelacje.''




 ''- Okay - powiedział, gdy minęła cała wieczność. - Może "okay" będzie naszym "zawsze".
 - Okay - zgodziłam się.''




 ''Tak cię pochłania bycie sobą, że nie masz nawet pojęcia, jaka jesteś nadzwyczajna.''




''Nie uważam, że wszyscy powinni mieć oboje oczu, nie chorować i tak dalej, ale każdy powinien przeżyć prawdziwą miłość, a ona powinna trwać przynajmniej do końca jego życia.''




''Isaac: Nie lubię żyć w tym świecie bez Augustusa Watersa.
Komputer: Nie rozumiem...
Isaac: Ja również. Pauza.''




''Kocham cię i wiem, że miłość jest tylko wołaniem w próżni, a zapomnienia nie da się uniknąć, że wszyscy jesteśmy skazani i nadejdzie dzień, kiedy cały nasz wysiłek obróci się w pył, wiem, że słońce pochłonie jedyną ziemię, jaką mamy, a ja cię kocham.''




''Na tym świecie jest tylko jedna rzecz okropniejsza niż umieranie na raka w wieku szesnastu lat, a jest nią posiadanie dziecka, które na tego raka umiera.''




''Poszedłem rano do klinki i wyznałem chirurgowi, że wolałbym być głuchy niż ślepy. A on na to: „To nie działa w ten sposób”, więc ja: „Tja, rozumiem, że to tak nie działa. Mówię tylko, że wolałbym być głuchy niż ślepy, gdybym miał wybór, choć przecież wiem, że go nie mam”. A facet odpowiedział: „Dobra wiadomość jest taka, że nie będziesz głuchy”. Odrzekłem więc: „Dziękuję za zapewnienie, że nie ogłuchnę z powodu raka oka. Mam wielkie szczęście, że taki intelektualny gigant jak pan zgodził się mnie operować.''





''Niektóre nieskończoności są większe niż inne.''





''Cholernie trudno zachować godność, gdy wschodzące słońce jest zbyt jaskrawe dla twoich gasnących oczu.''





''Bez smutku nie zaznalibyśmy smaku radości.''




''- Czujesz się lepiej?
- Nie - wymamrotał Isaac, ciężko dysząc.
- Tak to jest z bólem - odpowiedział Augustus, a potem spojrzał na mnie. - Domaga się, byśmy go odczuwali.''




''To żenujące, że wszyscy idziemy przez życie, ślepo akceptując to, iż jajecznica musi być kojarzona wyłącznie z porankami.''




''Kocham ją. Jestem takim szczęściarzem, że ją kocham, van Houten. Nie masz wpływu na to, że ktoś cię zrani na tym świecie, staruszku, ale masz coś do powiedzenia na temat tego, kim ta osoba będzie. Podoba mi się mój wybór. Mam nadzieję, że ona jest zadowolona ze swojego.

Jestem, Augustusie.
 Jestem.''




''- Boję się zapomnienia - wyznał bez chwili wahania.
(...)
 - Nie pozostanie nikt, kto by pamiętał Arystotelesa lub Kleopatrę, a co dopiero ciebie. Wszystko, co zrobiliśmy, zbudowaliśmy, napisaliśmy, wymyśliliśmy albo odkryliśmy, pójdzie w zapomnienie, a to - wykonałam szeroki gest - zupełnie straci sens. (...) Nie myśl o tym, że zapomnienie jest nieuniknione. Wierz mi, że wszyscy tak robią.''




,,Ale jedno wiem: kiedy naukowcy z przyszłości zawitają w moim domu z mechanicznymi oczami i każą mi je wypróbować, powiem im, żeby się odwalili, bo nie chcę oglądać świata bez niego.''




''- Jestem granatem - powtórzyłam. - Chcę trzymać się z dala od ludzi, czytać książki, rozmyślać i spędzać czas z wami, ponieważ i tak nie mogę zrobić nic, żeby was nie zranić. Jesteście zbyt zaangażowani, więc pozwólcie mi po prostu żyć tak, jak chcę, dobrze? Nie mam depresji. Nie muszę nigdzie wychodzić. I nie mogę być typową nastolatką, ponieważ jestem granatem.''




''- Agustus Waters był łajdakiem, który się ciągle przechwalał. Ale wybaczymy mu. Wybaczymy mu nie dlatego, że w sensie metaforycznym serce miał równie dobre jak w znaczeniu dosłownym fatalne, ani dlatego, że widział więcej o tym, jak trzymać papierosa w ustach niż jakikolwiek niepalący człowiek w historii, ani dlatego, że miał osiemnaście lat, choć powinien mieć więcej.
- Siedemnaście - poprawił go Gus.
- Zakładam, że zostało Ci trochę czasu, łajdaku, który ciągle przerywa innym. Powiadam wam - kontynuował Isaac - Augustus Waters gadał tak dużo, że przerwałby mi nawet na własnym pogrzebie. I był pretensjonalny: słodki Jezu, ten facet nie umiał się nawet wysikać, nie roztrząsając głębokiego symbolicznego znaczenia układu moczowego. I był próżny: chyba nigdy nie spotkałem osoby atrakcyjnej fizycznie, która byłaby bardziej świadoma swojej fizycznej atrakcyjności. Ale jedno wiem: kiedy naukowcy z przyszłości zawitają w moim domu z mechanicznymi oczami i każą mi je wypróbować, powiem im, żeby się odwalili, bo nie chcę oglądać świata bez niego.
Zaczęłam płakać.
- A potem, gdy już zademonstruję swoje poglądy, jednak sprawdzę te mechaniczne oczy, ponieważ dzięki nim prawdopodobnie będę widział, co dziewczyny mają pod koszulkami i tak dalej. Agustusie, przyjacielu,szerokiej drogi.''




''Uświadomiłam sobie, że nie ma już nikogo, do kogo mogłabym zadzwonić, co było chyba w tym wszystkim najsmutniejsze. Jedyną osobą, z którą naprawdę chciałam porozmawiać o śmierci Augustusa Watersa, był Augustus Waters.''




''W ciągu tych nielicznych dni dałeś mi prawdziwą wieczność i za to dziękuję."




''To byłby dla mnie zaszczyt, gdybyś złamała mi serce.''




''- Może zadzwonię do ciebie, kiedy ją skończę czytać?
– Ale przecież nie znasz mojego numeru – zauważył.
 – Mam dziwne przeczucie, że zapisałeś mi go na karcie tytułowej.
 Uśmiechnął się tym niemądrym uśmiechem.
 – I ty twierdzisz, że się dobrze nie znamy.''




''[...] radość z powodu twojego istnienia jest o wiele większa niż smutek z powodu twojej choroby.''




,,Chciałbym się z tobą znów spotkać dziś wieczorem, ale gotów jestem poczekać całą noc i kawałek jutra.''




''Ta powieść powstała z linii wydrapanych na papierze (...). Zamieszkujący ją bohaterowie nie mają żadnego innego życia poza tymi liniami. Co się z nimi dzieje? Wszyscy przestaną istnieć w chwili, gdy powieść się kończy.''




''- Ludzie przyzwyczajają się do piękna.
- Ja się do ciebie jeszcze nie przyzwyczaiłem.''




''Choć świat nie został stworzony dla ludzi, my zostaliśmy stworzeni dla niego.''




''Naprawdę myślałem, że ona umrze, zanim zdołam jej powiedzieć, że ja też umieram.''




''Ból domaga się, byśmy go odczuwali.''




''Prawdziwi bohaterowie to nie są ludzie, którzy robią różne rzeczy. Prawdziwi bohaterowie ZAUWAŻAJĄ różne rzeczy, zwracają na nie uwagę.''




''W miarę jak czytał, zakochiwałam się w nim tak, jakbym zapadała w sen: najpierw powoli, a potem nagle i całkowicie...''




''Naprawdę sporą część życia poświęcałam na starania, by nie płakać przy ludziach, którzy mnie kochają, więc natychmiast zrozumiałam co robi Augustus. Należy zacisnąć zęby. Podnieść wzrok. Mówić sobie, że jeśli zobaczą, jak płaczesz to ich zaboli, i staniesz się smutkiem w ich życiu, a nie możesz być tylko smutkiem, więc nie będziesz płakać. Trzeba powtarzać sobie to wszystko, patrząc w sufit, a potem przełknąć, choć gardło nie za bardzo chce działać, popatrzeć na osobę, która cię kocha i się uśmiechnąć.''




''Augustus Waters gadał tak dużo, że przerwałby mi nawet na własnym pogrzebie.''




''Ból jest jak tkanina. Im silniejszy tym cenniejszy."




''Prawdopodobieństwo, że zranimy wszechświat, jest takie samo jak to, że mu pomożemy, a nie możemy zrobić ani jednego, ani drugiego.''




''Ludzie opowiadają o odwadze chorych na raka i ja tej odwadze nie zaprzeczam(...).Ale zapewniam: w tamtej chwili byłabym bardzo, bardzo szczęśliwa, gdybym mogła po prostu umrzeć.''




,,Ale kochać go to był prawdziwy przywilej.''




''Gdyby ona czuła sie lepiej lub Pan gorzej, gwiazdy nie rozgniwałyby się tak okrutnie, ale taka jest natura gwiazd i Szekspir nigdy bardziej się nie mylił niż wtedy, kiedy kazał Kasjuszowi powiedzieć: "To nasza tylko, nie gwiazd naszych wina". Łatwo mówić, gdy jest się rzymskim legatem (albo Szekspirem!), ale nasze gwiazdy mają wiele win na sumieniu.''




''Nieważne, jak mocno się odbijasz, nieważne, jak wysoko wzlatujesz, nigdy nie uda ci się zrobić pełnego obrotu''




''- Okay.
- Okay.
- O Boże,przestań ze mną flirtować!
- Okay.
- Żartowałem, Hazel Grace. Rozumiem.(Ale oboje wiemy,że "okay" to bardzo kokieteryjne słowo. Jest wprost naładowane zmysłowością).''




''Miłość to dotrzymywanie obietnic wbrew wszystkiemu. Nie wierzysz w prawdziwą miłość?''




''Woda nadal przybiera. Błogosławieństwo pustyni, przekleństwo oceanu.''




,,Radość z powodu twojego istnienia jest o wiele większa niż smutek z powodu twojej choroby"




''Proszę również zauważyć, że gdy mówimy o literaturze, używamy czasu teraźniejszego. Gdy mówimy o zmarłych, nie jesteśmy już tak uprzejmi.''




''Czeka cie długie, dobre życie pełne wspaniałych oraz koszmarnych chwil, których teraz nie potrafisz sobie nawet wyobrazić.''




''Trzymałem ją za rękę i próbowałem wyobrazić sobie świat bez nas, i może przez jedną sekundę byłem na tyle dobrym człowiekiem, by mieć nadzieję, że ona odejdzie i nigdy się nie dowie, że ja też mam niedługo umrzeć. Ale potem zapragnąłem mieć więcej czasu, żebyśmy mogli się zakochać. Moje życzenie chyba się spełniło. Pozostawiłem po sobie bliznę.''




'' - On wcale nie jest taki bystry - zgasiłam Julie.
- Hazel ma rację - potwierdził Gus. - Chodzi o to, że większość naprawdę ładnych ludzi jest głupia, więc ja po prostu wypadam wyjątkowo na tym tle.
- Słusznie chodzi głównie o jego urodę - zgodziłam się. 
- Która bywa wręcz oślepiająca - dodał.
- Naszego przyjaciela Isaaca zupełnie oślepiła - zauważyłam.
- Potworna tragedia. Ale cóż mogę poradzić na moje zabójcze piękno?
- Nic.
- To moje brzemię, ta cudowna twarz.
- Nie wspominając o ciele.
- Nawet nie zaczynajmy rozmowy o moim seksownym ciele. Nie chcesz mnie zobaczyć nagiego, Dave. Widok mojego nagiego ciała zaparł Hazel Grace dech w piersi - powiedział, kiwając głową w stronę mojego zbiornika z tlenem.''





''Wszechświat chce, by go zauważono. Ale my też chcemy być zauważeni przez wszechświat, chcemy, żeby wszechświat nie miał w dupie tego, co się z nami dzieje.''




''Życie już nie jest jej dolegliwością.''




''Dobrych przyjaciół trudno znaleźć, a jeszcze trudniej zapomnieć.''




''Może ,,okay" będzie naszym ,,zawsze"?''




''Myślę, że wszechświat jest bardzo ukierunkowany na świadomość, że nagradza inteligencję po części dlatego, że lubi, gdy ktoś docenia jego elegancję. A kimże jestem ja, jakiś epizod w dziejach, by mówić wszechświatowi, że on - albo moje postrzeganie go - jest tymczasowe?''




''Do grupy, której skład bezustannie się zmieniał, należeli młodzi ludzie na różnych etapach rozwoju choroby nowotworowej. Dlaczego jej skład się zmieniał? Efekt uboczny umierania.''




 ''-Nie zapytasz o swojego chłopaka? - zapytała.
- Nie mam chłopaka - odrzekłam.
- Jest taki jeden, który prawie nie wychodzi z poczekalni, od kiedy tu wylądowałaś - oznajmiła.''





''Ale, Gus, miłości moja, nie potrafię nawet wyrazić, jaka jestem wdzięczna za tę naszą maleńką nieskończoność.''




''Otworzyłam kopertówkę, sięgnęłam do środka i wyjęłam paczkę cameli lightów. Szybkim ruchem, którego, jak miałam nadzieję, nie zauważył nikt z obecnych, wsunęłam papierosy między bok Gusa i srebrne aksamitne obicie trumny.
- Możesz je wypalić - zapewniłam go szeptem. - Nie mam nic przeciwko temu.''




''Napisałam do Augustusa SMS-a, bo wiedziałam, że jest w szkole.
Nadal masz czas 3 maja?:-)
Odpisał natychmiast:
Nigdy nie miałem go więcej.''




''Niektórzy przejezdni uważają, że Amsterdam to miasto grzechu, ale prawda jest taka, że to miasto wolności. A w wolności wielu odnajduję grzech.''




''Może nie była kochana powszechnie, ale była kochana głęboko.''




''- Co to jest?
- Kosz na bieliznę?
- Nie, obok kosza.
- Nie widzę tam niczego.
- To ostatni okruch mojej godności. Naprawdę bardzo mały.''





''- Łączy, odpowiada, truje, odkrywa i maskuje. Popatrz tylko, nadchodzi i odchodzi, zabierając wszystko ze sobą. 
- Co to takiego? - zapytałam. 
- Woda - odparł Tulippan. - No i czas.''




''Żarłocznych ambicji ludzi nigdy nie zaspokoją spełnione marzenia.''




''Obawiam się, że pokłada Pani wiarę w niewłaściwej osobie - ale cóż, z wiarą zazwyczaj tak już bywa.''




''- Kiedyś myślałem, że fajnie by było zamieszkać w chmurach. (...) Ale w szkole średniej na zajęciach z przyrody pan Martinez zapytał, czy ktoś z nas kiedyś marzył o życiu w chmurach, i wszyscy podnieśli ręce. Wtedy pan Martinez wyjaśnił nam, że w chmurach wiatr wieje z prędkością dwustu czterdziestu kilometrów na godzinę, a temperatura wynosi trzydzieści stopni poniżej zera, nie ma tlenu i poumieralibyśmy w ciągu kilku sekund. (...) Specjalizował się w mordowaniu marzeń(...). Sądzisz, że wulkany są malownicze? Powiedz to dziesięciu tysiącom wrzeszczących trupów w Pompejach. Nadal potajemnie wierzysz, ze na tym świecie istnieje magia? To tylko bezduszne molekuły przypadkowo odbijające się o siebie. Martwisz się o to, kto się o ciebie zatroszczy, gdy umrą twoi rodzice? I słusznie, bo oni w godzinie przeznaczenia staną się pożywieniem dla robaków. - Niewiedza jest błogosławieństwem - podsumowałam.''




''- Wiesz, jak przygotowujemy w tym domu szkocką z wodą?
- Nie
- Nalewamy porcję szkockiej do szklanki, a potem przywołujemy myśli o wodzie. Następnie mieszamy szkocką z abstrakcyjną ideą wody.''




''To wojna domowa, Hazel Grace, i zwycięzca jest z góry znany. (...) Jeśli pójdziesz do do Rijksmuseum (...) Ujrzysz Jezusa na krzyżu, i faceta z nożem w szyi, ludzi ginących na morzu i w bitwie, i całą paradę męczeników. Ale ani jednego dziecka z rakiem. Nikogo konającego na ospę, dżumę, żółtą febrę i tak dalej, bo (...) w chorobie nie ma chwały (...) taka śmierć nie jest honorowa."




''- Ale to jest fajka. 
- Nie, nie jest. - zaprzeczyłam.
 - To rysunek fajki. Rozumiesz? Wszystkie podobizny rzeczy są w swej istocie abstrakcyjne. To bardzo inteligentne.''




''Będę dzis żył najlepiej , jak potrafię !''




''- Augustus Waters - domyśliła się.
- Hmn, może...
- O mój Boże! Widywałam go na imprezach. Co ja bym robiła z tym chłopakiem! To znaczy, nie teraz, skoro wiem, że jesteś nim zainteresowana. Ale, słodki Jezu, jeździłabym na tym jednonogim kucu po całym korralu.''





''- Jest taka niepisana umowa między autorem i czytelnikiem, a niedokończenie książki chyba jakoś tę umowę narusza. 
- Niekoniecznie. W pewnym sensie to część tego, co mi się w tej książce podoba. Ukazuje śmierć w prawdziwy sposób. Umierasz w środku życia, w połowie zdania.''




''Gdyby ona czuła się lepiej, lub Pan gorzej, gwiazdy nie rozgniewałyby się tak okrutnie, ale taka jest natura gwiazd i Szekspir nigdy bardziej się nie mylił niż wtedy, kiedy kazał Kasjuszowi powiedzieć "To nasza tylko, nie gwiazd naszych wina.''




''W najcięższych chwilach Bóg stawia na naszej drodze najlepszych ludzi.''




''Był naprawdę piękny. Wiem, że chłopcy nie powinni tacy być, ale on był.''




''Nie można zapewnić nieśmiertelności zmarłym, pisząc o nich.''




''No to przedstawmy zalety dobrej pielęgniarki. - zaproponowałam.
- Po pierwsze: nie bawi się w gry słowne na temat twojej choroby. - powiedział Isaac. 
- Po drugie: pobiera krew przy pierwszym wkłuciu. – podsunęłam ja. - Słusznie, to bardzo ważna sprawa. Czy moje ramię to tarcza do rzutków? Po trzecie: nie używa protekcjonalnego tonu. 
- Jak się dziś czuję nasze złotko? - zagruchałam. - Teraz ukłuję ci igiełką. Może troszkę zaszczypać".





''Dziwne w domach jest to, że zawsze wyglądają tak, jakby w środku nic się nie działo, choć przecież tam toczy się większość naszego życia.''




''- Nie jesteś granatem, nie dla nas. Myśl o twojej śmierci nas zasmuca, Hazel, ale nie jesteś granatem. Jesteś cudowna. Nie wiesz tego, kochanie, ponieważ nigdy nie miałaś córki, która staje się błyskotliwą młodą czytelniczką z hobby w postaci koszmarnych telewizyjnych programów, ale radość z powodu twojego istnienia jest o wiele większa niż smutek z powodu twojej choroby.''




''Tata: Ty też chorowałeś na raka?
Augustus: Tak. Nie odjąłem sobie kończyny dla samej przyjemności, choć to doskonały sposób na utratę wagi. Nogi są ciężkie!''




''Czułam się, jakby wszystko we mnie narastało, jakbym tonęła w tej dziwnie bolesnej radości...''




,,Czasami wyobrażam sobie, że piszę wspomnienia. One pozwoliłyby mi przetrwać w sercu i pamięci mojej pełnej uwielbienia publiczności.''




''Boję się zapomnienia - wyznał bez chwili wahania - Boję się tego jak ślepiec ciemności.''




''To tylko nasza, a nie gwiazd naszych wina.''




''Tam dom twój, gdzie serce twoje.''


''- To jak brzmi Twoja historia ? - zapytał, siadając obok w bezpiecznej odległości.
- Już Ci ją opowiedziałam. Zdiagnozowano u mnie...
- Nie, nie historia choroby. Twoja historia. Zainteresowania, koniki, pasje, dziwne fetysze i tak dalej.''





''Gus: Smakuje jak...
Ja: Jedzenie.
Gus: Tak, właśnie tak. Smakuje jak jedzenie, wyśmienicie przyrządzone. Ale nie smakuje, jakby to ująć delikatnie...?
Ja: Nie smakuje, jakby sam Pan Bóg ugotował niebo, przemieniając je w pięć dań, które potem podano wraz z lśniącymi bańkami sfermentowanej, musującej plazmy, podczas gdy prawdziwe i dosłowne płatki kwiatów opadały niczym śnieg wokół stolika nad kanałem.
Gus: Dobrze powiedziane.
Ojciec Gusa: Nasze dzieci są dziwne.
Mój tato: Dobrze powiedziane.''




''Tak cię pochłania bycie sobą, że nie masz nawet pojęcia, jaka jesteś nadzwyczajna.''




''Niewiedza jest błogosławieństwem.''




''- Hazel Grace - odezwał się, a moje imię wypowiedziane jego głosem zabrzmiało świeżo i dobrze. - Naprawdę miło mi było cię poznać.
- Wzajemnie, panie Waters - odparłam. Byłam zbyt onieśmielona, by na niego patrzeć. Nie poradziłabym sobie z intensywnością jego niebieskich jak woda oczu.
- Będę cię mógł jeszcze zobaczyć? - zapytał. Jego głos zabrzmiał ujmująco niepewnie.
Uśmiechnęłam się.
- Jasne.
 - Jutro?
 - Cierpliwości, koniku polny - poradziłam. - Nie chcesz chyba wydać się nadgorliwy.
- Oczywiście, że nie, dlatego zaproponowałem jutro - odparł. - Chciałbym się z tobą znów spotkać dziś wieczorem, ale gotów jestem poczekać całą noc i kawałek jutra. - Przewróciłam oczami. - Mówię poważnie - dodał.
- Nawet się za dobrze nie znamy - zaoponowałam. Wzięłam książkę z półki między siedzeniami. - Może zadzwonię do ciebie, kiedy ją skończę czytać?
- Ale przecież nie znasz mojego numeru - zauważył.
- Mam dziwne przeczucie, że zapisałeś mi go na karcie tytułowej.
Uśmiechnął się tym niemądrym uśmiechem.
- I ty twierdzisz, że się dobrze nie znamy.''




 ''[...] Mam takie urządzenie, które czyta mi maile. Rewelacja. Mogę zmieniać płeć głosu, akcent i wszystko.
- Czyli jeśli prześlę opowiadanie porno, będziesz mógł dać takie ustawienia, że przeczyta ci je starzec z niemieckim akcentem?
- Jasne - potwierdził Isaac. - Choć na razie mama musi mi pomagać, więc może poczekaj z tym niemieckim porno tydzień lub dwa.''




''Zaczynałam dochodzić do wniosku, że poddają mnie jakiemuś egzystencjalnemu eksperymentowi polegającemu na odsuwaniu nagrody w nieskończoność.''




''Wszelki ratunek jest chwilowy - odparł. - Kupiłem im minutę. Może ta minuta kupi im godzinę, a ona rok. Nikt nie kupi im wieczności, Hazel Grace, ale moje życie dało im minutę. A to już coś.''




''Utrzymujesz, że krucha, rzadka rzecz jest piękna tylko dlatego, że jest krucha i rzadka. Ale to kłamstwo i wiesz o tym.''




 ''Samotna, nieco pedofilska huśtawka pragnie dziecięcych tyłeczków - rozwinęłam temat.
Wybuchnął śmiechem. 
- Właśnie dlatego!
- Co?
- Właśnie dlatego cię lubię. Wiesz jak rzadko można spotkać atrakcyjną dziewczynę, która tworzy przymiotnikową wersję słowa "pedofil"?''





''Prawdziwym problemem nie jest samo cierpienie czy samo zapomnienie, ale ich niemoralna bezsensowność, absolutnie niehumanitarny nihilizm cierpienia.''




''- Kiedy tak dojrzałaś, że rozumiesz sprawy, które przerastają twoją prastarą matkę? - zapytała mama. - Wydaje się, że zaledwie wczoraj tłumaczyłam siedmioletniej Hazel, dlaczego niebo jest niebieskie. Wówczas miałaś mnie za geniusza.
- A dlaczego niebo jest niebieskie? - zapytałam.
- Bo jest.''





''Jesteśmy jak psy obsikujące uliczne hydranty. Zatruwamy wody gruntowe toksycznymi sikami, znacząc wszystko jako MOJE w żałosnej próbie przetrwania własnej śmierci.''




''Chlubię się tym, że nie wiem, co jest modne.''




''- Dzięki, że nie próbowałeś mnie odwiedzić, kiedy wyglądałam jak kupka nieszczęścia.
 - Szczerze mówiąc, nadal wyglądasz nieszczególnie.''





''Tak świt nam blaknie w światło dnia - jak napisał poeta. - Wszystko, co złote, krótko trwa.''




''Nie mogę opowiadać o naszej miłości, więc będę mówiła o matematyce. Nie jestem matematyczką, ale tyle wiem: istnieje nieskończony szereg liczb między zero i jeden. Jest jedna dziesiąta, dwanaście setnych, sto dwanaście tysięczny i nieskończony zbiór różnych innych. Oczywiście, między zero i dwa czy między zero i milion znajduje się większy nieskończony szereg liczb. Ponieważ niektóre nieskończoności są większe od innych. [...] Chcę mieć więcej liczb niż te, które zapewne dostane, i , Boże, chcę ich więcej dla Augustusa Watersa. Ale, Gus, miłości moja, nie potrafię nawet wyrazić, jaka jestem wdzięczna za tę, naszą maleńką nieskończoność. Nie oddałabym jej za skarby świata. W ciągu tych nielicznych dni dałeś mi prawdziwą wieczność i za to dziękuję.''




''Dopiero teraz, gdy pokochałam granat, zrozumiałam, jaką głupotą były próby oszczędzenia innym mojego własnego nieuchronnego wybuchu: nie mogłam przestać kochać Augustusa Watersa. I nie chciałam.''




''- Nie wiem, w co wierzę, Hazel. Wydawało mi się, że bycie dorosłym oznacza, że w końcu wiesz, w co wierzyć, ale w moim wypadku to się nie sprawdziło.''




''- Siedzę w rollercoasterze, który cały czas jedzie w górę. 
- Moim przywilejem i obowiązkiem jest pojechać z tobą - zapewniłam go. 
- Czy to by było kompletnie niedorzeczne, gdybym spróbował jakoś z tego wyjść?
- Nie ma co próbować - oznajmiłam. - Trzeba to po prostu zrobić.''





''Język grzebie, ale nie wskrzesza.''




''To było nie do zniesienia. Wszystko.
 Każda kolejna sekunda zdawała się gorsza od poprzedniej.''
''- Jasne, boję się zapomnienia. Ale, choć nie chcę nudzić jak moi rodzice, wierzę, że ludzie mają dusze, i wierzę, że te dusze nie umierają. Strach przed zapomnieniem to coś całkiem innego. To lęk, że nie będę mógł dać nic w zamian za moje życie. Jeśli nie żyjesz w służbie większego dobra, to przynajmniej powinieneś umrzeć dla tego większego dobra, rozumiesz? A ja się boję, że ani moje życie, ani moja śmierć nie będą nic znaczyły.''




''Nie przedstawię wam historii naszej miłości, ponieważ - jak wszystkie prawdziwe opowieści o miłości - ona umrze z nami, gdyż tak być powinno.''




''- To dlaczego tak na mnie patrzysz? - Bo jesteś piękna. Lubię patrzeć na pięknych ludzi, a jakiś czas temu postanowiłem nie odmawiać sobie prostych życiowych przyjemności. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że wszystko i tak skończy się zapomnieniem.''




''Mama: Zacznijmy od tego że haszyszu się nie bierze.
 Ja: Widzisz, wiedziałabym takie rzeczy, gdybyś załatwiła mi fałszywy dowód.''





''(...) żarłocznych ambicji ludzi nigdy nie zaspokajają spełnione marzenia, ponieważ zawsze pojawia się myśl, że można by było wszystko zrobić ponownie i lepiej.''




''- Nostalgia to skutek uboczny raka. - wyjaśniłam.
 - Nie, nostalgia to skutek uboczny umierania. - sprostował.''





''Ja: Dotknij ściany jaskini.
Komputer: Dotykasz ściany jaskini. Jest wilgotna.
Isaac: Poliż ścianę jaskini.
Komputer: Nie rozumiem. Powtórz.
Isaac: Pieść wilgotną ścianę jaskini.
Komputer: Zaciskasz pięść. Uderzasz w ścianę.
Isaac: Nie pięść. PIEŚĆ.
Komputer: Nie rozumiem.
 Isaac: Koleś, siedzę sam w ciemnościach w tej jaskini od tygodni i potrzebuję sobie ulżyć. PIEŚĆ ŚCIANĘ JASKINI.''




''Żyjemy we wszechświecie ukierunkowanym na tworzenie i tępienie świadomości. Augustus Waters nie umarł po długiej walce z rakiem. Umarł po długiej walce z ludzka jaźnią, jako ofiara - którą ty też będziesz - potrzeby wszechświata, by tworzyć i niszczyć wszystko, co możliwe.''




''Chodziłam na grupę wsparcia z tych samych powodów, z których pozwalałam pielęgniarkom po zaledwie półtorarocznej edukacji truć mnie chemikaliami o egzotycznych nazwach: chciałam zadowolić rodziców. Na tym świecie jest tylko jedna rzecz okropniejsza niż umieranie na raka w wieku szesnastu lat, a jest nią posiadanie dziecka, które na tego raka umiera.''




''Ludzie potwierdzą, że to smutne, że ona pozostawi po sobie mniejszą bliznę, że mniej osób będzie ją pamiętało, że była kochana głęboko, ale nie powszechnie. Ale to nie jest smutne, van Houten. To tryumfalne. Heroiczne. Czyż to nie jest prawdziwy heroizm? Jak mówią lekarze: po pierwsze - nie krzywdzić.''




''- Zjem hamburgera, zanim wystartujemy. Przynieść ci coś?
- Nie - odpowiedziałam - ale naprawdę doceniam to, że nie poddajesz się społecznym konwencjom śniadaniowym.
Zaskoczony przekrzywił głowę.
- Hazel zgłębia problem zamknięcia jajecznicy w śniadaniowym getcie - wyjaśniła mama.
- To żenujące, że wszyscy idziemy przez życie, ślepo akceptując to, iż jajecznica musi być kojarzona wyłącznie z porankami.''




''- Zdajesz sobie sprawę, że trzymając mnie na dystans, nie zmniejszysz mojego uczucia do ciebie?''




''Nadejdzie czas, gdy wszyscy będziemy martwi. Nadejdzie czas, gdy nie pozostanie ani jeden człowiek, który by pamiętał, że ktokolwiek kiedykolwiek żył czy ze nasz gatunek czegokolwiek dokonał. Nie pozostanie nikt, kto by pamiętał Arystotelesa lub Kleopatrę, a co dopiero ciebie. Wszystko, co zrobiliśmy, zbudowaliśmy, napisaliśmy, wymyśliliśmy albo odkryliśmy, pójdzie w zapomnienie, a to - wykonałam szeroki gest - zupełnie straci sens. Może ta chwila nadejdzie szybko, a może jest odległa o miliony lat, ale nawet jeśli przetrwamy śmierć naszego słońca, nie będziemy istnieć wiecznie. Był czas, gdy organizmy nie miały świadomości, i nadejdzie czas, gdy znów będą jej pozbawione. Nie myśl o tym, że zapomnienie jest nieuniknione. Wierz mi, że wszyscy tak robią.''




''Złamać można praktycznie wszystko, nawet serce. Lekcje, których udziela nam życie, nie przynoszą mądrości, lecz blizny i zrosty.''




''- Wierzysz w życie po śmierci? 
- Sądzę, że wieczność jest błędną koncepcją - odrzekłam. 
Parsknął śmiechem. 
- Ty jesteś błędną koncepcją.
- Wiem. Dlatego zostaję wycofana z obiegu.
 - To nie jest śmieszne - zaprotestował.''




''Jedne nieskończoności są większe niż inne.''




''- Masz ją od tego chłopca?- zapytała znienacka.
 - Chodzi o opryszczkę?
 - Nie przesadzaj, Hazel - upomniała mnie. - Książkę. Chodzi mi o książkę.''




''- To metafora - wyjaśniłam. - Trzyma w zębach czynnik niosący śmierć, ale nie daje mu mocy, by zabijał.''




''- Wiesz jak przygotowujemy w tym domu szkocką z wodą?
 - Nie.
 - Nalewamy porcję szkockiej do szklanki, a potem przywołujemy myśli o wodzie.  Następnie mieszamy szkocką z abstrakcyjną ideą wody.''




''Współczesność - by zacytować "Cios" - specjalizuje się w bitwach, w których nikt nie traci niczego szczególnie wartościowego, poza być może życiem.''




''- Wszystko smakuje metalem. Poza tym siedzę w rollercoasterze, który cały czas jedzie w górę, chłopcze - odrzekł Gus. Isaac zaśmiał się. - Jak tam twoje oczy?
- Och, doskonale. Jedyny problem w tym, że nie ma ich w mojej głowie.
 - To rzeczywiście super - zgodził się Gus. - Nie żebym chciał cię przelicytować czy coś, ale moje ciało zbudowane jest głównie z komórek nowotworowych.''



''Martwi widzialni są tylko przez potworne, pozbawione powiek oczy pamięci. Żywi, dzięki Bogu, zachowują zdolność zaskakiwania i rozczarowywania.''




''Teraz przyjemność pamiętania została mi odebrana, bo nie było już nikogo, z kim mogłabym pamiętać.''




''Starzejemy się wolniej, jeśli ruszamy się szybciej zamiast stać w miejscu. Dlatego dla nas czas teraz płynie wolniej niż dla ludzi na ziemi.''




''Guzy powstały z mojego ciała. Są częścią mnie, tak jak mój mózg i serce. To wojna domowa, Hazel Grace [...] Jeśli pójdziesz do Rijksmuseum [...] ujrzysz Jezusa na krzyżu i faceta z nożem w szyi, ludzi ginących na morzu i w bitwie, i całą paradę męczenników. Ale ani jednego dzieciaka z rakiem. Nikogo konającego na dżumę, ospę, żółtą febrę i tak dalej, bo w chorobie nie ma chwały. Nie ma żadnego sensu. Taka śmierć nie jest honorowa.''




''Wszyscy jesteśmy skutkami ubocznymi, prawda?''




''(..),pomyślałam, że istnieją dwa gatunki dorosłych. Tacy Peterowie van Houtenowie - nieszczęśnicy, którzy rozglądają się wokół w poszukiwaniu kogoś, kogo da się skrzywdzić. I tacy ludzie jak moi rodzice, którzy idą przed siebie niczym zombie, robiąc wszystko, co należy, żeby móc dalej iść przed siebie.''




''Bez smutku nie zaznalibyśmy smaku radości" - To stary argument w dziedzinie Rozmyślań o Cierpieniu, jego głupotę i brak wyrafinowania można by piętnować przez wieki, ale dość powiedzieć że istnienie brokułów nie ma najmniejszego wpływu na smak czekolady...''




''- Omnis cellula e cellula - powtórzył. - Wszystkie komórki pochodzą z komórek. Każda komórka rodzi się z poprzedniej komórki, która powstała z jeszcze wcześniejszej. Życie pochodzi od życia. Życie rodzi życie, które rodzi życie, które rodzi życie. które rodzi życie.''




''- Boże. Mogłem sam za wszystko zapłacić. Powinienem był cię zabrać do Amsterdamu prosto z Funky Bones.
- Ale wtedy zapewne miałabym śmiertelny atak niedotlenienia w Amsterdamie, a moje ciało wróciłoby do domu w ładowni samolotu - zauważyłam.
- No tak - zgodził się - ale zanim do tego by doszło, dzięki mojemu wspaniałemu romantycznemu gestowi mógłbym uprawiać seks.''




''- Hazel Grace, kiedy ktoś jest tak czarujący i fizycznie atrakcyjny jak ja, łatwo mu podbijać serca ludzi, których poznaje osobiście. Ale nakłonienie obcych do tego, by cię kochali... to dopiero jest sztuka.''





''- Jesteś taki seksowny - powiedziałam, wciąż trzymając rękę na jego nodze.
- Zaczynam myśleć, że podniecają cię amputacje - odrzekł, całując mnie nadal.
Zaśmiałam się.
- Podnieca mnie Augustus Waters - wyjaśniłam.''




''- Musicie wybaczyć mojej byłej asystentce - zwrócił się do nas van Houten - Holenderski to bardziej choroba gardła niż język.''




''(...) Wszyscy ci przyjaciele pojawiają się, kiedy już nie potrzebujesz przyjaciół.''




''(...) Wyobraziłam sobie, że jest smokiem i oddycha w takim samym rytmie jak ja. Jakbym miała swojego smoczego przyjaciela, który leży zwinięty obok mnie i zależy mu na mnie tak bardzo, że dostosowuje swój oddech do mojego.''




''- Czy wiedzą państwo - zapytał z rozkosznym akcentem. - co Dom Perigon powiedział po wynalezieniu szampana?
- Nie - przyznałam się
- Zawołał do swoich towarzyszy z klasztoru: ,,Chodźcie szybko pije gwiazdy".




''Tylko tyle masz. Mnie, swoją rodzinę i ten świat. To jest twoje życie. Przykro mi, jeśli jest beznadziejne.''




''W każdej ulotce, na każdej stronie internetowej i w ogóle we wszelkich materiałach dotyczących raka wśród efektów ubocznych choroby zawsze wymieniana jest depresja. Lecz tak naprawdę ona nie jest skutkiem ubocznym raka. Depresja jest skutkiem ubocznym umierania.''




''Huśtawka ogrodowa, porządnie zużyta, lecz o zdrowej konstrukcji, szuka nowego domu. Twórz wspomnienia ze swoim dzieckiem lub dziećmi, aby pewnego dnia spojrzały na ogród i poczuły sentymentalny ból równie dotkliwy jak ja dzisiejszego popołudnia. Wszystko jest kruche i ulotne, drogi czytelniku, lecz z tą huśtawką twoje dziecko zostanie wprowadzone we wzloty i upadki ludzkiego życia łagodnie oraz bezpiecznie. Być może przyswoi sobie również najważniejszą lekcję: nieważne, jak mocno się odbijasz, nieważne jak wysoko wzlatujesz, nigdy nie uda ci się zrobić pełnego obrotu.''




- Jesteś prawiczkiem? - spytałam ze zdumieniem.
 - Hazel Grace - zaczął - masz długopis? i kawałek kartki?
Potwierdziłam.
- Dobrze. Narysuj, proszę kółko. - Wykonałam polecenie. - A teraz narysuj w nim mniejsze kółko. - Zrobiłam to. Większy okrąg to prawiczki, a mniejszy, to siedemnastoletni kolesie z jedną nogą.




''Lubię ten świat. Lubię pić szampana. Lubię nie palić. Lubię, jak Holendrzy mówią po holendersku. A tymczasem... Nawet nie stoczę bitwy. Nie stoczę żadnej walki.''



''(...) w chorobie nie ma chwały. Nie ma żadnego sensu. Taka śmierć nie jest honorowa.''





''Mówiłem do niej dzisiaj: "Zawsze". "Zawsze, zawsze, zawsze", a ona mnie zagłuszała i nie reagowała. Tak, jakbym już nie żył, rozumiesz? "Zawsze" było obietnicą! Jak można nie dotrzymać obietnicy?''




''W tym momencie Augustus Waters sięgnął do kieszeni i wyjął - Panie, zlituj się - paczkę papierosów. Otworzył ją i włożył papierosa do ust.
 - Ty tak na poważnie? - zdumiałam się. - Uważasz, że to jest fajne? O Boże, właśnie wszystko zniszczyłeś.''



''(...) i wysłuchiwało Patricka, który po raz tysięczny relacjonował przygnębiającą historię swojego życia, czyli mówił o tym, że miał nowotwór jąder i lekarze uważali, że umrze, ale nie umarł, i proszę - oto on, nadal żywy, zupełnie dorosły, w kościelnej piwnicy, w sto trzydziestym siódmym najładniejszym mieście Ameryki, rozwiedziony, uzależniony od gier komputerowych, niemający przyjaciół, ledwie wiążący koniec z końcem dzięki eksploatowaniu swojej nowotworowej przeszłości, mozolnie dążący do zdobycia dyplomu magisterskiego, choć on i tak nie poprawi jego perspektyw zawodowych, czekający, jak my wszyscy, na miecz Damoklesa, niosący wyzwolenie, któremu umknął wiele lat temu, gdy rak odebrał mu oba jajka, lecz oszczędził to, co tylko najbardziej wspaniałomyślny człowiek mógłby nazwać życiem.
 I TY TEŻ MOŻESZ MIEĆ TYLE SZCZĘŚCIA!''




''- Czuję się nie ubrana.
- A to zawsze jest modne.''




''Świat toczył się dalej, jak zwykle, bez mojego aktywnego udziału.''



- Twierdzę tylko, że być może jajecznica została zamknięta w śniadaniowym getcie, ale jednocześnie jest też wyjątkowa. Ma swoje miejsce i czas, jak kościół.
- Bardzo się mylisz - zaprotestowałam. - Głosisz wyszyte ściegiem krzyżykowym sentymentalne prawdy z poduszek twoich rodziców. Utrzymujesz, że krucha, rzadka rzecz jest piękna tylko dlatego, że jest krucha i rzadka. Ale to kłamstwo i wiesz o tym.
- Trudno cię pocieszyć - uznał Augustus.
- Łatwa pociecha to żadna pociecha - odparowałam. - Byłeś kiedyś kruchym i rzadkim kwiatem. Pamiętasz to.
Przez chwilę nic nie mówił.
- Wiesz, jak mnie uciszyć, Hazel Grace.
- To moja powinność i mój przywilej - odpowiedziałam.




'' I tak wiele zależy, powiedziałam Augustusowi, od niebieskiego nieba pociętego przez gałęzie drzew nad nami. Tak wiele zależy od przezroczystej gastrostomii eksplodującej z wnętrzności chłopaka o sinych ustach. Tak wiele zależy od osoby, która obserwuje wszechświat.
Na pół przytomny spojrzał na mnie i mruknął: - I ty twierdzisz że nie piszesz poezji.''




''Głupi ludzki głos zawsze wszystko psuje.''




''- Problem ze zmarłymi... - podjął wątek, ale przerwał na chwilę - Problem w tym, że człowiek wychodzi na łajdaka, jeśli ich nie idealizuje, ale prawda jest... bardziej skomplikowana.''




''Chcę tylko... jakby... Nie ważne. Nie zawsze dostajemy to, czego chcemy.''




''- Ale ty nie umierasz - zaprotestowałam - Po prostu masz raka.''




''A potem na linii zapadła cisza,ale nie głucha. Niemalże czułam,jakby siedział ze mną w pokoju, ale w pewnym sensie to było nawet lepsze. Jakbym ja nie pozostawała u siebie, a on u siebie, ale jakbyśmy przebywali razem w niewidzialnej, ulotnej trzeciej przestrzeni, do której można dotrzeć tylko przez telefon.''




''(...)Gdybyś się jednak tam wybrała, a mam nadzieję, że pewnego dnia ci się to uda, zobaczysz wiele obrazów przedstawiających zmarłych. Ujrzysz Jezusa na krzyżu i faceta z nożem w szyi, ludzi ginących na morzu i w bitwie, i całą paradę męczenników. Ale ani jednego dzieciaka z rakiem. Nikogo konającego na dżumę, ospę, żółtą febrę i tak dalej, bo w chorobie nie ma chwały. Nie ma żadnego sensu. Taka śmierć nie jest honorowa.''




''Wydawała się głównie osobą zawodowo chorą, tak jak ja, co obudziło we mnie obawy, że kiedy umrę, ludzie nie będą umieli o mnie powiedzieć nic prócz tego, że walczyłam bohatersko, jakby moim jedynym życiowym osiągnięciem było chorowanie na raka.''




''Cześć, Hazel z grupy wsparcia. Podejdź, żebym mógł obejrzeć twoją twarz dłońmi i zajrzeć w twoją duszę głębiej niż jakikolwiek widzący człowiek.''




''Flirtował każdą sylabą.''




''Jaka ta piękna para jest piękna.''




''Nawet rak nie jest czarnym charakterem, rak po prostu chce żyć.''





''Mam nadzieję, że w moim egzemplarzu brakuje ostatnich dwudziestu stron.

Hazel Grace, powiedz, że to nie jest koniec tej książki.

BOŻE CZY ONI WEZMĄ ŚLUB CZY NIE CO TO MA BYĆ

 Przypuszczam, że Anna umarła i dlatego tak się to kończy? KOSZMAR. Zadzwoń, jak będziesz mogła. Mam nadzieję, że wszystko w porzo.''




''Gapiłam się na huśtawkę, myśląc o tym, że oddałabym wszystkie dni choroby, które mi zostały, za kilka dni zdrowia. Próbowałam sobie wmówić, że mogło być gorzej, że świat to nie instytucja do spełniania życzeń, że żyję z rakiem, a nie umieram na niego, i że nie mogę pozwolić, by mnie zabił, zanim naprawdę mnie zabije, a potem zaczęłam mruczeć durna durna durna durna durna durna bez przerwy, aż dźwięk oderwał się od znaczenia.''





''Umieranie jest beznadziejne.''




''- Piętnaście tysięcy kosztował bilet pierwszej klasy, ale posiadam odpowiedni kapitał, żeby folgować takim kaprysom. No i drinki w samolocie są za darmo. Przy odrobinie ambicji można nawet wyjść na czysto.''



''Łatwa pociecha, to żadna pociecha.''




''-W najcięższych chwilach Bóg stawia na naszej drodze najlepszych ludzi.
 - Szybko, dajcie mi poduchę i nici, muszę uwiecznić nowy motywator - oznajmił Augustus. Jego ojciec wyglądał na lekko dotkniętego, ale Gus objął go za szyję swoim długim ramieniem i powiedział: - Żartuję, tato.''




''- Boże, jesteś najlepszy - wypaliłam.
 - Założę się, że mówisz to wszystkim chłopakom, którzy finansują twoje podróże po świecie - odpowiedział.''





''Umierasz w środku życia, w środku zdania.''





''- Chwilowo.
 - Wszelki ratunek jest chwilowy - odparł. - Kupiłem im minutę. Może ta minuta kupi im godzinę, a ona rok. Nikt nie kupi mi wieczności, ale moje życie dało im minutę.''


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz