CYTATY I SENTENCJE Z KSIĄŻKI ''PUŁAPKA UCZUĆ'' COLLEEN HOOVER


Zanim kobiet zaangażuje się w związek z mężczyzną, powinna móc odpowiedzieć twierdząco na trzy pytania.[...] Czy zawsze odnosi się do Ciebie z szacunkiem? To pierwsze pytanie. Drugie pytanie brzmi: jeśli z dwadzieścia lat będzie dokładnie tą samą osobą, czy w dalszym ciągu chciałabyś za niego wyjść? I wreszcie: czy sprawia, że chcesz być lepsza? Jeśli spotkasz kogoś, przy kim na wszystkie trzy pytania będziesz mogła odpowiedzieć twierdząco, to znaczy, że znalazłaś odpowiedniego mężczyznę.


Według słownika...
i według mnie…
istnieje około trzydziestu różnych znaczeń
i synonimów słowa
podły.
(Szybko wykrzykuję następne wyrazy. Cała klasa się wzdryga – łącznie z Willem).
Osioł, palant, okrutny, kutas, nieuprzejmy, ostry, nikczemny,
nienawistny, bez serca, zjadliwy, złośliwy, nieubłagany,
 tyran, nieprzyjazny, okropny, drań,
barbarzyńca, zgorzkniały, brutal, gruboskórny, degenerat,
bestialski, zdemoralizowany, zły, dziki, surowy, nieprzejednany,
rozgoryczony, zgubny, nieludzki, potworny,
bezlitosny, nieugięty.
I moje ulubione: dupek.


Nie podchodźcie do życia zbyt poważnie. Dajcie mu w pysk, kiedy na to zasługuje.


Tak wiele mnie nauczyła. I nadal uczy mnie tak wiele. Nauczyła mnie kwestionować. I nigdy nie żałować…


Milion pięćdziesiąt jeden tysięcy
dwieście minut.
Mniej więcej przez tyle minut
cię kocham.


Żałowanie do niczego nie prowadzi. To
patrzenie w przeszłość, której nie można zmienić.


Nie można płakać wiecznie. Każdy w końcu zasypia.


On nauczył mnie rzeczy najważniejszej ze wszystkich…
Żeby kłaść nacisk
Na życie.


Nie da się uciec do innego miasta, do innego miejsca, innego stanu. Przed czymkolwiek byśmy uciekali, to coś jedzie razem z nami. Zostaje z nami, dopóki nie znajdziemy sposobu, żeby się z tym zmierzyć.


Życie nie staje na cholernej drodze dlatego, żeby mu wszystko oddać i dać się dalej nieść. Życie chce, żeby z nim walczyć. Uczyć się, jak sprawić, żeby było nasze. Chce, żebyśmy wzięli siekierę i przerąbali się przez drewno. Żebyśmy wzięli młot i skruszyli beton. Żebyśmy wzięli pochodnię i przepalili metal i stal, aż wreszcie będziemy mogli dosięgnąć i wziąć je do ręki.


Lake, przesuwaj swoje granice. Od tego są.


Znajdźcie równowagę pomiędzy głową i sercem.


Nic nie trwa wiecznie. Jedyna rzecz, w której wszyscy jesteśmy do siebie podobni, to to, co nieuniknione. Wszyscy kiedyś umrzemy.


Kocham cię, Lake. - Uśmiecha się i opiera czołem o moje czoło. - Zasługujesz na pierwsze
miejsce.


Nigdy nie oceniajcie innych. Oboje dobrze wiecie, jak niespodziewane wydarzenia mogą zmienić człowieka. Zawsze o tym pamiętajcie. Nigdy nie wiadomo, co druga osoba przeżywa w środku.


Przez cały ten czas cię słuchałem. Słuchałem tej małej dziewczynki, tak pełnej życia. Tak bardzo
oczarowanej życiem, które tak bardzo starało się ją załamać.


Kwestionujcie wszystko. Swoją miłość, religię, pasję. Bez pytań nigdy nie znajdziecie odpowiedzi.


Według Elisabeth Kübler-Ross istnieje pięć stadiów żałoby po śmierci ukochanej osoby:zaprzeczenie, gniew, targowanie się, depresja i akceptacja.


Zawszę pamiętaj, że niczym nie warto się tak dzielić jak miłością, która pozwoliła nam dzielić wspólne imię.


Czasem, gdy coś jest zbyt prawdziwe, odzywa się we mnie sarkazm.


- Kurde, to nierealne.
- Wiem. Ale to mój real.


Wybierajcie cel swoich bitew, ale nie wybierajcie ich zbyt wielu.


Żałowanie do niczego nie prowadzi. To patrzenie w przeszłość, której nie można zmienić. Kwestionowanie rzeczy na bieżąco może zapobiec żałowaniu czegoś w przyszłości.


Eddie wraca z mlekiem czekoladowym.
- Proszę. Jesteś mi winien pięćdziesiąt centów.
- Jestem Ci winien moje serce - odpowiada Gavin (...).


Milion pięćdziesiąt jeden tysięcy
dwieście minut.
Mniej więcej przez tyle cię kocham,
Przez tyle minut o tobie myślałem,
Przez tyle minut się o ciebie martwiłem,
Przez tyle minut dziękowałem za ciebie Bogu,
Przez tyle minut dziękowałem każdemu bóstwu we
Wszechświecie za ciebie .
Milion
Pięćdziesiąt jeden tysięcy
Dwieście
Minut...
Milion pięćdziesiąt jeden tysięcy dwieście razy.
Tyle razy sprawiłaś że się uśmiechałem,
Tyle razy sprawiłaś że śniłem,
Tyle razy sprawiłaś że uwierzyłem ,
Tyle razy sprawiłaś że odkryłem ,
Tyle razy sprawiłaś że uwielbiałem,
Tyle razy sprawiłaś że się cieszyłem,
Życiem.
I dokładnie za milion pięćdziesiąt jeden tysięcy dwieście minut oświadczę ci się i poproszę , żebyś dzieliła wszystkie pozostałe minuty życia ze mną.


Wszystko, co w tobie kocham, jest jak ocean, bezkresne, piękne i gniewne.


- O nic - odpowiadam - Możecie wracać na lekcje. Chciała się tylko dowiedzieć, gdzie kupiliśmy materiały na kostiumy, bo w przyszłym roku chce się przebrać za hemoroidy.


- A ja mówiłem, żebyś stąd wyszedł! Na moich lekcjach nie będziesz poniżał kobiet!
Javi zbiera swoje książki i się odcina:
- OK, idę je poniżać na korytarzu!


Od dłuż​sze​go już cza​su za​my​kam się tak w domu
Czy​tam i pi​szę i czy​tam i my​ślę
szu​kam po​wo​dów, prze​ga​piam pory roku
Je​sień i Wio​sna i Lato i śnieg
Pły​ta za​trzy​ma się i znów włą​czy
Zam​ki za​mknę​ły okna na spust
pies wcho​dzi do domu i wy​cho​dzi gdzieś znów
Sil​ny po ko​fe​inie, bez​sil​ny od drin​ków
Nie​ustan​nie zmar​twio​ny tym, co mam w ży​ciu
Roz​pro​szo​ny pra​cą, lecz nie mogę prze​rwać
pew​ność sie​bie po​ja​wia się i pew​ność sie​bie zni​ka
Opa​dam na dno i na szczyt gnam
i tak so​bie my​ślę, że czę​sto tak mam
Na ze​wnątrz świat się to​czy to​czy to​czy to​czy to​czy to​czy…
Talk on In​do​len​ce, The Avett Bro​thers.


Ciągle sobie powtarzam,
Że będzie w porządku.
Nie można wszystkich uszczęśliwiać
Bez końca.


Od dłuższego czasu zamykam się tak w domu
Czytam i piszę i czytam i myślę
szukam powodów, przegapiam pory roku
Jesień i Wiosna i Lat i śnieg
płyta zatrzyma się i znowu włączy...


Ton głosu nauczyciela jest bardzo monotonny. Jeżeli coś mnie nie interesuje, najczęściej odpływam gdzieś myślami.


Ludzie bez przerwy podejmują spontaniczne decyzje, słuchając swojego serca. W związkach chodzi o dużo więcej niż tylko o miłość.


Masz już osiemnaście lat. Moich randkowych porad wystarczy ci na całe życie. Ale na wszelki wypadek jeszcze raz ci je streszczę. Nie zamawiaj niczego z cebulą albo z czosnkiem, nigdy nie zostawiaj drinka bez opieki i zawsze się zabezpieczaj.


- Co to znaczy zamyszkiwanym? - pyta Kel.
- Zamieszkiwanym - poprawiam go. - Zamieszkiwać to inaczej zajmować, mieszkać, rezydować, zaludniać, koczować, żyć.
- To jak my zamyszkiwujemy Ypsilanti?
- Zamieszkujemy. Jestem padnięta. Idę do łóżka.
- Chcesz powiedzieć, że idziesz zamieszkiwać swoją sypialnię? - pyta Kel.
- Szybko się uczysz, koniku polny.


Kłopoty nie znikają.


Nauczyła mnie szanować karty, które rozdał mi los.
Oraz być wdzięczną, że w ogóle mi jakieś rozdał.


Nauczyła mnie, że z rodziną
Nie trzeba być spokrewnionym.
Czasem twoja rodzina
to twoi przyjaciele.


Eddie i ja musiałyśmy za karę zostać po lekcjach.
- Za karę? Dlaczego? - pyta mama.
- W zeszłym tygodniu poszłyśmy na jednej lekcji na wagary i ucięłyśmy sobie drzemkę na dziedzińcu.
- Lake, dlaczego to zrobiłaś? Co to była za lekcja?
Nie odpowiadam. Zaciskam wargi i wskazuję głową Willa.
Will ze śmiechem wzrusza ramionami.
- Wagarowała na mojej lekcji! Co miałem zrobić?
Mama wstaje, klepie go po plecach i bierze książkę telefoniczną.
- Postawię ci za to kolację.


Cokolwiek się między nami działo, było to coś więcej niż zwykłe zauroczenie. W tym momencie nie jestem jeszcze w stanie zrozumieć, jak to jest mieć złamane serce, ale jeżeli ból jest nawet o jeden procent większy niż to, co czuję w tej chwili, rezygnuję w miłości. Nie jest tego warta.


Do​sta​łam w tym roku lek​cję od Ojca. Nauczył mnie, że bohaterowie nie zawsze są niepokonani, a magia jest we mnie.


Każde wypowiedziane słowo uświadamia mi, że sama się oszukuję. W tym momencie nie ma żadnego sposobu na to, żebyśmy mogli ze sobą być.


Śmierć. Jedyna rzecz nieunikniona w życiu.
Ludzie nie lubią mówić o śmierci, bo
ich to zasmuca.
Nie chcą sobie wyobrażać, jak życie będzie się toczyć bez nich,
wszyscy, których kochają, będą przez chwilę płakać,
ale nie przestaną oddychać.
Nie chcę sobie wyobrażać, jak życie będzie toczyć się bez nich,
Ich dzieci będą rosnąć
Brać śluby
I się starzeć...
Nie chcę sobie wyobrażać, jak życie będzie się dalej toczyć bez nich,
Ich dobytek zostanie sprzedany
Dokumentacja medyczna "zamknięta".
ich imię stanie się wspomnieniem dla wszystkich, których znali.
Nie chcą sobie wyobrażać, jak życie będzie się toczyć bez nich, więc zamiast stawić mu czoło, całkowicie unikają tematu,
mając nadzieję i modląc się o to, żeby jakimś cudem...
ich ominął.
Zapomniał o nich,
zajął się następną osobą w kolejce.
Nie, nie chcieli sobie wyobrażać, jak życie będzie toczyć się dalej...
bez nich.
Ale śmierć
nie
zapomniała.
Stawiła im czoło przebrana za TIR-a
za chmurą mgły.
Nie.
Śmierć o nich nie zapomniała.
Gdyby się chociaż przygotowali, zaakceptowali to, co nieuniknione, powiedzieli, jakie mają plany, zrozumieli, że nie chodzi tylko o ich życie.
W wieku dziewiętnastu lat w sensie prawnym może i byłem dorosły, ale w dalszym ciągu czułem się dokładnie tak jak dziewiętnastolatek.
Nieprzygotowany
i przytłoczony tym, że nagle całe życie siedmiolatka spoczywa w moich rękach.
Śmierć. Jedyna rzecz nieunikniona w życiu.


Zdecyduj, kim chcesz być, i tą osobą bądź.


Wiesz, że jakiś zespół ma prawdziwy talent, kiedy jego niedoskonałości stają się doskonałością.


Ciężar kłamstw przytłoczy cię, odnajdzie w każdym mieście, bo nie ma nic, co dzieje się tu, a nie dzieje się tam.


Gdyby się chociaż przygotowali, zaakceptowali to,
co nieuniknione, powiedzieli, jakie mają plany.


Jedyna rzecz, na jaką mam ochotę, to sen.Chyba dlatego, że w śnie ból trochę ustępuje.


Nie chcę tego wypowiadać. Jeśli to wypowiem, to znaczy, że to prawda. I to jest prawda.


Nie chodzi [...] tylko o kłamstwa. Ale o życie.


Słucham i staram się zapamiętać wszystko, co mówi, ale tak naprawdę dociera do mnie tylko: ,,Nie możemy być razem... bla, bla, bla... nie możemy być razem.


To niesamowite, jak wiele łez jest stanie wypłakać jedna osoba.


Wszyscy myślą, że mają jeszcze jeden dzień.


Oczekiwania, oszacowania, wewnętrzne unikania
Wylatują ze mnie jak kałuże krwi z rany
Płód z łona zwłok w grobie
Zwiędły i rozrzucony jak czerwone prześcieradła na łóżku
W nieskazitelnie czystym pokoju.
Nie mogę oddychać,
Nie mogę wygrać,
Znieruchomiały w jednej pozycji
Ona kontroluje ostatnią cząstkę mojej nieszczęsnej duszy,
Która jeszcze się broni w tej wydrążonej głuszy
Wykopałem ją od środka, jak więzień
Siedzący w niezamkniętej celi w najgłębszych otchłaniach
piekielnych
Przeszkody ma do do uniesienia w tym skwarze nie do zniesienia
Mógłby otworzyć drzwi, bo nie potrzebuje
cholernego klucza
Ale z drugiej strony,
Po co?
Peryfraza to jego rewolucja.


Kochałem kiedyś ocean.
Wszystko w niej kochałem.
Jej koralowe rafy, białe grzywy, ryczące fale,
skały, które okalały, legendy o piratach i syrenie ogony,
Skarby zaginione i odnalezione...
I WSZYSTKIE
Jej ryby
Pośród wód.
Tak, kochałem kiedyś ocean,
Wszystko w niej kochałem.
To, jak śpiewała mi do snu, kiedy leżałem w łóżku,
a potem budziła z siłą,
Której wkrótce przyszło mi się bać.
Jej bajki, jej kłamstwa, jej oczy pełne fałszu,
Spuściłbym z niej całą wodę,
Gdyby na tle mnie to obchodziło.
Kochałem kiedyś ocean,
Wszystko w niej kochałem.
Jej koralowe rafy, białe grzywy, ryczące fale,
skały, które okalały, legendy o piratach i syrenie ogony,
Skarby zaginione i odnalezione...
I WSZYSTKIE
Jej ryby
Pośród wód.
Lecz jeśli kiedykolwiek próbowaliście sterować łodzią
przez jej wzburzone wody, zdalibyście sobie sprawę,
że białe grzywy to wasi wrogowie. Jeśli próbowaliście
dopłynąć do brzegu, kiedy łapie was skurcz
i zjedliście na obiad mnóstwo hamburgerów,
które są teraz obciążeniem, a jej ryczące fale
odbijają od was wiatr, wypełniając płuca
wodą, kiedy panicznie machacie rękami, próbując zwrócić
na siebie
uwagę, ale przyjaciele
tylko
wam
odmachują...?
I jeśli dorastaliście z marzeniami
o życiu i o tym, że kiedyś będziecie mieć
swój własny statek piracki z własną załogą, a wszystkie syreny
będą kochać
tylko
was...?
Szybko zdalibyście sobie sprawę...
Jak ja wreszcie zdałem sobie sprawę...
Że wszystko to, co w niej dobre?
To, co piękne?
Nie jest prawdziwe.
Jest sztuczne.
Więc weźcie sobie ocean,
Ja wybieram Lake.


Dostałam w tym roku lekcję.
Od wszystkich.
Od mojego brata...
i od Avett Brothers...
od matki, przyjaciółki, nauczyciela, ojca
i
od
chłopaka.
Chłopaka, w którym jestem poważnie, głęboko, szaleńczo,
niesamowicie
i niezaprzeczalnie zakochana.
Dostałam w tym roku tak wiele lekcji.
Od dziewięciolatka.
Nauczył mnie, że można przeżywać życie
trochę na opak.
I śmiać się
Z rzeczy, które wydają się
Nieśmieszne.
Dostałam w tym roku lekcję
Od zespołu!
Nauczył mnie, jak odnaleźć to uczucie
jeszcze raz.
Jak zdecydować, kim chcę być,
I tą osobą być.
Dostałam w tym roku lekcję.
Od chorej na raka.
Tak wiele mnie nauczyła. I nadal uczy mnie tak
wiele.
Nauczyła mnie kwestionować.
I nigdy nie żałować.
Przesuwać swoje granice,
Bo od tego właśnie są.
Powiedziała, że muszę znaleźć równowagę pomiędzy głową
i sercem.
A później
nauczyła mnie, jak...
Dostałam w tym roku lekcję
Od dziewczyny z rodziny zastępczej.
Nauczyła mnie szanować karty, które rozdał mi los.
Oraz być wdzięczną, że w ogóle mi jakieś rozdał.
Nauczyła mnie, że z rodziną
Nie trzeba być spokrewnionym.
Czasem twoja rodzina
to twoi przyjaciele.
Dostałam w tym roku lekcję
Od nauczyciela
Nauczył mnie,
Że nie chodzi o punkty,
Chodzi o poezję...
Dostałam w tym roku lekcję
Od ojca.
Nauczył mnie, że bohaterowie nie zawsze są niepokonani,
A magia
jest we mnie.
Dostałam w tym roku lekcję
od
chłopaka.
Chłopaka, w którym jestem poważnie, głęboko, szaleńczo,
niesamowicie
i niezaprzeczalnie zakochana.
On nauczył mnie rzeczy najważniejszej ze wszystkich...
Żeby kłaść nacisk
Na Życie.

Poznałem dziewczynę.
Piękną dziewczynę.
I zakochałem się.
Bardzo.
Niestety czasem życie staje nam na drodze.
Życie zdecydowanie stanęło na mojej drodze.
Całkowicie stanęło na mojej cholernej drodze,
Zablokowało drzwi stertą zbitych desek
przymocowanych do czterdziestocentymetrowej
betonowej ściany znajdującej się za rzędem mocnych stalowych
krat
przykręconych do ramy z tytanu i chociaż z całej siły na nią
napierałem...
Ani
drgnęła.
Czasem życie ani drgnie.
Staje tylko całkowicie na naszej cholernej drodze.
Odcięło ode mnie moje plany, marzenia, pragnienia,
życzenia, chcenia, potrzeby.
Odcięło ode mnie tę piękną dziewczynę,
W której tak bardzo się zakochałem.
Życie próbuje ci powiedzieć, co jest dla ciebie najlepsze.
Co powinno być najważniejsze.
Co powinno być na pierwszym miejscu
Lub drugim,
Lub trzecim.
Tak bardzo się starałem wszystko zorganizować, ułożyć
alfabetycznie,
chronologicznie, wszystko w swojej
idealnej przestrzeni, w idealnym miejscu.
Myślałem, że tego właśnie chce ode mnie życie.
Tego właśnie ode mnie potrzebuje.
Prawda?
Ułożyć wszystko po kolei?
Czasem życie staje nam na drodze.
Całkowicie staje na cholernej drodze.
Ale nie staje na tej cholernej drodze dlatego, że
chce, żebyśmy się po prostu poddali i dali mu przejąć kontrolę.
Życie
nie staje na tej cholernej drodze dlatego, żeby
mu wszystko oddać i dać się dalej nieść.
Życie chce, żeby z nim walczyć.
Uczyć się, jak sprawić, żeby było nasze.
Chce, żebyśmy wzięli siekierę i przerąbali się przez drewno.
Żebyśmy wzięli młot i skruszyli
beton.
Żebyśmy wzięli pochodnię i przepalili
metal i stal, aż wreszcie będziemy mogli dosięgnąć
i wziąć je do ręki.
Życie chce, żebyśmy wzięli do ręki wszystko to, co zorganizowane
ułożone alfabetycznie i chronologicznie, po kolei. Chce,
żebyśmy to wszystko pomieszali.
przemieszali,
zmiksowali.
Życie nie chce, żebyś pozwalał mu sobie wmawiać, że twój młodszy
brat powinien być na pierwszym miejscu.
Życie nie chce, żebyś pozwalał mu sobie wmawiać, że twoja kariera
i wykształcenie powinny być
na drugim miejscu.
A już na pewno życie nie chce,
Żebym pozwalał mu sobie wmawiać
że dziewczyna, którą poznałem...
Ta piękna, silna, niesamowita, wytrzymała dziewczyna,
W której tak bardzo się zakochałem...
Powinna być dopiero na trzecim miejscu.
Życie dobrze wie.
Życie próbuje mi powiedzieć,
Że dziewczyna, którą kocham?
Dziewczyna, w której
Tak bardzo się zakochałem?
Jest dla niej miejsce na początku.
Stawiam ją na pierwszym miejscu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Czytając Książki Żyjemy Podwójnie , Blogger