CYTATY I SETENCJE Z KSIĄŻKI ''NIEPRZEKRACZALNA GRANICA'' COLLEEN HOOVER


Gdybym był stolarzem, zrobiłbym ci okno do mojej duszy.
Ale zostawiłbym je zamknięte,
więc za każdym razem, gdy próbowałabyś przez nie zajrzeć…
widziałabyś tylko swoje odbicie.
Widziałabyś, że moja dusza
jest odbiciem ciebie...


Miłość jest najpiękniejszą rzeczą na świecie. Niestety, jest także jedną z tych, które najtrudniej utrzymać, i jedną z tych, które najłatwiej utracić.


Czasami dwie osoby muszą się rozstać, aby sobie uświadomić, jak bardzo siebie potrzebują.


Życie jest trudne. Bywa jeszcze trudniejsze, kiedy jesteś durniem.


Czasami w życiu zdarzają się rzeczy, których nie planujemy. Wszystko, co możesz teraz zrobić, to pogodzić się z tym i zacząć układać nowy plan.


Źródłem siły nie są możliwości fizyczne. Jest nią niezłomna wola.


Serce mężczyzny
W ogóle nie jest sercem,
Jeśli nie kocha go jakaś kobieta.
Serce kobiety
W ogóle nie jest sercem,
Jeśli nie kocha ona jakiegoś mężczyzny.
Ale serce mężczyzny albo kobiety, jeśli są zakochani,
Może być czymś gorszym niż brak serca.
Ponieważ jeśli nie masz serca,
To przynajmniej
Ono nie może umrzeć, kiedy jest złamane.


- Czy wolałabyś, żebym wyglądał raczej jak Hugh Jackman, czy raczej jak George Clooney?
- Jak Johnny Deep.
Jak dla mnie ta odpowiedź była trochę za szybka.
- Do diabła, Lake, co to ma być? Masz odpowiedzieć: jak Will! Masz odpowiedzieć, że chciałabyś, żebym wyglądał jak ja!
- Ale nie wymieniłeś takiej możliwości.
- Nie było też mowy o Johnnym Deppie!


- Wiem, jak bardzo lubisz, żeby cię prosić, a nie mówić, co masz zrobić. Ale nie proszę cię, żebyś za mnie wyszła. - Wsuwam się na nią i nachylam się blisko, ale tak, aby móc patrzeć jej w oczy. Zniżam głos do szeptu. - Mówię ci, żebyś za mnie wyszła, Lake, ponieważ nie potrafię bez ciebie żyć.


Chciałbym mieć przyjaciół, którym mogę zaufać, którzy kochają mnie za to, kim się stałem… a nie za to, kim byłem.


Dowiedziałem się czegoś o moim sercu.
Może się złamać.
Może zostać rozdarte.
Może zamarznąć na kamień.
Może się zatrzymać. Kompletnie.
Może rozpaść się na milion kawałków.
Może eksplodować.
Może umrzeć.


To jest warte całego bólu,
Wszystkich łez
I błędów.
Serce mężczyzny i kobiety, którzy się kochają,
Jest warte całego bólu tego świata.


Przystosuj się do rytmu natury; jej sekretem jest cierpliwość.


Ja nie zamierzam się poddać,
Ty nie zamierzasz ustąpić.
Ta bitwa przekształci się w wojnę,
Zanim uda mi się ją zakończyć.


Cóż, życie niesie zmiany. Ludzie się zmieniają. Pojawiają się nowi najlepsi przyjaciele.


A zatem, jeśli twoje serce powie ci,
że możesz dać mu jeszcze jedną szansę,
obiecuję, tym razem wszystko skończy się inaczej.


Tak ciężko jest nie wiedzieć, co będzie.


Uwielbiam być z tobą, tak strasznie
Kiedy nie jesteśmy razem, tęsknię za tobą, tak strasznie
Nie mogę się doczekać naszego ślubu, tak strasznie
A wtedy ogarnie mnie taki
Wielki
Wielki
Spokój.


Dopóki Cię nie spotkałem, nie wiedziałem, co to jest życie. Nawet nie miałem pojęcia, że w ogóle nie żyłem. Zupełnie jakbyś pojawiając się, obudziła moją duszę.


Zostaję sam. Zamykam oczy i opieram głowę o ścianę. Robię kilka głębokich oddechów, ale napięcie w mojej klatce piersiowej nie mija, tylko rośnie, rośnie nieustannie. Próbuję się jakoś opanować. (...) Nie potrafię. Chowam twarz w dłoniach i załamuję się kompletnie. To nie jest płacz. Po prostu łkam, zawodzę, wyję.


Spokój w jej głosie i rozsądne, opanowane spojrzenie sprawiają, że czuję w piersi potworny ból. Jakby mi ktoś chciał wyrwać serce. Odwraca się, odchodzi,a ja nie potrafię jej zatrzymać. Po prostu patrzę, jak odchodzi.


Co mam zrobić, jeśli ona płacze przeze mnie? Jeśli to ja doprowadziłem do tego, że serce jej pęka?


Więc teraz oboje wycinamy dynie?


Przeklinam swoje życie. 


Dzisiaj włosy ma rozpuszczone. Uwielbiam, kiedy czesze się w ten sposób. Uwielbiam również, kiedy je związuje. Prawdę mówiąc, nie wydaje mi się, żeby kiedykolwiek miała fryzurę, która nie wprawiałaby mnie w zachwyt. Jest nieprawdopodobnie piękna, zwłaszcza gdy się o to nie stara.


Nie wiem, co się wydarzy w naszym życiu. Bardzo chciałbym to wiedzieć. Boże, jak bardzo bym chciał. Ale cokolwiek się stanie, będę cię kochał. Mogę ci to obiecać.


Teraz, skoro cię odzyskałem, wiem jedno: nigdy nie pozwolę ci odejść. To obietnica. Nigdy więcej nie pozwolę ci odejść.


Znowu wszystko spieprzyłem. Tym razem naprawdę spieprzyłem.


Tyle, ile trzeba, abyś mogła zwyciężyć.
Wycofywałbym się
jeszcze raz,
I jeszcze raz,
I jeszcze raz.


Za dwadzieścia cztery godzina zacznie się nasza wojna.
Wojna naszych rąk i nóg
naszych dłoni
i ust...
Przestanie nas oddzielać
Nieprzekraczalna granica
Gdy obie strony niewidocznej linii
Ogłoszą kapitulację.
Nie potrafię ci powiedzieć, jak wiele razy przegrałem...
Czy też jak wiele razy ty zwyciężyłaś.
Wynik tej gry, w którą graliśmy przez pięćdziesiąt dziewięć
tygodni,
Brzmi,
jak sądzę,
zero
do
zera.
Jeszcze dwadzieścia cztery godziny i zacznie się nasza wojna.
Wojna ramion i stóp,
wojna dłoni
i ust...
A co będzie najlepsze, kiedy już wreszcie
żadne z nas nie wezwie do odwrotu?
Strumienie wody z pryszniców
Spływające deszczem na nasze stopy.
Zanim eksplodują wszystkie bomby i wystrzelą pociski
z dział. Zanim oboje opadniemy na ziemię.
Zanim zacznie się bitwa, zacznie wojna...
Chciałbym ci powiedzieć, że
Mógłbym grać dalej, przez kolejne pięćdziesiąt dziewięć
tygodni.
Tyle, ile potrzeba, abyś mogła zwyciężyć.
Wycofywałbym się
jeszcze raz,
i jeszcze raz,
i jeszcze raz.


(W każdym związku są chwile, które określają moment, gdy dwoje ludzi zakochuje się w sobie.)
Pierwsze spojrzenie
Pierwszy uśmiech
Pierwszy pocałunek
Pierwszy upadek.
(Wyjmuję z torby kapcie z Darthem Vaderem i patrzę na nie)
Miałaś je na sobie w jednej z tych
chwil.
Jednej z tych chwil, w których zacząłem się w tobie zakochiwać.
To, co poczułem, widząc cię tego ranka,
nie miało absolutnie nic wspólnego z czymkolwiek innym,
ale wszystko z tobą.
Tego ranka zacząłem się w tobie zakochiwać
z tego powodu.
(Wyjmuję następny przedmiot z torby. Kiedy unoszę go do góry, Lake zaszokowana podnosi ręce do ust.)
Ten paskudny, nieduży ogrodowy krasnal
ze swoim chytrym uśmieszkiem.
To dzięki niemu miałem pretekst, żeby cię zaprosić
do mojego domu.
Do mojego życia.
Wyładowywałaś na nim mnóstwo agresji
przez kilka następnych miesięcy.
Widziałem przez okno, jak go kopałaś
za każdym razem, gdy przechodziłaś obok.
Biedny mały gość.
Byłaś taka nieustępliwa.
Taka wojownicza, uparta, zdecydowana...
Dziewczyna, która nie chciała fałszywych pocieszeń od betonowego krasnala?
Dziewczyna, która nie chciała fałszywych pocieszeń
ode mnie?
Zakochałem się w tej stronie twojej osobowości
z twojego powodu.
(Stawiam krasnala na podłodze i wyciągam CD.)
To twoja ulubiona płyta.
''Głupoty Layken''.
Chociaż teraz wiem, że chodziło tu raczej
O przynależność,
a nie o opis.
Z głośników twojego samochodu popłynęły
dźwięki bandżo,
a ja natychmiast rozpoznałem mój ulubiony zespół.
Więc kiedy uświadomiłem sobie, że to jest także twój ulubiony zespół?
To, że te same słowa stanowią natchnienie dla nas obojga?
Zakochałem się w tym w tobie.
I nie miało to absolutnie nic wspólnego z czymkolwiek innym.
Zakochałem się w tym
z twojego powodu.
(Wyjmuję z torby kartkę i unoszę do góry. Kiedy zerkam w stronie widowni, dostrzegam, że Eddie podaje Lake serwetkę. Nie widzę stąd wyraźnie, ale mogę się domyślać, że płacze.)
Zachowałem ten rachunek
Tylko dlatego, że kupiłem tego wieczoru coś,
co zdawało się niemal idiotyczne.
Mleko czekoladowe z lodem? Kto coś takiego zamawia?
Byłaś inna i nic sobie z tego nie robiłaś.
Byłaś sobą.
Jakaś cząstka mnie zakochała się w tobie w tym momencie,
z tego powodu.
(- To? - unoszą do góry kolejny kawałek papieru.)
Tak naprawdę wcale tego nie lubię.
To wiersz, który napisałaś o mnie.
Ten zatytułowany ''Podły''.
Myślę, że nigdy ci nie mówiłem...
Ale podsumowałaś mnie w nim i wyszło zero.
Więc do zachowałem,
żeby sobie przypominać to wszystko, czym nigdy nie chcę
być dla ciebie.
(Wyciągam z torby jej bluzkę. Unoszę ją do światła i wzdycham do mikrofonu.)
To jest twoja paskudna bluzka.
Prawdę mówiąc, nie ma nic wspólnego z tym, dlaczego
się w tobie zakochałem.
Po prostu zobaczyłem ją w twoim domu i pomyślałem, że ją ukradnę.
(Wyciągam z torby przedostatni przedmiot. Jej fioletową spinkę do włosów. Powiedziała mi kiedyś, jak wiele dla niej znaczy i dlaczego nigdy jej nie wyrzuci.)
Ta fioletowa spinka do włosów?
Naprawdę jest magiczna... tak jak kiedyś powiedział ci ojciec.
Jest magiczna, ponieważ, niezależnie od tego, ile razy sprawi
ci zawód,
nadal będziesz w nią wierzyć.
Będziesz jej ufać.
Nieważne, ile razy cię zawiedzie,
Ty nigdy nie zawiedziesz jej.
Tak jak nigdy nie zawiedziesz mnie.
Kocham to w sobie,
ze względu na ciebie.
(Wkładam spinkę do torby, po czym wyciągam kawałek papieru i rozwijam.)
Twoja matka.
Wzdycham.
Twoja matka była zdumiewającą kobietą, Lake.
Czuję się taki szczęśliwy, że mogłem ją poznać,
I że stała się częścią także mojego życia.
Pokochałem ją, jakby była moją mamą... tak jak ona
pokochała Claudera i mnie, jakbyśmy byli jej dziećmi.
Nie pokochałem jej ze względu na ciebie, Lake.
Kochałem ją ze względu na nią.
A więc dziękuję ci, że dzięki tobie znalazła się w naszym życiu.
Potrafiła udzielić więcej rad na temat
życia i miłości, szczęścia i rozpaczy
niż ktokolwiek ze znanych mi osób.
A najlepsza porada, jakiej kiedykolwiek mi udzieliła?
Najlepsza porada, jakiej kiedykolwiek udzieliła nam?
(Odczytuję cytat z kartki, którą trzymam: ''Czasami dwie osoby muszą się rozstać, aby uświadomić sobie, jak bardzo się nawzajem potrzebują''.
Teraz Lake na pewno płacze. Chowam kartkę z powrotem do torby i pochodzą krok bliżej do skraju sceny, patrząc w stronę Lake, która patrzy na mnie.)
Ostatnia rzecz, jaką mam, trochę nie pasuje do reszty, ponieważ
właśnie w niej siedzisz.
Ten boks.
Siedzisz dokładnie w tym samym miejscu, w którym siedziałaś,
gdy po raz pierwszy oglądałaś występy
na tej scenie.
Nigdy nie zapomnę chwili, gdy patrzyłaś na tę scenę
z namiętnością w oczach...
W tym momencie wiedziałem już, że jest za późno.
W tym momencie znalazłem się już za daleko.
Byłem w tobie zakochany.
Byłem w tobie zakochany ze względu na ciebie.
(Robię krok do tyłu i siadam na stołku, nadal patrząc jej w oczy.)
Mógłbym tak mówić przez całą noc, Lake.
Mógłbym mówić i mówić, i mówić o wszystkich powodach,
dla których jestem w tobie zakochany.
I wiesz co? Niektóre z nich to rzeczy,
które życie postawiło nam na drodze.
Rzeczywiście kocham cię, ponieważ jesteś jedyną znaną mi osobą,
która rozumie moją sytuację.
Rzeczywiście kocham cię, ponieważ oboje wiemy, co to znaczy
utracić mamę i tatę.
Rzeczywiście kocham cię, dlatego że sama wychowujesz
swojego młodszego brata, tak jak ja.
Kocham cię ze względu na to, co przeżyłaś
podczas choroby matki.
Kocham cię ze względu na to, co oboje przeżyliśmy
podczas jej choroby.
Kocham to, jak kochasz Kela.
Kocham to, jak kochasz Claudera.
I kocham to, w jaki sposób ja kocham Kela.
A zatem, nie zamierzam przepraszać za to,
że kocham w tobie te wszystkie rzeczy niezależnie od tego,
jakie stoją za nimi
powody czy okoliczności.
I nie, nie potrzeba mi dni ani tygodni, ani miesięcy
na rozmyślania o tym, dlaczego cię kocham.
Odpowiedź jest dla mnie łatwa.
Kocham cię ze względu na ciebie.
Ze względu
na wszystko.
Wszystko,
czym jesteś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Czytając Książki Żyjemy Podwójnie , Blogger