Cytaty i sentencje z książki ''Zanim się pojawiłeś'' Jojo Moyes



''Człowiek ma tylko jedno życie. I właściwie ma obowiązek wykorzystać je najlepiej, jak się da.''




''Nie krytykuj czegoś zanim nie spróbujesz.''




''Po prostu żyj dobrze. Po prostu żyj...''




''Pocałowałam go, próbując przywołać go z powrotem. Przez chwilę zatrzymałam wargi na jego ustach, tak że nasze oddechy się zmieszały, zostawiłam słony ślad na jego skórze, a ja powiedziałam sobie, że jakieś jego cząsteczki na zawsze będą częścią mnie, wciąż żywe, wieczne. Chciałam dać mu całą swoją energie i zmusić go żeby żył. ''




'' - Czasami, Clark, właściwie tylko dla ciebie chce mi się wstawać rano.''




''Są zwyczajne godziny i są godziny ułomne, kiedy czas zatrzymuje się i potyka, kiedy życie - prawdziwe życie - wydaje się toczyć gdzieś dalej.''




''Ale jeśli się kogoś kocha, to chyba nie powinno się odpuszczać.''




''W życiu wszystkiego powinno się spróbować chociaż raz.''




''Zmuszaj się do przekraczania własnych granic. Nie spoczywaj na laurach. Noś z dumą swoje pasiaste rajstopy. A jeśli się upierasz, żeby związać się na stałe z jakimś śmiesznym gościem, zachowaj to gdzieś w sobie. Świadomość, że wciąż masz przed sobą możliwości, to luksus.''




'' - To było - powiedziałam mu - najlepsze pół roku w moim życiu.
Milczeliśmy długo.
- To zabawne Clark, ale w moim też.''





'' - Wiesz, pomóc można tylko komuś, kto tego chce.''





'' - Szczęściarz z ciebie - oświadczył Will, kiedy Nathan zaczął wyprowadzać wózek na zewnątrz. - Potrafi świetnie umyć człowieka w łóżku- powiedział to tak szybko, że drzwi zamknęły się, zanim do Patricka dotarł sens jego słów.''




'' - Zastanowiłem się, co by mnie uszczęśliwiło i co chcę robić, a potem nauczyłem się tego zawodu, żeby to się spełniło.
- Kiedy to mówisz, brzmi to bardzo prosto.
- Bo to jest proste. Problem tylko w tym, że wymaga dużo ciężkiej pracy. A ludzie nie lubią się męczyć.''



''Kiedy wpada się po uszy w zupełnie nowe życie - albo zostaje się wepchniętym do cudzego, tak, że równie dobrze można by stać, przyciskając twarz do okna mieszkania tego człowieka - człowiek musi się na nowo zastanowić nad tym, kim jest. Albo jak widzą go inni.''




'' - Boże słodki! - powiedział mój ojciec - Wyobrażacie sobie? Nie dość, że człowiek wylądował na cholernym wózku inwalidzkim, to jeszcze będzie miał naszą Lou za towarzystwo.''




''Nikt nie chcę, żeby mu opowiadać, że się boisz, że cię boli albo, że boisz się, że umrzesz.''




''Mówi się, że człowiek docenia ogród dopiero w pewnym wieku i myślę, że jest w tym trochę prawdy. Ma to chyba związek z wielkim cyklem życia. Niepowstrzymany optymizm młodych roślin po ponurej zimie ma w sobie coś z cudu, można z radością przyglądać się dokonującej się co roku przemianie i temu, jak natura ukazuje różne części ogrodu z ich najlepszej strony. ''




''Człowiek zawsze czuje się dziwnie, kiedy musi wyjść ze swojej norki.''




''I za nic nie mogę pojąć, jak możesz być zadowolona z takiego małego życia. Życia, które nie sięga dalej niż pięć mil od twojego domu, w którym nie ma nikogo, kto kiedykolwiek cię zaskoczy albo sprowokuje, albo pokaże ci coś, od czego zakręci ci się w głowie i nie będziesz mogła zasnąć w nocy.''




''Różne rzeczy się zmieniają, rozwijają się albo obumierają, ale życie toczy się dalej.''




'' - To ja. - Nie odpowiadał, więc dodałam: - Louisa. Czy mogę wejść?
- Raczej nie tańczę akurat tańca brzucha.''




''Chodzi raczej o to, czego nie da się zrozumieć, jeśli się nie jest matką, o to, że widzi się przed sobą nie dorosłego człowieka - nieokrzesanego, zarośniętego, niedomytego, bezczelnego potomka - z jego mandatami, brudnymi butami i skomplikowanym życiem uczuciowym. Widzi się wszystkich ludzi, jakimi kiedykolwiek był, złożonych w całość. Patrzyłam na Willa i widziałam niemowlę, które trzymałam kiedyś w swoich ramionach, ogarnięta pierwotnym zachwytem, nie mogąc uwierzyć, że stworzyłam ludzką istotę. Widziałam przedszkolaka, który łapie mnie za rękę, ucznia, który wyciera łzy wściekłości, bo dał się upokorzyć jakiemuś starszemu chłopakowi. Widziałam słabości, miłość, całą jego historię. A teraz prosi mnie, żebym unicestwiła to wszystko - nie tylko mężczyznę, ale i małe dziecko - całą tę miłość, całą tę historię.''




''Wiedza to władza, Clark.''




''Chcę... jeszcze pobyć facetem, który był na koncercie z dziewczyną na koncercie.''




'' - I wyrzuciła też te rajstopki.
- Dlaczego?
- Do dzisiaj nie wiem. Ale to złamało mi serce. Nigdy więcej nie znalazłam już rajstop, które tak bardzo by mi się podobały. Chyba już takich nie robią. A w każdym razie nie na dorosłe kobiety.
- Dziwne.
- Och kpij sobie. ''




'' - Dlaczego próbujesz wcisnąć mi marchewkę?
- Nie próbuję.
- Więc tu nie ma marchewki?
Spojrzałam na pomarańczowe kawałeczki.
- Cóż... no...
[...]
- Na litość boską - potrząsnął głową.
Gapiłam się na niego.
- Co jeszcze przemycałaś mi w jedzeniu? Będziesz mi mówić, że mam otworzyć tunel, żeby lokomotywa mogła zawieźć rozgotowaną brukselkę do cholernej następnej stacji?''




''Milczał przez chwilę, po czym odezwał się z kamienna twarzą.
- Proszę, nie mów, że ogoliłaś mi brwi.
- Tylko jedną - odparłam. Opłukałam maszynkę, mając nadzieję, że tymczasem moje rumieńce nieco zbledną.''




''(...) - Ani szala.
Sięgnęłam do szyi.
- Szala? Dlaczego?
- Nie pasuje. Poza tym wyglądasz jak ktoś, kto próbuje coś pod nim ukryć.
- Ale... ale inaczej będę ubrana głównie w dekolt.
- Jeśli masz nosić taką suknię, powinnaś ją nosić z pewnością siebie. Musisz wypełnić ją nie tylko fizycznie, ale również psychicznie.''




'' Usiedliśmy na samym przodzie, przed pierwszym rzędem. [...]
- Potrzebujesz czegoś? - wyszeptałam.
- Nie - potrząsnął głową. Przełknął. - A właściwie tak. Coś kłuje mnie w szyję.
Pochyliłam się i przesunęłam palcami za jego kołnierzykiem; w środku została nylonowa metka. Pociągnęłam za nią, mając nadzieję, że ją urwę, ale była uparcie oporna.
- Nowa koszula. Bardzo ci przeszkadza?
- Nie. Wspominam o tym tylko dla zabawy.
- Czy mamy w torbie jakieś nożyczki?
- Nie wiem, Clark. Wierz albo nie, ale rzadko sam ją pakuję.
Nożyczek nie było. Zerknęłam do tyłu, gdzie widzowie wciąż sadowili się na swoich miejscach, mrucząc i oglądając programy. Jeśli Will nie będzie mógł się zrelaksować i skupić na muzyce, będzie miał zepsuty cały wieczór. Nie mogłam pozwolić sobie na kolejną porażkę.
- Nie ruszaj się.
- Ale... ''



'' - Daj spokój, tak jakby nigdy nie widzieli dziewczyny, która obgryza facetowi kołnierzyk.
(...)
Wygładziłam sukienkę.
- W każdym razie - dodałam - powinniśmy oboje być wdzięczni, że to nie była metka od spodni.''



''- Wiesz, że raz wjechała tyłem w słupek i przysięgała, że to była wina słupka...
- Zobaczyłbyś, jak opuszcza rampę z wózkiem. Czasem wysiadanie z samochodu przypomina raczej Turniej Czterech Skoczni.''




'' - Własnym oczom nie wierzę! - wykrzyknęłam. Było to coś tak radosnego i nieoczekiwanego, że zaczęłam się śmiać. - Boże! Gdzie to zdobyłeś? [...]
Will i ja spojrzeliśmy na siebie.
- Chcę je od razu włożyć - oświadczyłam.
- Chryste Panie, będzie wyglądać jak przerośnięta Pszczółka Maja - powiedział tato, potrząsając głową. ''




''Nic nie sprawi mi większej przyjemności, niż widzieć, jak upijasz się w trupa na koszt ojca Alicji.''




''Wiem, że to nie wygląda tak, jakbyś chciał, ale jestem pewna, że mogę sprawić, żebyś był szczęśliwy. Mogę ci tylko powiedzieć, że dzięki tobie staję się... staję się kimś, kogo sobie nawet nie wyobrażałam. Przy tobie jestem szczęśliwa, nawet kiedy zachowujesz się okropnie. Wolę być z tobą - nawet z tobą twoim zdaniem jakoś umniejszonym - niż z kimkolwiek innym na świecie.''




''Nie możesz sprawić, żeby człowiek stał się kimś innym.''




''Czułam się tak, jak pewnie czują się ofiary mafii, patrząc, jak beton powoli zastyga im wokół kostek.''




'' - Chcę ci tylko powiedzieć, że cały świat stoi przed tobą otworem.''




'' - Boże drogi, twoja mama będzie zachwycona- oznajmiłam, wycierając grudkę pianki do golenia.
- Cóż, niech nas to nie zniechęca.''




''Może pomyślała pani, że mógłbym dołączyć do jakiejś internetowej grupy wsparcia dla paralityków? Stowarzyszenie Cała Naprzód? Wesoły Klub Dwóch Kółek?''




'' - Słusznie. Tak. Nathan z nami jedzie. Przyda nam się dodatkowa para rąk. Poza tym myślałem, że będziesz wtedy mniej histeryzować.
- Nie histeryzuję - zaprotestowałam.
- Oczywiście. - Zerknął na swoje kolana, które wciąż wycierałam ścierką. Sos do makaronu zszedł, ale spodnie były zupełnie mokre.
- Więc jadę jako ktoś, kto nie kontroluje czynności fizjologicznych?''




''- Ale wie pani... wiesz, Mary - ja nie mam nadziei na to, że wyzdrowieję.
- Nie mówię o stronie fizycznej - odparła - mam namyśli to, że trzeba się nauczyć, jak żyć tym nowym życiem.''




'' - Wyprawią sobie śmieszne wesele, na trzaskają bachorów, jak to ująłeś, kupią dom na wsi i nie minie pięć lat, a on zacznie posuwać swoją sekretarkę.(...)
- Zaczynam czuć coś w rodzaju współczucia dla Patricka.''




''W życiu nie chodzi tylko o pieniądze.''




'' - Co ty na to Will? Zakręcisz się ze mną?
- Co?
- No chodź. Niech te dupki mają o czym gadać.''



''Już sama nie wiem, co się ze mną dzieje. Wiem tylko, że przez większość czasu wolałabym być z nim niż z kimkolwiek innym.''




''Nie chodziło nawet o to, jak wygląda, ale że się postarał.''




''(...) chcę, żeby żył, tylko jeśli on tego chce. Jeśli nie chce, to zmuszając go, żeby dalej to ciągnął, ty, ja, niezależnie od tego, jak bardzo go kochamy - stajemy się tylko kolejnymi gnojkami, którzy pozbawiają go wyboru.''




''Kiedy któregoś dnia zobaczył zawartość mojej empetrójki, śmiał się tak bardzo, że niemal wypadła mu jedna z jego rurek.''




''To tak, jakbym patrzyła przez rurę - powiedziała, wpatrując się w swojego nowo narodzonego synka. - Teraz świat to tylko on i ja.''




''(...) Dorastaliście z nastawieniem, że dostaniecie wszystko niemal natychmiast. Wszyscy oczekujecie, że przeżyjecie życie tak, jak chcecie (...) Ale to wymaga czasu.''




'' - To bystra dziewczyna. Coś sobie znajdzie. Ma już spore doświadczenie na koncie, prawda? Frank wystawi jej dobre referencje.
- Och, po prostu fantastycznie: Louisa Clark rewelacyjnie smaruje grzanki z masłem i dobrze sobie radzi ze starym czajnikiem.''




'' - Z pewnością masz dar elokwencji.
- Raczej niewyparzony język- prychnął tato.''




''Stałam pośrodku pokoju z rękami wciśniętymi w kieszenie i nie wiedziałam, co mam teraz zrobić. Will Traynor nadal patrzył przez okno, jakby mnie tam nie było.




- Może chciałby pan herbaty? - powiedziałam w końcu, kiedy cisza stała się nie do zniesienia.
- A. Tak. Specjalistka od herbaty. Zastanawiałem się jak dużo czasu minie, zanim postanowisz mi zaprezentować swoje umiejętności. Nie, dziękuję.''




''Chcesz poznać prawdziwą definicję triumfu nadziei nad rzeczywistością? - Zaplanuj rodzinną wycieczkę.''




'' - Jeśli zrobisz sobie tatuaż, to ja też każę sobie zrobić. [...] Gdyby to miało cię przekonać, żebyś chociaż na chwilę wyszła ze swojego pudełka.''




'' - I ja mam być tą jasną stroną? - zapytałam cicho.
- Ty, Clark - spojrzał na swoje dłonie - jesteś jedyną osobą, z którą jestem w stanie rozmawiać, odkąd wylądowałem na tym cholernym czymś. ''



''Mogłabym przez całą noc patrzeć na jego twarz. Na zmarszczki w kącikach oczu. Na miejsce, gdzie szyja przechodziła w bark.
- Czasami, Clark, właściwie tylko dla ciebie chce mi się rano wstawać.''




'' - Dla mnie to nie wystarczy. Ten - ten mój świat - nawet jeśli ty w nim jesteś. Wierz mi, Clark, całe moje życie zmieniło się na lepsze, odkąd ty się w nim pojawiłaś. Ale mnie to nie wystarczy. To nie jest życie, jakiego pragnę.''




''Zdałam sobie sprawę, że boję się, jak będę żyła bez niego. Chciałam go zapytać: ''Jak to jest, że ty masz prawo zniszczyć moje życie, a ja nie mam nic do powiedzenia w twoim?''.




''Przytuliłam go więc, Willa Traynora, byłego rekina biznesu, wielbiciela sportów ekstremalnych, sportowca, podróżnika, kochanka. Tuliłam go mocno, w milczeniu, powtarzając mu bez słów, że był kochany. Jakże kochany.''




''To właśnie chciałem ci powiedzieć. Pozostaniesz na zawsze w moim sercu, Clark. Byłaś w nim od pierwszego dnia, kiedy weszłaś do pokoju, ze swoimi odjazdowymi ciuchami, kiepskimi żartami i kompletną niezdolnością ukrywania uczuć. Zmieniłaś moje życie dużo bardziej, niż te pieniądze zmienią twoje.''





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz