Cytaty i sentencje z książki ''Kiedy odszedłeś'' Jojo Moyes



''Znacznie łatwiej jest tkwić w swojej dołującej robocie i na nią narzekać. Znacznie łatwiej jest nie ruszać się z miejsca, nic nie ryzykować i zachowywać się tak, jakbyś nie mogła nic poradzić na to, co ci się przytrafia.''


''Jak mogę wytłumaczyć tej dziewczynie, kim Will i ja byliśmy dla siebie, opisać jej jakie to uczucie, że nikt inny na całym świecie nigdy nie rozumiał mnie tak jak on i nigdy nie zrozumie? Jak ona mogłaby pojąć, że jego utrata była dla mnie czymś takim, jakby ktoś przestrzelił mnie na wylot, zostawiając=c otwartą dziurę, ciągle boleśnie przypominającą mi o braku, którego nigdy nie uda się wypełnić?''


''Uczysz się z tym żyć, z tą osobą. Bo ona z Tobą zostaje, nawet jeśli nie jest już żywym oddychającym człowiekiem. To nie jest ten sam miażdżący smutek, który się czuło na początku, taki, który cię zalewa i sprawia, że chce ci się płakać w nieodpowiednich miejscach i że czujesz irracjonalną złość na tych wszystkich idiotów, którzy jeszcze żyją, podczas gdy ten, kogo kochasz, nie żyje. Po prostu powoli się do tego przyzwyczajasz. Jakby ciało zabliźniało się wokół rany.''


'' - Mamo, wy się nie rozwiedziecie, prawda?
Jej oczy natychmiast się otworzyły.
- Rozwód? Jestem porządną katoliczką, Louiso. My się nie rozwodzimy. Po prostu każemy naszym mężom cierpieć przez całą wieczność!''


''Kiedy człowiek jest zamieszany w w tragiczne wydarzenie, które zmienia całe jego życie, pojawia się pewien problem. Wydaję mu się, że będzie musiał zmierzyć się tylko z tym tragicznym wydarzeniem, które zmieniło całe jego życie z nagłymi wspomnieniami, z bezsennymi nocami, z obsesyjnym odtwarzaniem w głowie poszczególnych faktów, z pytaniem samego siebie, czy postępował słusznie, czy mówił to, co należało, czy może mógł wszystko zmienić, gdyby zrobił coś choćby odrobinę inaczej.''


''Ale dobrze wiedziałam, jak maska, którą człowiek decyduje się pokazywać światu, może być zupełnie inna od tego, co się dzieje w środku. Wiedziałam, że smutek i ból mogą doprowadzić nas do zachowań, których sami nie jesteśmy w stanie zrozumieć.''


''Niekiedy miałam wrażenie, że wszyscy brodzimy po kolana w cierpieniu i nie chcemy przyznać się przed innymi, jak daleko zabrnęliśmy, albo że wręcz toniemy.''


''- Drugi raz stąd nie spadniesz, głuptasie. Nikt nie ma aż takiego pecha.
- Jasne. Ale jakoś w tym momencie nie mam szczególnej ochoty na ćwiczenia z rachunku prawdopodobieństwa.''


''Zrozumiałam, że mogę być centrum czyjegoś wszechświata, czyimś powodem, aby nie odchodzić. Zrozumiałam, że mogłam wystarczyć.''


'' - Nie. Ten wózek był w nim najmniej istotną rzeczą. Nie podobał mi się, bo był...był bardzo gniewny. I trochę onieśmielający. I przez te dwie rzeczy ciężko było zobaczyć w nim kogoś, kto się może podobać.''


''Jest tylko jedne wyjście, które mogę ci przedstawić, bo widzę je codziennie. Trzeba żyć. Angażować się we wszystko i starać się nie myśleć o siniakach.''


'' - (...)Po prostu wygląda jak półtora nieszczęścia.
- Wszystkie nastolatki tak wyglądają. Takie mają ustawienia domyślne.''


''Człowiek po prostu myśli, że ten ktoś zawsze będzie obok, no nie? A potem któregoś dnia budzi się i przekonuje, że to nieprawda.''


'' - Wiesz, tato, nie chcę, żeby to zabrzmiało niepoważnie - odezwałam się - ale to coś, co masz poniżej mankietów?
- Co? - tata opuścił wzrok. - Co?
- Ręce - powiedziałam. - One nie są namalowane.
Spojrzał na mnie,marszcząc brwi.
- Więc strzelam, że mógłbyś zrobić ten obiad. No wiesz, żeby mama miała niespodziankę, jak wróci z zajęć.''


'' - Louiso, mój syn kochał życie. Sama dobrze o tym wiesz.
- Ale w tym właśnie problem, nie sądzi pan?
- Po prostu był w tym znacznie lepszy niż my wszyscy.
- Przyjdzie pora i na ciebie, Louiso. Prędzej czy później każdy z nas się tego uczy. Na swój własny sposób.''


''Przez jakiś czas będzie Ci niewygodnie w tym nowym świecie. Człowiek zawsze czuje się dziwnie, kiedy zostaje wyrzucony poza swoją strefę komfortu... Clark, masz w sobie głód. Nieustraszoność. Tylko ją w sobie zakopałaś, tak jak większość ludzi.Po prostu żyj dobrze. Po prostu żyj.''


''Deszcz stracił na sile, padał coraz słabiej, niemal przepraszająco, aż wreszcie ustał, jakby pogoda przyznawała, że właściwie sama nie wie, co w nią wstąpiło.''


''Nie tylko mama z tatą robią z nas pojebów...''


'' - Lou, nie wiem, co będzie. Nikt nigdy nie wie. Możesz któregoś ranka wyjść z domu, wpaść pod motocykl i całe twoje życie może się zmienić. Możesz iść do pracy w biurze i zostać zastrzelona przez nastolatka, który myśli, że w ten sposób stanie się mężczyzną.
- Możesz spaść z dachu.
- Owszem. Albo wybrać się w odwiedziny do szpitala do jakiegoś gościa w kusej koszuli nocnej i dostać propozycję pracy marzeń. Takie jest życie. Nie wiemy, co będzie. I właśnie dlatego musimy korzystać z możliwości, które mamy.''


''- Hej, Lou! - zawołała. - Miałam ci to powiedzieć. Wiesz, koniec żałoby nie oznacza, że miałabyś kochać mojego tatę w jakikolwiek sposób mniej. Jestem prawie pewna, że nawet on by ci to powiedział.''


''...czy ktokolwiek by zauważył, gdyby mnie tu nie było...''


''Moglibyśmy pomijać ten temat w rozmowie, moglibyśmy zatracać się w krótkie chwile, ale miłość tak naprawdę oznacza większy ból. Więcej zniszczeń - dla mnie albo, co gorsza, dla niego.''


'' - Nie zdejmuj peruki, tak? Lubię, jak jesteś łatwopalna.''


''Ostatecznie tego właśnie wszyscy chcieliśmy, uwolnić się od smutku. Wydostać się na powierzchnię z tych mrocznych zaświatów, gdzie połowa naszego serca tkwiła pod ziemią albo była więziona w małej porcelanowej urnie.''


''Wiemy, jakie mamy role. Ja jestem tym, który ma włochate nogi. A ona tą, która dobrze czuje się w gumowych rękawicach. Proste.''


''Przypomniałam sobie o jeszcze jednej rzeczy, którą powiedział Marc: że żadna droga, która ma nas wyprowadzić z żałoby, nie jest prosta. Będą dni dobre i złe. Dziś jest po prostu zły dzień, zakręt, który trzeba pokonać i przetrwać.''


''Robisz wrażenie zdeterminowanej, żeby zniszczyć swoją relację z każdą osobą, która mogłaby się do ciebie zbliżyć.''


''A potem te głupie gorące łzy zaczynały płynąć mi z oczu, a ja zaciskałam powieki i powtarzałam sobie, że niestety, tak to już jest, jak człowiek pozwala się komuś do siebie zbliżyć.''


''Niewykluczone, że wszelka wolność - fizyczna, osobista - możliwa jest kosztem kogoś albo czegoś innego.''


'' - A co było najtrudniejsze?-zapytał pan Gopnik.
- Słucham?
- W pracy dla Wiliama Traynora. Wygląda na to,że nie było to łatwe zadanie.
Zawahałam się.W pomieszczeniu niespodziewanie zrobiło się bardzo cicho.
- Najtrudniej było pozwolić mu odejść-odpowiedziałam. I nagle zorientowałam się, że przełykam łzy.''

'' - Nie pozwól tej jednej złej rzeczy być tym co cię definiuje.''


''Ubierałam się w swoje dawne sukienki, kolorowe kardigany i satynowe baleriny i pozwalałam sobie na życie wewnątrz bańki szczęścia, ze świadomością, że przecież bańki trwają tylko przez chwilę, zanim tak czy siak prysną.''


''- Wiesz co, nie musisz być smutna tylko po to, żeby dalej czuć się z nim związana.
Wlepiłam w nią wzrok.
- Z moim tatą. Tak sobie pomyślałam.
Wzruszyła ramionami i weszła przez okno do domu.''


''- Kochałam mężczyznę, który otworzył przede mną cały świat, ale sam nie kochał mnie na tyle, aby w nim zostać. A teraz za bardzo się bałam, żeby pokochać mężczyznę, który mógłby pokochać mnie.''


''- Myślę, że ludziom żałoba się nudzi - odezwała się Natasha. - Tak jakby przyznawali ci jakąś bliżej nieokreśloną ilość czasu - może pół roku - a potem zaczyna ich to trochę irytować, że nie jest ci ''lepiej''. Tak jakby to było użalanie się nad sobą, jakbyś celowo nie chciał się rozstać ze swoim smutkiem.''


''- Niekiedy myślę sobie, że było by łatwiej, gdyby dalej nosiło się wdowie szaty. Wtedy każdy by wiedział, że ciągle jesteś w żałobie. ''


''Życie jest krótkie. I nie chcę tracić czasu na coś, co donikąd nie zmierza.''


'' - Podrywasz tak wszystkie swoje pacjentki?
- Tylko te, które przeżyły.''

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Czytając Książki Żyjemy Podwójnie , Blogger