(20) ''Popatrzył na morze i zdał sobie sprawę, jak nieskończenie jest samotny. Ale w ponurych ciemnościach głębi wciąż widział migotliwe widma załamującego się światła.'' Ernest Hemingway. Recenzja książki ''Ta chwila'' Guillaume Musso.


Arthur Costello staje się spadkobiercą latarni Czterech wiatrów, nad którą ciąża okrutna klątwa, która dopada każdego, kto podejmie próbę rozwikłania jej zagadki. Młody lekarz postanawia nie poddać się bez walki nawet w obliczu tragicznego fatum, które ciąży nad jego losem. Pewnego dnia staje się świadkiem tragicznej sceny, podczas której ratuje życie młodej dziewczynie. Lisa Ames pragnie zostać aktorką, jednak smutna rzeczywistość zmusza ją do pracy w barze na Manhattanie. Arthur, mężczyzna, który uratował jej życie nieoczekiwanie staje się częścią jej świata i sprawia, że budzą się w niej uczucia, którymi do tej pory nie obdarzyła żadnego innego mężczyzny. Wspólna przyszłość wydaje się jednak niemożliwa, i z góry spisana na straty. Mężczyzna nie jest w stanie wieść normalnego życia...przynajmniej dopóki zła passa go nie opuści. A nic się na to nie zapowiada.

''Ta chwila'' to pasjonujący thriller psychologiczny autora Guillaume Musso opowiadający historię lekarza Arthura Costello, który niespodziewanie wpada w pułapkę zastawioną przez własnego ojca. Jest to nieprzeciętna opowieść, pełna żywej i wartkiej akcji, pełna tajemnic, sekretów i niewyjaśnionych zagadek od pokoleń w których toczy się gra o życie, o własny los, o czas... Musso swojej fabuły nigdy nie ujawnia wcześniej niż trzeba, tym bardziej nie pozwala czytelnikowi na snucie jakichkolwiek domysłów, gdyż szybko okazują się one nietrafione. Nigdy nie da się przewidzieć tego co się za chwile wydarzy, zaskakuje nas w każdym momencie i zawsze, ale to zawsze jest tak, że jeżeli wydaje nam się, że udało nam się już rozwiązać całą zagadkę okazuje się nagle, że jest całkowicie odwrotnie. Autor szokuje czytelnika co krok. W owej książce jest bezlitosny i okrutny, nie szczędzi swoim bohaterom cierpienia, a nawet podwójnie im je zadaje, nie zna litości i współczucia. Nie daje chwili spokoju swoim postaciom, wciąż bez opanowania rzuca im kłody pod nogi, utrudnia najłatwiejsze zadania, komplikuje relacje z drugimi ludźmi, najpierw daje, a potem odbiera. Takie pojęcie jak szczęście w książce ''Ta chwila'' nie istnieje, a jeżeli istnieje to tylko na krótką chwilę.


Spotkałam się z bardzo dobrymi opiniami na temat tego autora i jego książek, ponadto Guillaume Musoo uważany jest także za pretendenta do korony najpopularniejszego pisarza Francji obok Marca Levy'ego, także podchodziłam do tej książki z bardzo wielkimi nadziejami i ogromnym entuzjazmem. Trzeba przyznać, że los podsunął mi tę książkę pod nos w bibliotece na pewno nieprzypadkowo, dlatego nie mogłam zrezygnować z poznania twórczości pisarza, o którym robi się coraz głośniej. Czy książka zaspokoiła moje ambicje? I tak i nie. Oczywiście, od początku mnie zaintrygowała i nie pozwoliła od siebie szybko oderwać, ale jednak spodziewałam się czegoś całkiem innego, tak naprawdę wyobrażałam sobie zupełnie inna historię. Na pewno stało się tak dlatego, że z reguły czytam innego typu książki, a to był mój pierwszy raz kiedy sięgnęłam po thriller. 


Wielkim plusem książki jest to, że autor wplata w jej treści przeróżne mądrości, cytaty i sentencje, które znakomicie wpasowuje się w tło historii. Niekiedy są to cytaty od Szekspira, Oscara Wilde lub mniej znanych poetów i myślicieli, a niekiedy są to po prostu jego własne przemyślenia. Z tej książki zawsze się coś ''wyniesie'', skrywa ona w sobie głębsze dno, nad którym czytelnik musi się zastanowić. Musso zmusza czytelnika do refleksji i zastanowienia się nad życiem i nad szybkością jego przemijania. Zwraca uwagę na to, że niekiedy za mało czasu poświęcamy swoim bliskim, a głowę wciąż mamy zasnutą różnymi innymi sprawami i rzeczami i w końcu nadchodzi w życiu taki moment, kiedy uświadamiamy sobie, że jest już za późno. Można powiedzieć, że czas to  główny temat tej powieści, myśl przewodnia. Czas został potraktowany tutaj jak złośliwy, cyniczny i zjadliwy pan, władca, który wedle własnego uznania wyznacza nam i naszym bliskim dni życia, który w każdej chwili może coś odebrać, jeżeli przyjdzie mu na to tylko ochota.


Bohaterowie powieści Musso są twardzi, bezwzględni i odporni na ciosy, które nachodzą z każdej strony. Główny bohater już w wieku pięciu lat zawiódł się na swoim ojcu, który w brutalny sposób przekazał mu pierwszą zasadę życia: NIE UFAJ NIKOMU, nawet najbliższym. Arthur wychowywany w chłodnym środowisku rodzinnym wyrasta na mężczyznę, któremu okazywanie uczuć przychodzi z trudem, a jedynie samotność i odizolowanie sprawia satysfakcję. Trzyma się raczej na uboczu życia. Chodzi do pracy, spotyka się w weekendy z kobietami, które nie zapadają mu dłużej w pamięci niż jedna noc, czasem wychodzi do miasta na piwo. Jego życie upływa na spokojnej egzystencji, do czasu jednak kiedy zostaje spadkobiercą przeklętej starej latarni. Musze przyznać, że Arthur jest bohaterem, który wywoływał we mnie skrajne uczucia i emocje. W niektórych momentach widząc jego bezradność i nieszczęście miałam ochotę przytulić go i pocieszyć, a także pomóc mu przejść tę przeklętą drogę, którą naznaczyło go przeznaczenie. Ten bohater bez dwóch zdań wywoływał we mnie uczucia opiekuńcze. Pierwszy raz mi się to zdarza.


Bohaterką, która ogromnie mnie irytowała była Lisa Ames i o ironio to ona stała się właśnie ukochaną Arthura!. Drażniła mnie swoim zachowaniem i sposobem w jaki traktowała ''ukochanego''. Jest wybuchowa, porywcza, impulsywna i nigdy nie można przewidzieć jak zachowa się w danej sytuacji. Ojciec Arthura również nie przypadł mi do gustu, gdyż on z kolei zbyt egoistycznie podchodzi do życia, ma skamieniałe serce i nie potrafi nikogo obdarzyć uczuciem, nawet własnego syna. Jest jednak bohater, który skradł mi serce. Jest to dziadek Arthura, Sullivan, który swoim nieskrępowanym stylem życia, szczerością i naturalnością, a także swobodnym żartem, potrafi zjednywać sobie ludzi, których spotyka na swojej drodze. Uśmiech nie schodzi mu z ust, pomimo tego, że w przeszłości wiele wycierpiał. Odnajduje w życiu radość i sens, a przede wszystkim otacza prawdziwą ojcowska opieką Arthura, który tej opieki bardzo potrzebuje, chociaż sam nie jest tego świadomy.

Musso mistrzem zakończeń...? Ależ tak!. Chociaż jest to moje pierwsze podejście, to zakończenie było kompletnie nie zapowiedziane i nieprzewidziane. Zresztą autor tak wszystko pięknie przekręcił, że stworzył jakby zupełnie ''nową bajkę''. Tego co się wydarzyło na pewno bym się nie spodziewała. I to właśnie jest zaskakujące w tym autorze. Bardzo przekonał mnie do siebie i sprawił, że mam ochotę poznać jego kolejne książki.



CYTATY I SENTENCJE
(kliknij w obrazek)


29 komentarzy:

  1. Od tego autora czytałam jedną książkę, z chęcią poznam i tą :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak! moja ulubiona książka Musso. Zakochałam się w niej, chociaż zdobyłam ją przypadkowo :)
    Nawet nie wiedziałam, że to thriller. Tak to ja czytam i rozpoznaje różne gatunki... Ale w sumie, chyba to własnie najodpowiedniejsza kategoria dla tej książki :)
    Właśnie bardzo mi się podobała ta zabawa z czasem.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc to pierwsze słyszę o tej książce i pomimo tego że wydaje się być ciekawa, to nie wiem czy przypadłaby mi do gustu. :/
    Moze kiedyś się przekonam, ale póki co chyba ją sobie odpuszczę. ;)
    Pozdrawiam! :)
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie nie mój klimat, ale sentencje, które tu przytoczyłaś są piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam ani tej książki, ani jej autora, ale cytaty genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne cytaty chyba ostatni najbardziej przypadł mi do gustu
    obserwuje i życzę miłego dnia
    https://riwlawn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze nic tego autora, ale o książce słyszałam pozytywne opinie. Najbardziej przyciąga w niej chyba to, że jest pełno zwrotów akcji i niespodziewanych sytuacji. A ja uwielbiam takie książki, które potrafią mnie zaskoczyć. Dlatego kiedyś może przeczytam :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  8. O matko! Zakochałam sie i w książce i w tych cytatach :O Genialny wpis nie mogłam sie od niego oderwać!! <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/white-lance-dress.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dużo słyszałam o autorze, ale raczej kojarzyłam go z takich typowych romansideł. Zaskoczyłaś mnie więc! Nie pamiętam kiedy ostatni raz czytałam jakiś thriller, warto byłoby nadrobić te braki :D
    Zaciekawiła mnie bardzo fabuła i główni bohaterowie. Szczególnie psychika Arthura. Lubie takich bohaterów, których chce się przytulić i przygarnąć. Hmm... może właśnie temu tak, a nie inaczej wygląda moje życie? :)
    No i motyw latarni! Coś z tymi latarniami jest :D
    Do tego ot ,że główna bohaterka pracuje w restauracji i chce spełnić marzenia - to mi się kojarzy z ""La la Land czyli niezwykle pozytywnie :D
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Zostałam ostatnio zasypana bardzo wieloma pozytywnymi opiniami zarówno o samej ksiazce jak i o autorze. Kuszona ciekawością z miłą chęcią sięgnę po tą lekturę.
    Pozdrawiam
    www.zaczytanawiedzma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chcę spróbować twórczości autora, bo już od dawna mnie ciekawi. Mam nadzieję, że wkrótce mi się to uda. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie kojarzę tego twórcy. Chyba czas zapoznać się z jego książką. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie miałam okazji czytać książek tego autora, ale chce to zmienić i kto wie, może to właśnie tę książkę przeczytam jako pierwszą? Przyznam szczerzę, że brzmi ona bardzo ciekawie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam tę książkę w planach. Bardzo lubię powieści Musso, więc nie mogę jej przegapić :D
    Pozdrawiam
    welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi ciekawie ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten autor przede mną i w końcu muszę się z nim zapoznać

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam jedną książkę tego autora i jakoś mnie nie zachwyciła, ale idzie wiosna ... może spróbuję z nim jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zakończenie tej historii jest genialne. Dla mnie było. Mam już w planach kolejna powieść autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi bardzo tajemniczo, magiczne, trochę przerażająco, ale też ekscytująco. Przyznam, że zachęciłaś mnie do tej książki :) lubię takie akcje i historie, a do tego wplatanie w treść cytatów, czy sentencji :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie słyszałam o tej książce ani o tym autorze, ale to chyba mój błąd. Powieść wydaję się naprawdę ciekawa i warta przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  21. O autorze czytałam, jedna jego książka już czeka na przeczytanie więc i dodam tą :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmmm...chyba nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce :P Jednak muszę przyznać, że ogromnie mnie do niej zachęciłaś :D Ogromnie podoba mi się to iż autor wplótł w tekst ładne cytaty oraz sentencje...to zawsze jest miłe zaskoczenie :D
    Nieprzewidywalne zakończenie? Już mi się podoba :D
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Przede wszystkim- cudowna recenzja. Zachęcająca, wszystko omawiająca i napisana z dokładnością. Te wplątane cytaty są naprawdę genialne. Książki nie czytałam, nie znam wiec cięzko mi cokolwiek o niej napisać nie mając w tym temacie zdania. Chyba nie pozostaje mi nic innego jak blizej się z nią zapoznać :) Bardzo mnie zainteresowała, uwielbiam gdy zakończenie zaskakuje. To jest chyba to, czego nie da się później zapomnieć :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Hemingwaya czytałam jedynie "Starego człowieka i morze". Może to głupie, ale nie zdawałam sobie sprawy, że napisał coś jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Z początku myślałam, że to kolejny romans. A tu proszę, zaskoczenie, thriller psychologiczny. Mimo wszystko książka nie zaciekawiła mnie wystarczająco.

    OdpowiedzUsuń
  26. Thriller psychologiczny to jeden z moich ulubionych gatunków, a jeżeli wiąże się dodatkowo z niespodziewanym zakończeniem, to już jestem zaintrygowana :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytając Książki Żyjemy Podwójnie , Blogger