(10) ''Gdyby zobaczył jak złodziejka książek na czworakach lamentuje nad jego poszarpanym ciałem, na pewno by do niej zawołał i się uśmiechnął. Cieszyłby się, widząc, jak całuje jego zapiaszczone, zbombardowane usta. Tak, wiem to. W głębi mego czarno bijącego serca wiem. Byłby szczęśliwy, na pewno. Widzicie? Nawet śmierć ma serce.'' Recenzja ''Złodziejki książek'' Markusa Zusaka.


Druga wojna światowa. Hitler dąży do zdobycia całkowitej władzy. Dziesięcioletnia Liesel Meminger, wraz ze swoją matką i młodszym bratem znajduje się w pociągu mknącym po zaśnieżonych torach wprost do Monachium, gdzie wraz z bratem zostanie oddelegowana do nowego miejsca zamieszkania. Liesel nie wie, że za chwilę stanie się świadkiem straszliwej sceny śmierci brata, ani tego, że podczas jego pochówku, grabarzowi wypadnie na cmentarzu książka, którą postanowi zabrać ze sobą. Dziewczynka musi przyzwyczaić się do nowej sytuacji i panujących zasad w rodzinie Hubermannów, lecz czas pokaże, że w przybranym ojcu Hansie znajdzie wiernego przyjaciela, na którego może liczyć w trudnych chwilach. Molching skrywa także w swoim wnętrzu wiele ciekawych osobowości, które przyjdzie jej poznać, w tym najlepszego przyjaciela Rudy'ego Steinera. Jak potoczy się życie Liesel po przyjeździe na Himmelstrasse? Jak wiele książek uda jej się ukraść z biblioteki burmistrza? Jakie relacje połączą ją z Żydem, którego Hubermannowie postanowią ukrywać w swojej piwnicy?



Moje przemyślenia



''Złodziejka książek'' opowiedziana jest z perspektywy śmierci, która przedstawia czytelnikowi mroczny, wojenny świat, który widziany jest jej oczami. Uważam, że uczynienie ze śmierci narratorki w przypadku tej powieści to bardzo dobry, ciekawy zabieg, gdyż kto lepiej niż ona umiałby opowiedzieć o okrucieństwie wojny? 

Co najciekawsze, kiedy opowiada historię Liesel, dziesięcioletniej Niemki, kochającej kraść książki, nie próbuje budować napięcia, nie zmusza nas do niepotrzebnego przewidywania przyszłości, tylko sama w odpowiednich momentach zdradza nam pokrótce co się wydarzy za kilka lat. Zaskoczę was i powiem, że pomimo tego, iż wcześniej dowiadujemy się rzeczy, które teoretycznie powinniśmy się dowiedzieć na końcu, książka w żadnym wypadku nie może uchodzić za nudną czy nużącą, a wprost przeciwnie czyni z niej jeszcze ciekawszą, gdyż jesteśmy bardziej ciekawi w jaki sposób dojdzie do takiej czy innej sytuacji, o której uprzedziła nas Śmierć. 

Tak bardzo wciągnęłam się w tę powieść, że zarwałam kilka nocy, a po przeczytaniu książki, cały czas noszę w sobie po niej brutalny ślad. Zakończenie, którego z pewnością nie chciałabym dla ukochanych bohaterów tej powieści, tak bardzo mną wstrząsnęło iż do tej pory nie mogę się pogodzić z myślą jak kruche jest ludzkie życie i jak łatwo je zniszczyć. 

Jest to pierwsza przeczytana przeze mnie powieść, która opowiada o sytuacji Niemców podczas drugiej wojny światowej. Wbrew pozorom nie mają oni łatwego życia podczas panowania wojny; zmuszani są do chronienia się w piwnicach podczas bombardowań miasta, do całkowitego posłuszeństwa Hitlerowi a także podzielaniu jego idei, także tej która każe dzielić ludzi na dwie kategorie; lepszych i gorszych. Zdarzają się jednak ''ciche'' wyjątki, które nie zgadzają się z Führerem, nie mają jednak prawa głosu, gdyż za każde wykroczenie grozi surowa kara. A jeżeli ktoś zdecyduje się pomóc Żydowi i ukryć go w swojej piwnicy, poważnie ryzykuje życie nie tylko swoje ale i całej rodziny. 

Wszyscy bohaterowie, wykreowani przez Markusa Zusaka są wspaniałymi ludźmi, z głowami wypełnionymi mnóstwem problemów i zmartwień, a mimo to potrafiącym cieszyć się z życia i z niego korzystać. Wzajemnie uwielbiają sobie także dogryzać, a pomiędzy sąsiadami wciąż trwają różnorakie zatargi, a powody, dla których można nazwać kogoś świnią wciąż się mnożą. Mimo to w miasteczku panuje miła, przyjazna atmosfera, a każdy z bohaterów wnosi jakąś wartość do powieści. 

Moim zdaniem najmilszą osobowością w ''Złodziejce książek'' jest nie Liesel Meminger, a Hans Hubermann, jej przybrany ojciec, ''papa'' jak go nazywa, wielkoduszny człowiek o gorącym sercu, akordeonista, który nigdy nie odmawia nikomu pomocy, nawet jeśli ten ktoś nie ma szansy mu się odwdzięczyć. Umie dzielić się wszystkim co posiada, zawsze ma w zanadrzu dobre słowo, jest pełen litości i współczucia, o czym niezbicie może świadczyć jego wystąpienie podczas parady Żydów, za które słono płaci, a także to, że jest w stanie przechowywać w swojej piwnicy Żyda, w imię złożonej niegdyś obietnicy. Hans Hubermann wzbrania się jak tylko może przed wstąpieniem do NSDAP, gdyż nie potrafi zaakceptować zasad tam panujących i nie jest w stanie wzbudzić w sobie wstrętu do Żydów. Hans pomimo tego, że nie zgadza się z Hitlerem, wpaja Liesel całkiem inne zasady, gdyż nie chce aby dziewczynka cierpiała kiedyś za swoje odmienne ideały. 

Liesel Meminger to dziewczynka, która z braku wcześniejszej edukacji w wieku dziesięciu lat nadal nie potrafi pisać ani czytać (co jest jej szczególnym utrapieniem, gdyż książki niezwykle ja pociągają). W szkole z tego powodu wiele dzieci się z niej najgrywa, ona jednak nie pozwala sobie ''w kaszę dmuchać'', i szybko rozstawia wszystkich po kątach, wcześniej wdając się w bójkę z klasowym kolegą i wychodząc z niej zwycięsko. Liesel przede wszystkim wyróżnia spryt, inteligencja, pomysłowość, ruchliwość, a także determinacja i upartość. Potrafi dopiąć każdego zamierzonego celu i sprostać każdemu wyzwaniu. W czasach Hitlera, kiedy tak ciężko zdobyć jest książkę oprócz ''Mein Kampf'', Liesel jest zmuszona do kradzieży książek, dlatego zawsze kiedy nadarza się okazja, bezwstydnie z niej korzysta. 

Rosa Hubermann, to żona Hansa, przybrana matka Liesel, która kocha wyzwiska, a do jej szczególnie ulubionych należy: Saukerl, Saumensch, Arschloch. Kobieta, aby dorobić do pensji męża, zajmuje się praniem i prasowaniem dla najbogatszych rodzin. 
''Ale kochała Liesel Meminger. Choć okazywała to w specyficzny sposób. Najczęściej biła ją drewnianą chochlą, a w przerwach atakowała obraźliwymi słowami.''
No cóż, na początku Rosa nie wydawała mi się sympatyczną bohaterką, nie lubiłam jej nawet, ale wraz z postępem przewracania kartek odkryłam coś w tej kobiecie, co sprawiło, że obdarzyłam ją uczuciem. I wtedy zrozumiałam, że nawet wyzwiska, które padały z jej ust były wyrazem jej miłości wobec męża i przybranej córki. Rosa jest poczciwą, dobrą kobietą, o czym świadczy jej zgoda na przetrzymywanie Żyda w piwnicy i to, że bez słowa skargi karmi go najlepiej jak potrafi. 

Max Vandenburg, Żyd, któremu cudem udało się dotrzeć do Hubermannów i osiąść w ich piwnicy. Czuję się niegodny dobroci, którą obdarowano go w tym domu i cały czas odczuwa wyrzuty sumienia nie tylko dlatego, że przez niego Hubermanowie ryzykują życie, ale także dlatego, że jako jedyny ze swojej żydowskiej rodziny ma szansę przeżyć. Max posiada wielki talent; potrafi pisać piękne, mądre opowiadania, a także urozmaicać je rysunkami. Swoje dzieła tworzy w piwnicy, gdzie musi przebywać całe dnie i noce. Pomimo tego, iż w swoim dwudziestoczteroletnim życiu doznał wiele krzywd i upokorzeń, potrafi zachować dobre i pozytywne uczucia.




CYTATY I SENTENCJE
(kliknij w obrazek)




FILM
Na podstawie bestsellera powstał film wytwórni Century Fox, w którym główne role odegrali: Sophie Nelisse jako Liesel Meminger, Emilwy Watson jako Rosa Hubermann, Geoffrey Rush jako Hans Hubermann, Ben Schnetzer jako Max Vandenburg, Nico Liersch jako Rudy Steiner. Poniżej kilka zdjęć z filmu. 


37 komentarzy:

  1. Ojej milo powspominać sobie tych bohaterów w twojej recenzji. Chyba sobie odświeże tę książkę, bo jestem pewna zewarto. Film i akotorzy idealnie dobrani :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkach musi być bardzo interesująca i poruszająca. Jestem pewna, że po przeczytaniu przeżywałabym ją bardzo długo:/ Ostatnio mam tak, że unikam wszelkich dołujących filmów i książek.

    OdpowiedzUsuń
  3. ,,Złodziejka książek" to jedna z moich najukochańszych powieści. Łączy w sobie wszystko, co naprawdę kocham w książkach i jest niesamowicie wzruszająca. W dodatku akcja toczy się w strasznych czasach drugiej wojny światowej, a ten okres w dziejach świata wyjątkowo mnie interesuje. :)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie na rozdanie
    Dominika z Books of Souls

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę książkę od dawna w planach. Czuję, że wywoła we mnie wiele emocji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tę książkę w gimnazjum i wiem, że mnie poruszyła, ale nie potrafiłabym do niej wrócić. Za bardzo we mnie uderzyła. Tak już mam, uwielbiam tematy II wojny światowej, ale z drugiej strony jestem bardzo wrażliwa na to wszystko.
    Film był bardzo dobry, moim zdaniem.
    Pozdrawiam i zapraszam
    (napisałam do cb na gg :)
    polecam-goodbook.blogspot.com [nowa recenzja]

    OdpowiedzUsuń
  6. Już kiedyś chciałam ją przeczytać, ale do tej pory się nie zabrałam. Aż wstyd >D. Podoba mi się to, że jest opowiedziana z perspektywy Niemców, którzy też do końca nie musieli zgadzać się z Hitlerem. No i książki... to, co kochamy! Martwi mnie tylko zakończenie... XD
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam film i jestem zachwycona :D

    https://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Rosa mnie zaskoczyła - z początku wydawała się bezduszna, a jednak pod koniec książki dostrzegłam, jak bardzo kochała Liesel i troszczyła się o nią. Nie mogłam nie płakać za nią.
    Ciekawe jest to, że w książce nie ma "ta śmierć", ale "ten śmierć" ze względu na to, że po angielsku śmierć jest rodzaju męskiego.
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam film więc znam fabułę. Chciałabym jednak bardzo przeczytać pierwowzór. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś bardzo lubiłam tematykę wojenną w literaturze i od dłuższego czasu planuję sięgnąć po "Złodziejkę książek".

    OdpowiedzUsuń
  11. Śmierć jako narrator to był moim zdaniem genialny zabieg. Pomimo tego, że nic ona przed nami nie k=ukrywa, to zbudowała taką otoczkę tajemnicy i podekscytowania. Uwielbiałam jej krótkie uwagi, jak na przykład ta na początku: "Drobna uwaga. Na pewno umrzecie".
    Ta książka jest po prostu wspaniała i ja również zarwałam dla niej noc. Kiedy zaczęłam czytać, to nie mogłam się od niej oderwać. Worki pod oczami, które pokazały się następnego dnia, i tak nie wywołały we mnie poczucia winy z powodu zarwanej nocki, a wręcz powiedziałam sobie, że warto było.
    Bohaterowie są cudowni! Uwielbiałam niemal wszystkich. Są oni świetnie wykreowani i dużą wnoszą do książki, co jest chyba najważniejsze! Papa jest tak ciepłym człowiekiem i ja też lubiłam go najbardziej ze wszystkich postaci. Rose na początku też nie znosiłam, ale potem ja zrozumiałam i zyskała moją sympatię.

    Genialna recenzja! Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że bohaterowie i historia wywarła w Tobie tyle refleksji. Na mnie również ta książka wywarła duże wrażenie i chciałabym kiedyś do niej wrócić. Zgadzam się, że Śmierć jako narrator to świetne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe, ile książek jeszcze przedstawisz, a ja będę mogła się pochwalić jedynie tym, że widziałam je zekranizowane? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaję mi się że już gdzieś słyszałam ten tytuł ale na pewno ani nie czytałam ani nie oglądałam filmu mimo to chętnie nadrobię zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Historia wydaje sie byc ciekawa, w wolnym czasie bede musiala koniecznie zainteresowac sie ta pozycja :).

    OdpowiedzUsuń
  16. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    xoxo, Nastya

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  17. ja muszę książkę przeczytać. bardzo mnie ciekawei:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie czytałam tej książki, ale tematyka wojenna nie należy do moich ulubionych :)
    Pozdrawiam RONN

    OdpowiedzUsuń
  19. Jest na liście do przeczytania. Juz od dłuższego czasu chodze z zamiarem jej przeczytania.
    Pozdrawiam,
    Zaczytana Wiedźma
    ZaczytanaWiedźma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam tą książkę <3 Dzięki niej mam zamiar czytać więcej książek o II wojnie światowej, bo jak się okazało historia wcale nie musi być nudna, wręcz przeciwnie! Film też mi się spodobał, ale nie tak bardzo jak książka. Poza tym to coś oryginalnego, gdy Śmierć jest narratorem :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo, ale to bardzo chcę przeczytać tę książkę, a potem oczywiście obejrzeć ekranizację. Mam nadzieję, że uda mi się gdzieś upolować tę książkę i będę zadowolona z lektury, bo mam naprawdę duże oczekiwania co do tego tytułu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Od dawna mam tę książkę w planach i chyba w końcu muszę się za nią zabrać, za film również ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszyscy bardzo zachwalają tą powieść. Właściwie to samą historię, ponieważ i książka, i film jest niesamowicie polecana przez wszystkich, których znam, ale ja NADAL nie jestem pewna XD

    Kurcze nie wiem dlaczego. Moja miłość do Niemców nigdy nie istniała, jednak nie mam w zwyczaju odrzucać książki za narodowość, jaką opisuje. Chyba to przez to, że ktoś z moich znajomych rzucił spoilerem, że ktoś tam zginie. Prawdopodobnie jakaś ważna postać, więc podjęłam decyzję, że nie złamię sobie serca kolejny raz i nie przeczytam.

    Ale to taaak kusii....
    NO NIE WIEM. XDD [Może kiedyś?]

    Pozdrawiam serdecznie,
    Tysiąc Żyć Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  24. Nad tą powieścią zastanawiam się już od dłuższego czasu. Szczerze mówiąc, to chce ją przeczytać, ale jednocześnie jakoś nie mogę się przełamać i chyba zacznę od filmu.

    OdpowiedzUsuń
  25. To na pewno opowieść dla mnie, ponieważ lubię postacie i tematy związane z wojną jak np. Pianista. Po prostu bardzo interesuje mnie ten temat, kiedyś potrafiłam spędzać po kilka godzin przy pozornie nudnych wojennych filmach dokumentalnych. Coś mnie w tym fascynowało, może chęć poznania odpowiedzi na pytanie dlaczego ta wojna w ogóle miała miejsce. Tak czy inaczej książki ani filmu nie czytałam ani nie oglądałam, chodź wiele razy gdzieś tam o uszy mi się obił ten tytuł. Muszę to nadrobić bo... tam tam tam, zaczęłam znów czytać :) ostatnio dzięki jednej książce, którą znalazłam za złotówkę.
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Twoje słowa trafiają prosto w punkt! :) wybierasz naprawdę bardzo ciekawe teksty kultury, jestem pod wrażeniem! Kolejna książka, bez której się nie obejdę :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. "Złodziejka książek" to jedna z tych książek, które na zawsze pozostają w sercu. Trafiła do mnie przez przypadek, na targach książki, pan zauroczony moim uśmiechem (:p) sprzedał mi ją bardzo tanio :) I dziękuję temu Panu, gdyż dzieki niemu mialam okazję poznać tę wspaniałą historię. Powieść porusza najczulsze nasze punkty. Jest tak dogłębnie smutna i przejmująca, że ma się ochotę przytulic każdego bohatera, jakby to mogło go uratować...
    Złodziejka książek jest arcydziełem, z którym każdy powinien się zapoznać. Dlaczego jej nie uczynią lekturą szkolną?
    Filmu jeszcze nie widziałam, uwielbiam Geoffrey'a Rush'a i jestem pewna, że nie mogli lepiej trafić z obsadzeniem roli Hansa. Nie wiem jednak czy obejrzę go w najbliższym czasie, bo choć książkę przeczytałam już kilka lat temu, to nie wiem czy byłabym w stanie kolejny raz powrócić do tej historii. Potrzebuję chyba więcej czasu. Pozdrawiam :*
    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń
  28. Oglądałam film! Świetny! ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem zakochana w filmie, natomiast książka nadal przede mną :)

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam ją zakupić, ale się rozmyśliłam, teraz żałuję. Na pewno obejrzę film. <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Naczytałam się już ogromnej ilości pozytywnych opinii na temat tej książki i mam straszną ochotę ją przeczytać. Kusi mnie też, żeby zobaczyć film powstały na podstawie tej powieści, ale to dopiero po zapoznaniu się z pierwowzorem! :)
    Pozdrawiam, Królowa Książek.

    OdpowiedzUsuń
  32. Jejku.. Uwielbiam tę książkę i film! Nigdy nie mogę przboleć zakończenia!:(
    Pozdrawiam i Obserwuję!
    Zapraszam:
    http://zapoczytalna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Mój Łukasz namawiał mnie, żebym to przeczytała bo twierdził, że wpisze się to w moje gusta :) skubany miał chyba rację :)

    OdpowiedzUsuń