(18) ''Jak mewy nad wód przestworem Nigdy spoczynku nie zaznam, Bo nie ma na tej ziemi Miejsca dla mnie na gniazdo.'' - Elżbieta ''Sisi'', cesarzowa Austrii. Recenzja książki ''Sisi - cesarzowa mimo woli'' autorstwa Allison Pataki.

(18) ''Jak mewy nad wód przestworem Nigdy spoczynku nie zaznam, Bo nie ma na tej ziemi Miejsca dla mnie na gniazdo.'' - Elżbieta ''Sisi'', cesarzowa Austrii. Recenzja książki ''Sisi - cesarzowa mimo woli'' autorstwa Allison Pataki.


Fascynująca i porywająca opowieść o losach Elżbiety Bawarskiej ''Sisi'', cesarzowej Austrii i królowej Węgier od 1854. Na kartach historii zapisała się ona jako piękna, tajemnicza i tragiczna postać. Była ucieleśnieniem blasku i cienia austriackiego dworu cesarskiego z końca XIX wieku. Jedna z najbardziej wpływowych i charyzmatycznych kobiet wszech czasów, inteligentna i wrażliwa, o naturalnym, spontanicznym usposobieniu. Podbiła serca swych poddanych i znacząco wpłynęła na bieg historii. Jej popularność wśród ludu nie słabła, zwłaszcza że nigdy nie pozostawała obojętna na sprawy prostych ludzi. O jej szczególnej wrażliwości świadczył fakt, że w centrum zainteresowania Elżbiety znajdowały się szpitale psychiatryczne. Jako cesarzowa zawsze tęskniła za utraconą swobodą z dzieciństwa i tak naprawdę całe swoje późniejsze życie dążyła do tego aby chociaż w minimalny sposób przywrócić sobie wolność i bezceremonialność.
(17) ''Z natury jesteśmy dobrzy. Mimo utraty pamięci w środku pozostaliśmy tacy sami. W głębi serca chcemy robić coś dobrego i być dobrymi ludźmi. W głębi serca wciąż się kochamy. I to bardzo. To, co nam się przytrafiło, nie zdołało tego zmienić.'' Recenzja książki ''Never, never'' Colleen Hoover, Tarryn Fisher.

(17) ''Z natury jesteśmy dobrzy. Mimo utraty pamięci w środku pozostaliśmy tacy sami. W głębi serca chcemy robić coś dobrego i być dobrymi ludźmi. W głębi serca wciąż się kochamy. I to bardzo. To, co nam się przytrafiło, nie zdołało tego zmienić.'' Recenzja książki ''Never, never'' Colleen Hoover, Tarryn Fisher.













Wydawać by się mogło, że Charlie i Silas stali się ofiarami jakiegoś bezlitosnego żartu. Nie wiedzą kim są, skąd pochodzą, ani tego co wcześniej wydarzyło się w ich życiu. Nie mają także pojęcia kim są dla siebie wzajemnie, ani co ich łączy. Jaki ktoś miał cel w tym, aby odbierać im bezkarnie wszystkie wspomnienia? Pomimo obezwładniającego zdezorientowania i zagubienia decydują się jednak na ryzykowną podróż do przeszłości, aby tam szukać odpowiedzi na dręczące ich pytania. Nie będzie to jednak takie łatwe, gdyż szybko okaże się, że utrata pamięci to dopiero początek dramatów, które na nich spadną. Pomięte kartki, liściki, stare dzienniki, pamiętniki, notatki, nagrania telefoniczne, rejestry rozmów i smsy muszą wystarczyć aby chociaż minimalnie zapoznać się z poprzednim wcieleniem. Czy uda im się rozwiązać tajemniczą zagadkę i wyjaśnić przyczyny przerażającego stanu, który stał sie ich udziałem?
(16) ''Tom podszedł do łódki i spróbował zbudzić nieznajomego, raz za razem zerkając na dziób, skąd dobiegało kwilenie. Kiedy się wyprostował, trzymał w ramionach zawiniątko: maleńkie płaczące niemowlę, zawinięte w miękki damski sweter w kolorze lawendy. - Jasna cholera! - zaklął. - Jasna cholera, Izzy. To...'' Recenzja książki ''Światło między oceanami'' autorstwa M.L.Stedman.

(16) ''Tom podszedł do łódki i spróbował zbudzić nieznajomego, raz za razem zerkając na dziób, skąd dobiegało kwilenie. Kiedy się wyprostował, trzymał w ramionach zawiniątko: maleńkie płaczące niemowlę, zawinięte w miękki damski sweter w kolorze lawendy. - Jasna cholera! - zaklął. - Jasna cholera, Izzy. To...'' Recenzja książki ''Światło między oceanami'' autorstwa M.L.Stedman.


Tom Sherbourne, inżynier z Sydney, jako jeden z niewielu ocalałych żołnierzy, razem z sercem przepełnionym cierpieniem, niesprawiedliwością i poczuciem żalu powraca po wojnie do kraju. Nie potrafi pogodzić się z przeszłością oraz wymazać z pamięci wszystkich koszmarnych obrazów wojennych, których doświadczył. Wkrótce dowiaduje się o wolnej posadzie latarnika na wyspie Janus Rock. Razem ze swoją świeżo poślubioną żoną Isabel przenoszą się na bezludną wyspę, gdzie pragną ułożyć wspólne życie. Dziewczyna, zakochana i zapatrzona w swojego męża z wielką nadzieją patrzy w przyszłość, a pustelnicze życie na łonie natury, z dala od miasta i zgiełku nie stanowi dla niej problemu. Sielanka trwa jednak do czasu, kiedy okazuje się, że Isabel jest niepłodna i nigdy nie będzie mogła mieć dzieci. Dla kobiety, która pragnie spełniać się jako matka jest to wielki dramat. Pogrąża się w bezgranicznym smutku, z którego nie potrafi wyciągnąć jej nawet Tom. Los nie jest jednak obojętny na ich cierpienie. Któregoś dnia fale wyrzucają na brzeg wyspy Janus Rock tajemniczą łódkę, z którego wydobywa się nieukojony, przerażony płacz noworodka, pozbawionego opieki.
(15) OSTATNIA MIŁOŚĆ EDITH PIAF. CHRISTIE LAUME

(15) OSTATNIA MIŁOŚĆ EDITH PIAF. CHRISTIE LAUME

Autor: Christie Laume
Tytuł: Ostatnia miłość Edith Piaf
Tytuł oryginału: Le dernier amour d'Édith Piaf
Tłumaczenie: Larysa Michalska-Guidon
Liczba stron: 288
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Marginesy
Kategoria: Biografia/autobiografia/pamiętnik

STRESZCZENIE
O ślubie czterdziestosiedmioletniej Edith Piaf z dwadzieścia jeden lat młodszym od niej pięknym Grekiem Theo było bardzo głośno. Podobnie jak o ich miłości. Niektórzy nie wierzyli w szczerość uczuć tego młodego fryzjera, który dzięki słynnej Piaf znalazł się nagle wśród wybitnych muzyków Paryża, a potem także u boku pieśniarki stanął na scenie, występując pod nadanym mu przez nią pseudonimem Sarapo. Jednakże większość wielbicieli ciężkiego doświadczonego przez los Wróbelka - jak z czułością nazywano Edith - cieszyła się jej szczęściem. Historię małżeństwa Piaf i Sarapo, od dnia poznania aż po ostatnie wspólne dni, opowiada Christie, siostra Theo. Jak pisze, u boku jej brata i w ich kochającej się greckiej rodzinie pieśniarka znalazła wszystko, za czym tęskniła.

MOJE PRZEMYŚLENIA
Będąc jakiś czas temu w bibliotece całkiem przypadkiem w moje ręce trafiła bardzo osobliwa książka. Mój wzrok przykuła przede wszystkim okładka przedstawiająca młodego, przystojnego mężczyznę, trzymającego za rękę starszą kobietę, wyglądającą niemal na staruszkę. Ogromnie mnie ona zaintrygowała i zaciekawiła, gdyż przecież takie historie nie zdarzają się na co dzień a poza tym książka ta zupełnie była mi nieznana. Postanowiłam zatem poświęcić jej więcej uwagi. Szybko się zorientowałam, że ''ową staruszką'' z okładki jest nie kto inny jak Edith Piaf a owym przystojnym młodzieńcem Theo Lamboukas bardziej znany jako Theo Sarapo. Jest to historia opowiedziana z perspektywy Christie - siostry Theo, o Edith Piaf, niegdyś bardzo popularnej, cenionej, rozchwytywanej i uwielbianej pieśniarki, której głos wzbudza zachwyt do dzisiaj i jej młodszego o 21 lat kochanka Greka Theo, którego poślubiła.


Bardzo pochłonęła i poruszyła mnie historia miłosna starszej kobiety i młodego mężczyzny chociaż wielokrotnie zastanawiałam się czy taka miłość w ogóle ma sens i czy przede wszystkim - jest możliwa? Na początku raczej sceptycznie podchodziłam do ich uczucia, delikatnie mówiąc nie dowierzałam w szczerość uczuć Theo, ponieważ w uczucia Edith nie można było wątpić. Theo był jednak młody, a kobieta, którą wybrał sobie na partnerkę była światową gwiazdą. Wszystko to wydawało mi się niebywale podejrzane.

Chociaż w dzisiejszych czasach poślubienie starszego o 20 lat mężczyzny nie jest żadnym problemem, tak niestety nieco inaczej patrzy się na taki związek kiedy to kobieta jest starsza o te 20 lat od mężczyzny. Zdania mogą być podzielone, ja osobiście się przyznaje, że nigdy nie byłam przekonana co do takiego związku, wydawało mi się to wręcz komiczne, bo co młody mężczyzna może widzieć w kobiecie tyle lat od siebie starszej? Z biegiem czasu, lub ściślej mówiąc z biegiem czytania moje postrzeganie znacznie się zmieniło i popatrzyłam na ich związek zupełnie inaczej.


Uwierzyłam w to, że Theo Sarapo naprawdę mógł kochać Edith Piaf i to nie ze względu dlatego, że pokładał w niej nadzieje na to, że pomoże mu się ona wybić... chociaż oczywiście krytycy mogli by się tu na pewno dopatrywać przyczyn zainteresowania tego młodego człowieka Edith Piaf. Na pewno wielu z nich uważało, że Theo - niezamożny, młody człowiek, nie mający przed sobą zbyt wielu perspektyw mógł uważać sławną Edith Piaf jako przepustkę do nowego, lepszego świata. Dlatego postanowił rozkochać ją w sobie i wykorzystać ją do rozwinięcia własnych skrzydeł. Sama przecież tak początkowo zakładałam. Rzeczywistość jednak była zupełnie inna. Dzięki tej książce zrozumiałam na czym polegała istota miłości pomiędzy Theo a Edith. Nie chodziło w niej zupełnie ani o pieniądze, ani o sławę. Opowieść ta rozwiała wszystkie moje początkowe błędne założenia i pozwoliła spojrzeć na tę cudowną parę w zupełnie inny sposób.


Theo, jak przed momentem wspomniałam, wywodził się z niezbyt zamożnej rodziny, a rodzice od jego urodzenia zakładali, że przejmie on po nich interesy i zostanie fryzjerem. Theo był uczuciowym i wrażliwym młodzieńcem i nie chciał sprawić przykrości swojemu ojcu, któremu naprawdę mocno zależało na tym, aby syn poszedł w jego ślady, dlatego zdecydował się zrezygnować ze swoich marzeń, a zająć się spełnianiem wyłącznie oczekiwań ojca. Nie poszedł do szkoły, która naprawdę go interesowała, niemal zapomniał o drzemiącym w nim talencie artystycznym. Z pewnością talent ten by zanikł gdyby w odpowiednim czasie nie zjawiła się w jego życiu Edith. Pieśniarka, niemal natychmiast podjęła się zadania wypromowania go i wyniesienia na szczyty sławy. Theo natomiast zakochawszy się w niej odnalazł w sobie potrzebne siły i odwagę, aby pierwszy raz w życiu przeciwstawić się ojcu i zawalczyć o własne marzenia. Przy boku Edith rozpoczął całkiem nowy rozdział, całkiem nowe życie, w które również bardzo szybko wciągnął swoją młodsza siostrę - Christie.


Będąc w połowie książki, zafascynowała mnie ona na tyle, że zaczęłam ''buszować'' po internecie w celu znalezienia jakiejś większej ilości informacji czy zdjęć. Znalazłam na youtube wiele ich wspólnych teledysków, ale szczególnie spodobało mi się ich wspólne wykonanie piosenki pod tytułem ''Czemu służy miłość''. Byłam doprawdy zachwycona, przyrzekam, że mogłabym ich słuchać godzinami! Nic dziwnego, że kiedyś byli tak rozchwytywaną i wielbioną para, byli wprost przeuroczy i naprawdę do siebie pasowali. Na nagraniach widać ich wzajemną miłość, ich gesty, spojrzenia, skupienie.. Na tę parę można by patrzeć bez końca - szczególnie kiedy zna się ich wspólną historię.


Edith była uroczą kobietą, zachowała młodzieńczą duszę i umysł, tryskała energią, zadowoleniem, szczęściem, siłą i witalnością, pomimo tego, że jej stan zdrowia nie był w najlepszej kondycji. Szczyciła się pięknym, mocnym jak dzwon głosem, który pomógł jej wyrwać się z patologicznego środowiska, w którym się urodziła a potem wychowała. Pieśniarkę jednak często dręczyły koszmary z przeszłości, i chociaż na co dzień uchodziła za silną, zdecydowaną i pewną swego kobietę, tak naprawdę w głębi serca nosiła wiele bolesnych wspomnień i doświadczeń.


Edith wielki zaufaniem i miłością obdarzyła Christie Laume - autorkę owej książki, młodsza siostrę Theo Sarapo, która wkrótce po ich ślubie razem z nimi zamieszkała. Bardzo często się zdarzało, że o 5 rano przysiadały przy kominku, podczas gdy wszyscy inni spali, i rozmawiały o przeszłości. Zwierzały się sobie i powierzały tajemnice, o których nigdy nikomu się nie mówi. Te poranne rozmowy niezwykle je do siebie zbliżyły. Christie Laume po latach postanowiła wszystkie swoje wspomnienia przelać na papier i wydać w formie książki. Kochała Edith niemal jak własną matkę i była jej ogromnie wdzięczna za to, co pieśniarka dla niej uczyniła. Autorka na koniec pisze: ''Chciałam w swojej książce opowiedzieć o tym, jak splotły się losy trzech osób: Piaf, Theo i moje. Wkraczałam w dorosłość w momencie, w którym Edith zbliżała się do końca swojego życia. (...) Każdy kto wchodzi w wiek dorosły potrzebuje przewodnika i Edith była nim dla mnie.''

Gorąco polecam tę książkę wszystkim moim czytelnikom, bo wywiera naprawdę ogromne wrażenie, pod którym jestem nadal. Nie kończy się ona jednak pięknym i szczęśliwym zakończeniem. Ale właśnie dlatego miłość Edith i Theo jest taka magiczna i wyjątkowa.
(14) DZIEWCZYNY Z POWSTANIA. ANNA HERBICH

(14) DZIEWCZYNY Z POWSTANIA. ANNA HERBICH

Autor: Anna Herbich
Tytuł: Dziewczyny z powstania
Tytuł oryginału: Dziewczyny z powstania
Seria: Prawdziwe historie
Tłumaczenie: Małgorzata Miłosz
Liczba stron: 447
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Znak horyzont
Kategoria: Literatura faktu





STRESZCZENIE
''Dziewczyny z powstania'' to zbiór jedenastu historii składających się ze wspomnień kobiet, dzisiaj już staruszek, które sięgają pamięcią wstecz, do czasów swojej młodości, przerwanej oraz gwałtownie i nieodwracalnie zniszczonej przez wybuch wojny, następnie powstania sierpniowego, w którym - z poczucia obowiązku i miłości dla Polski - postanowiły walczyć na równo z mężczyznami o wolność, swobodę i niezależność. Kiedy powstanie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku w Warszawie znajdowało się pół miliona kobiet, o których, można by rzec zapomniano wspomnieć w historii, która skupia się głównie na mężczyznach - powstańcach, ich triumfach, niepowodzeniach, zwycięstwach i klęskach. W świetle historii bohaterskich i dzielnych mężczyzn brak miejsca jest dla kobiet, które w czasie powstania również walczyły - każda na swój sposób, ale nie mniej wytrwale i zacięcie niż mężczyźni, obsypywani dzisiaj honorami i zaszczytami. Kobiety w czasie walk zajmowały pozycje godne mężczyzn, biły się na barykadach, strzelały z karabinów, ryzykowały swoim życiem, ratując rannych powstańców, przenosząc tajne informacje i rozkazy. Pomimo strachu i lęku, żadna z nich nie okazała się tchórzem, żadna z nich nie była defetystą. Dlaczego więc tak rzadko wspomina się o kobietach, które brały udział w powstaniu, a skupia się tylko i wyłącznie na mężczyznach, którzy bez ich pomocy przegrali by walki już po kilku dniach? 

MOJE PRZEMYŚLENIA
Anna Herbich autorka ''Dziewczyn z powstania'' postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce, i ''uzupełnić znaczną lukę w historii'' umieszczając w swojej książce opowieści jedenastu kobiet, niegdyś dziewczyn z powstania, które zdecydowały się opowiedzieć swoją opowieść, wyjawiając światu krwawą rzeczywistość wojny i opisując piekło, które stało się ich udziałem. 

Kiedy zaczynałam czytać książkę, nawet nie spodziewałam się, że tak mnie ona poruszy i wciągnie, tak naprawdę zawsze mi się wydawało, że książki historyczne z reguły nie są interesujące a bardziej nużące i męczące. Przede wszystkim jednak wnoszące pesymizm, gdyż wojna zawsze niesie za sobą nieuniknione zło, krzywdę, ból i cierpienie. Język powieści, jest bardzo przystępny, może dlatego, że są to po prostu opowieści, rożnych, całkiem obcych dla siebie kobiet, które opowiadają w sposób rozmaity i różnorodny o jednym wydarzeniu, które naraz dotknęło wszystkich - o Powstaniu sierpniowym. Przedstawione historie są opisane z różnych perspektyw, wśród bohaterek między innymi znajdziemy wspomnienia młodej hrabianki z Wilanowa, której rodzina na skutek okupacji straciła cały majątek, będziemy mieli szansę wczuć się w sytuacji Halinki, jednej z bohaterek, która urodziła dziecko kilka godzin przed godziną ''W'' co poniosło ze sobą ogromne, koszmarne konsekwencje, poznamy również dziewczynę, której oddział dostał meldunek o wycofanie się kanałami w bezpieczne miejsce. 


Każda opowieść jest bardzo ciekawa, ale także i wstrząsająca i przerażająca jednocześnie, Nie sposób obok nich przejść obojętnie. W niektórych przypadkach historie kończą się w sposób tragiczny, w innych niezwykle wzruszająco czy też po prostu szczęśliwie. Żadnej z bohaterek jednak nie ominęła groza wojny, Niektóre obrazy z przeszłości prześladują je do dzisiaj. Wiele z nich podczas powstania służyło jako sanitariuszki, ich zadanie polegało na niesieniu pomocy rannym i poszkodowanym, na porządku dziennym były ucięte kończyny, otwarte rany, agonie, prośby o pomoc. Żadna z kobiet, która widziała te sceny na własne oczy, nigdy nie mogła sie już do końca pozbierać. To wydarzenie odcisnęło w nich trwały ślad, którego nigdy nic już nie wymazało. Do tego wszystkiego dochodził jeszcze dojmujący lęk przed utraceniem najbliższych osób, lęk o samą siebie i o to czy kiedykolwiek ujrzy się jeszcze wolną, niepodległą Polskę. 


Warto także zwrócić uwagę na fakt, że bohaterki ''Dziewczyn z powstania'' były na tyle odważne, aby zachować marzenia. Marzyły nie tylko o końcu wojny, ale także i o swoich miłościach, które na skutek wybuchu powstania zostały przerwane, wbrew ich woli. W niektórych przypadkach na zawsze, w niektórych tylko na jakiś czas... Która jednak mogła mieć pewność, że szczęście dopisze akurat jej? Nikt nie mógł być pewny o swój los, nikt nie mógł przewidzieć co przyniesie kolejna godzina. Wojna zatem nie miała znacznego wpływu na to, aby dziewczyny nie zakochiwały się czy nie tęskniły za swoimi mężczyznami, wprost przeciwnie, zaostrzyła ich uczucia i chęć przeżycia, marzyły całym sercem o momencie, kiedy wojna się skończy i ponownie odnajdą się z ukochanymi, a potem rozpoczną normalne, spokojne i szczęśliwe życie. ''Umawiały się na randki w cieniu spadających bomb, brały śluby w białych kitlach sanitariuszek zamiast sukien.'' Jednym słowem ich życie toczyło się cały czas, tylko w tak zwanym trybie wojennym, kiedy zamiast spać trzeba było czuwać, kiedy zamiast spotykać się z przyjaciółmi trzeba była strzelać do wroga, kiedy zamiast uczyć się trzeba było kryć się w piwnicach czy w podziemiach. 


Przeczytanie ''Dziewczyn z powstania'' było niesamowitym, bogatym w doświadczenia przeżyciem, którego nigdy nie zapomnę. Historie tych dziewczyn głęboko utkwiły mi w pamięci i jestem pod wielkim wrażeniem tego, ile może znieść kobieta i jak może się okazać silna w sytuacji najbardziej kryzysowej. Wojna ''wypruła'' z tych kobiet delikatność i czułość a uczyniła z nich maszyny gotowe do działania a nawet do zabijania wroga, jeżeli zachodziła taka konieczność. Udowodniła też, jak my kobiety, potrafimy być zdeterminowane i jak silną wolę posiadamy. Jestem przede wszystkim dumna z historii Polski, z tych wszystkich ludzi, którzy walczyli o wolność naszego kraju, którzy nie bali się ryzykować życiem, i pragnęli, abyśmy my, ludzie przyszłości żyli w niepodległym kraju. Jestem dumna z tego, że jestem Polką i jestem ogromnie szczęśliwa, że mogę czytać takie heroiczne i bohaterskie opowieści o własnym narodzie. ''Dziewczyny z powstania'' i inne książki tego typu, udowadniają jak wartościowymi ludźmi byliśmy i jesteśmy, my - Polacy i w szczególności jak piękny i godny jest nasz kraj.
(13) ''Tak, kiedyś to byli ludzie. Zdrowi, silni, obdarzeni wolą, intelektem, uczuciami i zainteresowaniami - i miłością. Miłością do życia, dobra i piękna, wiarą w lepsze jutro. Zostały z nich skóra i kości, szkielety bez duszy.'' Recenzja książki ''Dziennik Helgi'', którego autorką jest Helga Weissová.

(13) ''Tak, kiedyś to byli ludzie. Zdrowi, silni, obdarzeni wolą, intelektem, uczuciami i zainteresowaniami - i miłością. Miłością do życia, dobra i piękna, wiarą w lepsze jutro. Zostały z nich skóra i kości, szkielety bez duszy.'' Recenzja książki ''Dziennik Helgi'', którego autorką jest Helga Weissová.

Opowieść Helgi zaczyna się jeszcze w rodzinnej Pradze w roku 1938 kiedy ma zaledwie 8 lat. Trwa właśnie pierwsza fala nazistowskiej inwazji, przez co rodzina Helgi jak i spora część jej przyjaciół i znajomych ze szkoły stają się ofiarami prześladowań. Ojciec dziewczynki traci pracę, ona sama zostaje zmuszona do zakończenia nauki w państwowej szkole, zaczynają się pierwsze deportacje Żydów, co napawa lękiem i przerażeniem wszystkie żydowskie rodziny. Nikt pochodzący z takiej rodziny nie może czuć się już bezpiecznie nawet we własnym domu. Również Helga i jej rodzice. Dziewczynka postanawia prowadzić dziennik, w którym opisuje nie tylko swoje uczucia i doświadczenia, ale także dużą wagę przykłada do przedstawiania miejsc w których się znajduje i ludzi, którzy ją otaczają. Kiedy zmuszona jest przeprowadzić się ze swoimi rodzicami do terezińskiego getta doświadcza tam wiele przykrych, uciążliwych sytuacji, nieustanie doskwiera jej głód, zimno i bród. Jest to jednak dopiero początek jej więziennej tułaczki, gdyż przed dziewczynką czeka jeszcze wiele okrutnych wyzwań. Między innymi przyjdzie jej zmierzyć się z obozami koncentracyjnymi w Oświęcimiu, we Freibergu a na koniec w Mauthausen, gdzie bohaterka straci całkowitą nadzieję na to, że jeszcze kiedykolwiek powróci do domu.
(12) ''A prawda jest taka, że świat jest okrutny dla wszystkich z nas. Życie nigdy nie było i nie będzie łatwe. I gdybyś zdobyła się na szczerość wobec samej siebie, zrozumiałabyś, że nie jesteś wyłącznie ofiarą.'' Książka, która udowadnia, że stara miłość nie rdzewieje, nieważne ile lat wynosiła by rozłąka. Recenzja książki ''Dla ciebie wszystko'' autorstwa Nicholasa Sparksa.

(12) ''A prawda jest taka, że świat jest okrutny dla wszystkich z nas. Życie nigdy nie było i nie będzie łatwe. I gdybyś zdobyła się na szczerość wobec samej siebie, zrozumiałabyś, że nie jesteś wyłącznie ofiarą.'' Książka, która udowadnia, że stara miłość nie rdzewieje, nieważne ile lat wynosiła by rozłąka. Recenzja książki ''Dla ciebie wszystko'' autorstwa Nicholasa Sparksa.


Dawson i Amanda chodzą do tej samej szkoły średniej i znają się z widzenia, jednak ich relacje stają się głębsze dopiero w momencie kiedy są zmuszeni pracować razem w parze na zajęciach z chemii. Amanda, która pochodzi z zamożnej i szanowanej rodziny, jest jedną z najbardziej lubianych i docenianych uczennic w szkole. Dawson z kolei jest chłopakiem pochodzącym z patologicznej rodziny, której na karku stale siedzi policja. Jego kuzyni budzą postrach w całej okolicy i znani są z tego, że potrafią zamordować z zimną krwią, dlatego Dawson z góry skazany jest na porażkę oraz odtrącenie przez wszystkich mieszkańców Orientalu. Nikt nie chce mieć z nim do czynienia, ponieważ obawia się o własne życie. Chłopak jednak jest zupełnie inny od swojej rodziny; wrażliwy, czuły i skory do nauki. Ponosi przez to cierpienie nie tylko ze strony kuzynów, ale także ojca, który stale wyładowuje na nim gniew. Kończy się na tym, że Dawson szuka schronienia u miejscowego mechanika samochodowego, który oferuje mu pracę i nocleg. Związek Amandy i Dawsona nie ma prawa istnieć dłużej niż kilka miesięcy, a młodzi muszą się rozstać wbrew swojej woli. Ich drogi życiowe brną w zupełnie przeciwne strony i wydawać by się mogło, że nie maja szansy nigdy się skrzyżować. A może jednak? Niestety czas robi swoje i kiedy ponownie spotykają się po dwudziestu latach obydwoje niosą na swoich barkach bagaż z przeszłości, którego w żaden sposób nie da się już wymazać. Choćby nie wiadomo jak bardzo się chciało.
(11) ''Na jej twarzy igrał lekki uśmiech. - Chętnie z tobą pójdę - oświadczyła - ale pod jednym warunkiem… - Tak? - Musisz mi obiecać, że się we mnie nie zakochasz. Uśmiechnąłem się i dałem jej słowo.'' Poruszająca serca opowieść o pierwszej miłości, sfilmowana jako ''Szkoła uczuć''. Recenzja książki Nicholasa Sparksa pod tytułem ''Jesienna miłość''.

(11) ''Na jej twarzy igrał lekki uśmiech. - Chętnie z tobą pójdę - oświadczyła - ale pod jednym warunkiem… - Tak? - Musisz mi obiecać, że się we mnie nie zakochasz. Uśmiechnąłem się i dałem jej słowo.'' Poruszająca serca opowieść o pierwszej miłości, sfilmowana jako ''Szkoła uczuć''. Recenzja książki Nicholasa Sparksa pod tytułem ''Jesienna miłość''.


Rok 1958. Landon Carter, beztroski i lekkomyślny siedemnastolatek, rozpoczyna naukę w ostatniej klasie liceum w Beaufort. Chociaż jego ojciec kongresman planuje dla syna błyskotliwą karierę, on sam niechętnie wybiega w przyszłość i ma poważne wątpliwości co do tego, czy ze swoimi ocenami zostanie przyjęty na uniwersytet. Jego koleżanka z klasy, Jamie Sullivan, cicha i spokojna dziewczyna, jest traktowana przez niego oraz pozostałych rówieśników z pogardą i lekceważeniem, uważana jest za dziwaczkę gdyż nie chodzi na prywatki, nie rozstaje się z biblią i opiekuje się owdowiałym ojcem. Kiedy zbliża się pora dorocznego balu, Landon zostaje postawiony w krytycznej sytuacji, dlatego w przypływie desperacji postanawia zaprosić właśnie Jamie. Szybko okazuje się, że to dopiero początek bliższej znajomości, na którą nie wpłyną nawet dokuczliwe żarty i docinki ze strony kolegów. Początkowo chłopak bojąc się o własną opinię będzie starać się unikać dziewczyny i oziębić ich kontakty, nie potrwa to jednak długo, gdyż któregoś dnia Jamie poprosi go o przysługę, której nie będzie miał serca odmówić.
(10) ''Gdyby zobaczył jak złodziejka książek na czworakach lamentuje nad jego poszarpanym ciałem, na pewno by do niej zawołał i się uśmiechnął. Cieszyłby się, widząc, jak całuje jego zapiaszczone, zbombardowane usta. Tak, wiem to. W głębi mego czarno bijącego serca wiem. Byłby szczęśliwy, na pewno. Widzicie? Nawet śmierć ma serce.'' Recenzja ''Złodziejki książek'' Markusa Zusaka.

(10) ''Gdyby zobaczył jak złodziejka książek na czworakach lamentuje nad jego poszarpanym ciałem, na pewno by do niej zawołał i się uśmiechnął. Cieszyłby się, widząc, jak całuje jego zapiaszczone, zbombardowane usta. Tak, wiem to. W głębi mego czarno bijącego serca wiem. Byłby szczęśliwy, na pewno. Widzicie? Nawet śmierć ma serce.'' Recenzja ''Złodziejki książek'' Markusa Zusaka.


Druga wojna światowa. Hitler dąży do zdobycia całkowitej władzy. Dziesięcioletnia Liesel Meminger, wraz ze swoją matką i młodszym bratem znajduje się w pociągu mknącym po zaśnieżonych torach wprost do Monachium, gdzie wraz z bratem zostanie oddelegowana do nowego miejsca zamieszkania. Liesel nie wie, że za chwilę stanie się świadkiem straszliwej sceny śmierci brata, ani tego, że podczas jego pochówku, grabarzowi wypadnie na cmentarzu książka, którą postanowi zabrać ze sobą. Dziewczynka musi przyzwyczaić się do nowej sytuacji i panujących zasad w rodzinie Hubermannów, lecz czas pokaże, że w przybranym ojcu Hansie znajdzie wiernego przyjaciela, na którego może liczyć w trudnych chwilach. Molching skrywa także w swoim wnętrzu wiele ciekawych osobowości, które przyjdzie jej poznać, w tym najlepszego przyjaciela Rudy'ego Steinera. Jak potoczy się życie Liesel po przyjeździe na Himmelstrasse? Jak wiele książek uda jej się ukraść z biblioteki burmistrza? Jakie relacje połączą ją z Żydem, którego Hubermannowie postanowią ukrywać w swojej piwnicy?
(9) "Miłość jest krucha i nieraz nie potrafimy jej pielęgnować.  Radzimy jakoś sobie i staramy się z całych sił mając nadzieje, że to kruche uczucie mimo wszystko przetrwa.'' Opowieść o rodzinie, pierwszych miłościach i drugich szansach. O rozstaniach i powrotach. Recenzja książki Nicholasa Sparksa pod tytułem ''Ostatnia piosenka''.

(9) "Miłość jest krucha i nieraz nie potrafimy jej pielęgnować. Radzimy jakoś sobie i staramy się z całych sił mając nadzieje, że to kruche uczucie mimo wszystko przetrwa.'' Opowieść o rodzinie, pierwszych miłościach i drugich szansach. O rozstaniach i powrotach. Recenzja książki Nicholasa Sparksa pod tytułem ''Ostatnia piosenka''.

Siedemnastoletnia Ronnie zostaje zmuszona przez swoją matkę do spędzenia nadchodzącego lata  w Karolinie Północnej, wraz ze swoim bratem Jonnah, u ojca, z którym od dawna nie utrzymuje kontaktu. Dziewczyna żywi do niego nieprzejednany żal, gdyż 3 lata wcześniej porzucił on rodzinę na skutek swojej miłości do muzyki i wyjechał w trasę koncertową, zupełnie zapominając o swojej żonie i córce. Kiedy potem zaczęły przychodzić adresowane do niej listy od ojca, nigdy nie zdobyła się na to aby przeczytać chociaż jeden z nich , dlatego tym bardziej nie wyobraża sobie, że mogłaby mu dać po tak wielkim rozczarowaniu kolejną szansę.  Ronnie, zakochana w Nowym Yorku i jego nocnym życiu zostaje wystawiona na ciężką próbę; nie dość, że mama nie pozostawia jej wyboru co do decyzji wyjazdu, musi zmierzyć się z senną atmosferą miasteczka, do którego przeprowadził sie niegdyś zmęczony robieniem karierą jej ojciec. Plaża, wydmy, piasek, fale, mewy i morświny nie przemawiają do niej w żadnym stopniu, tym bardziej ojciec, z którym od teraz będzie musiała przebywać pod wspólnym dachem, oraz młodszy, wiecznie uprzykrzający życie brat, który zawsze ma coś do dodania.
Ronnie nie wie, że te wakacje okażą się największym przełomem w jej życiu, a sprawy i wydarzenia, w które zostanie wmieszana tak bardzo odmienią jej charakter i usposobienie, że patrząc na własne odbicie w lustrze nie będzie mogła rozpoznać osoby, która przed nią stoi. Ciche, spokojne nadmorskie miasteczko skrywa w swoim wnętrzu wiele mrocznych sekretów i tajemnic, tak samo jak i ludzie, których dane będzie jej spotkać. Nie spodziewa się, że czeka tam na nią także odwzajemniona miłość. Co najważniejsze jednak, nie zdaje sobie sprawy jak bliskie relacje połączą ją z człowiekiem, który do tej pory był przez nią najbardziej znienawdzoną osobą na świecie.
(8) LOVE, ROSIE. CECELIA AHERN

(8) LOVE, ROSIE. CECELIA AHERN

Autor: Cecelia Ahern
Tytuł: Love,Rosie
Tytuł oryginału: Slammed
Tłumaczenie: Katarzyna Puścian
Liczba stron: 288
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: W.A.B
Kategoria: Literatura młodzieżowa

STRESZCZENIE
Rosie i Alex od dzieciństwa są nierozłączni, razem dorastają i przeżywają wszystkie najważniejsze życiowe zwroty akcji. Los zadaje im jednak okrutny cios: rodzice Alexa przeprowadzają się z Irlandii do Ameryki i chłopiec jest zmuszony przenieść się tam razem z nimi. Niedługo potem chłopak rozpoczyna w Bostonie studia medyczne, a z Rosie utrzymuje jedynie kontakt listowny i internetowy. Mimo, że wydają się być sobie przeznaczeni, na ich wspólnej drodze do miłości wciąż pojawia się wiele przeszkód, które próbują złamać ich piękną przyjaźń. Czy magiczny związek dwojga ludzi przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki? Czy wielka przyjaźń przerodziła by się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej? Jeżeli los da im jeszcze jedną szansę, czy Rosie i Alex odważą się ją wykorzystać?
''Bogata w wielkie emocje oraz nieprzewidziane sytuacje słodko-gorzka opowieść o skomplikowanej relacji między dwójką młodych ludzi, która została rozpisana na kilkanaście lat, dwa kontynenty oraz dziesiątki uczuciowych wzlotów i upadków. To historia Rosie Dunne i Alexa Stewart'a, którzy bardzo mocno się kochają, ale coś ich nieustannie od siebie odciąga, jakby los nie chciał, żeby byli razem.''

MOJE PRZEMYŚLENIA
Książka ''Na końcu tęczy'' bardziej znana jako ''Love,Rosie'' napisana jest w formie epistolarnej i z początku sceptycznie podchodziłam do pomysłu przedstawienia fabuły wyłącznie w listach, liścikach, e-mail'ach, pocztówkach, czatach itp. bez żadnej akcji i narracji. Można by sądzić, że w taki sposób książka nie zostanie dobrze zrozumiana lub co gorsza wpłynie to negatywnie na ocenę całej powieści, jednakże tutaj spotkała mnie wielka, pozytywna niespodzianka. Mogę wam teraz z czystym sumieniem powiedzieć, że historia Rosie i Alexa nie mogła być opowiedziana w żaden inny sposób, bo nie byłaby w stanie oddać całej tej magii oraz niezwykłości ich wzajemnej relacji i przywiązania. ''Love,Rosie'' to wyjątkowo ciepła i urocza powieść opowiadająca o zwykłych nastolatkach, których w dzieciństwie połączyła serdeczna przyjaźń, i która być może miałaby szansę przerodzić się w coś głębszego, gdyby nie rychła przeprowadzka rodziców Alexa do Bostonu. Książka wywołuje w czytelniku mnóstwo emocji, gdyż jest tak nieprzewidziana i zagmatwana, że czasami aż trudno uwierzyć, że tyle przeszkód i przeciwności może piętrzyć się w życiu dwóch ludzi. Rosie i Alex sa sobie przeznaczeni, lecz wszystko nieustannie sprzysięga się przeciw nim i nieprzerwanie od siebie odpycha, co momentami jest niezwykle irytujące i chce się aż krzyczeć z bezsilności, a także z głupoty i ślepoty głównych bohaterów.

Życie znane jest z tego, że lubi iść własnym torem, lekceważąc nasze plany i zamiary, nie zważając na nasze zachcianki i prośby. Codzienność każdego człowieka składa się z przeszkód i kłopotów, które trzeba pokonywać małymi kroczkami aby osiągnąć zamierzone cele i spełnić swoje marzenia. Aby odnieść sukces trzeba stoczyć niemałą walkę nie tylko ze sobą, ale i światem zewnętrznym, nie wolno się poddawać ani stać w miejscu. Trzeba każdego dnia rano wstać z pokładami nowej energii i z zapałem realizować swoje pomysły i projekty, brnąć na przód z wysoko podniesioną głową, a każdą porażkę traktować jak pouczającą lekcje i wyciągać z niej wnioski aby nie popłenić w przyszłości starych błędów.

''Love,Rosie'' ciężko nazwać wyłącznie książką o miłości, gdyż przedstawia nam ona pełnych temperamentu młodych ludzi, którzy nie tylko wciąż borykają się ze zdefiniowaniem własnych uczuć i odnalezieniem drogi do swoich serc, ale także ukazuje nam ich codzienność, powszedniość dnia, problemy z jakimi się zmagają, trudności jakie przynosi im życie. Powieść porusza temat nastoletniej ciąży i sprostania roli samotnej matki, pokazuje nam, jak wielką rolę odgrywają w naszym życiu bliscy i przyjaciele. Miłość jest tutaj praktycznie zepchnięta na dalszy tor gdyż pomiędzy głównymi bohaterami stale jest przepaść, której żadne z nich nie jest w stanie pokonać. Nie potrafią do siebie dotrzeć chociaż oboje darzą się nadzwyczajnym uczuciem, żadna ze stron nie jest jednak pewna uczuć drugiej osoby (i to ich pogrąża w zupełności). Boją się odrzucenia i wyznania sobie prawdy, wiedzą, że jeśli poruszą temat miłości, a nie zostanie to odwzajemnione to ich przyjazna relacja już na zawsze zostanie poważnie naruszona i nic jej nie odbuduje. Alex i Rosie pozostają wiec po prostu przyjaciółmi, którzy kochają się po przyjacielsku i pomimo tego, że oboje prowadzają dwa różne i odrębne życia, to stale są przy sobie obecni, jeśli nie ciałem to duchem.

Rosie Dunne, główna bohaterka powieści ''Na końcu tęczy'' według mnie, może uchodzić za wzór godny naśladowania, ponieważ posiada jedną bardzo ważną i pożądaną cechę, a mianowicie determinację, która nie pozwala jej się załamać pomimo beznadziejności życia, które niestety przypadło jej w udziale i braku perspektyw na dalszą przyszłość. Dziewczyna zostaje postawiona w bardzo trudnej sytuacji, a mimo to stara się ze wszystkich sił podołać wyzwaniu, nie poddaję się i wciąż znajduje nowe powody, które pomagają jej przetrwać każdy kolejny dzień. Jej cierpliwość i samozaparcie po pewnym czasie zostają sowicie wynagrodzone i udaje jej się spełnić wszystkie marzenia z młodości a także w końcu udaje jej się znaleźć swoje miejsce na ziemi. Wydaje mi się, że gdyby nie pomoc ze strony rodziny, przyjaciółki Ruby (cudowna, szalona postać, która zawsze potrafiła rozładować napiętą sytuację zabawnym komentarzem, szczera do bólu i prostolinijna kobieta) a także Alexa, (który zawsze gdzieś tam się kręci, jeśli nie w jej głowie to na komputerze albo w listach) to Rosie nie poradziła by sobie ze swoim życiem i na pewno nie udało by się jej osiągnąć tego wszystkiego co udało jej się dopiąć z ich pomocą, otuchą, poświęceniem, słowem pocieszenia i zaangażowaniem. Rosie niestety może zostać odebrana przez niektórych za pesymistyczną i drażniącą bohaterkę, ponieważ dziewczyna wielokrotnie daje upust swoim emocjom i użala się nad sobą i swoim życiem, nazywając je ''gównianym''. Osobiście uważam, że każdy z nas zwłaszcza kiedy przeżywa dramatyczną i krytyczną sytuację ma prawo do chwil załamania i zniechęcenia i powinno się takie rzeczy wybaczać. 

Alex Stewart, to bardzo sympatyczny bohater, którego po prostu nie dało się nie polubić! pokochałam go już od pierwszych stron książki, a zwłaszcza za jego uroczy i charakterystyczny błąd: zawsze pisze WJEM zamiast WIEM i zostaje mu to w nawyku nawet kiedy dorasta. Jest lojalnym i oddanym przyjacielem, który nigdy nie spycha na boczny tor swojej najlepszej przyjaciółki z dzieciństwa, zawsze potrafi znaleźć miejsce w swoim życiu dla Rosie i przede wszystkim czas, który ma bardzo ograniczony ze względu na swoją prace w Bostonie. Ilekroć dziewczyna się do niego zwraca z problemem czy prośbą, on nigdy jej nie lekceważy, stara się pomóc jak tylko potrafi lub pocieszyć kiedy ma gorszy dzień. Alex niestety ma wadę, której nie jestem w stanie mu wybaczyć. Nie potrafi skonkretyzować swoich uczuć i błądzi w swoim życiu jak ślepiec w ciemności. Ten brak wiedzy pakuje go w przeróżne tarapaty, które z łatwością mógłby ominąć gdyby w porę się opamiętał, wsłuchał się w siebie i uświadomił sobie do której kobiety tak naprawdę wyrywa mu się serce. Czasami zachowuje się jak dziecko, które nie wie na co ma się zdecydować. Niejednokrotnie to właśnie jego winiłam za całą tę skomplikowana sytuacje, która powstała między nim a Rosie, w końcu to on jest mężczyzną i powinien wziąć sprawy w swoje ręce. Niezdecydowani faceci mnie przerażają, brrr !

Podsumowując polecam tę książkę wszystkim, którzy szukają przyjemnej, sympatycznej i ciepłej lektury, która przywraca nadzieję w ludzi i uczucia. Cecelia Ahern wykorzystała w powieści swój barwny, czasami bardzo ironiczny humor; w książce jest wiele ciekawych i intrygujących wymian zdań pomiędzy bohaterami, które niekiedy mogą rozbawić do łez, a niekiedy sprawić, że zastanowimy się nad sensem życia. Postaci Ahern sa bardzo pozytywne, obdarzone hartem ducha i skłonnościami do samozaparcia, a także ceniące sobie nade wszystko relacje między ludzkie i przywiązanie do rodziny.



CYTATY I SENTENCJE 
(kliknij w obrazek)


(7) ''Rozstanie boli tak bardzo dlatego, że nasze dusze stanowią jedno. Może zawsze tak było i może na zawsze tak pozostanie. Może przed tym wcieleniem żyliśmy po tysiąc razy i w każdym życiu siebie odnajdowaliśmy. I może za każdym razem z tego samego powodu nas rozdzielano. Co oznaczałoby, że dzisiejsze pożegnanie równa się pożegnaniu sprzed dziesięciu tysięcy lat i stanowi preludium przyszłego pożegnania.'' Nicholas Sparsk ''Pamiętnik''

(7) ''Rozstanie boli tak bardzo dlatego, że nasze dusze stanowią jedno. Może zawsze tak było i może na zawsze tak pozostanie. Może przed tym wcieleniem żyliśmy po tysiąc razy i w każdym życiu siebie odnajdowaliśmy. I może za każdym razem z tego samego powodu nas rozdzielano. Co oznaczałoby, że dzisiejsze pożegnanie równa się pożegnaniu sprzed dziesięciu tysięcy lat i stanowi preludium przyszłego pożegnania.'' Nicholas Sparsk ''Pamiętnik''


Schorowany mężczyzna w podeszłym wieku każdego dnia odwiedza starszą mieszkankę domu opieki, chorą na Alzchaimera i zawsze w ten sam sposób rozsiada sie w fotelu, otwiera stary, zakurzony pamiętnik, wyjmuje lupę i zaczyna czytać historię, opowiadającą o dwójce młodych ludzi, których niegdyś połączyło wielkie, gorące i niepowtarzalne uczucie. Spotkali się pewnego lata, kiedy ona wraz ze swoją rodziną przyjechała na wakacje do New Bern. Pochodziła z zamożnej rodziny, a on był biednym chłopakiem z prowincji bez grosza przy duszy. Pomimo różnic społecznych połączyła ich miłość, która, wydawać by się mogło odeprze wszystkie ataki z zewnątrz i pokona wszelkie przeszkody - nawet sprzeciw rodziców dziewczyny, którzy planowali dla swej córki bogate i doskonałe małżeństwo z wyższych sfer. Kiedy zatem dowiedzieli się o nieplanowanej, przypadkowej miłości swej córki wpadli w przerażenie i postanowili zrobić wszystko aby zniszczyć to uczucie. Zakochani pod koniec wspólnych wakacji przysięgali sobie wieczną miłość, której nie zniszczy rozłąka i kilometry. Jak zakończy się historia spisana na starych kartkach pamiętnika? Jak potoczą się losy Ally i Noaha, z przymusu rozdzielonych i rzuconych przez los w zupełnie dwa różne miejsca? Czy będą mieli szansę znowu się spotkać?
(6) ''Może sie kiedyś zdarzyć ta godzina próby, kiedy, przebita bólem, w mocy jego mroków, albo we władzy głodu silniejszej niż śluby, będę gotowa miłośc twą sprzedać za okruch ulgi, za okruch chleba - naszych nocy pamięć. Tak, może się tak stać. Choć chyba się nie stanie.'' Kontynuacja ''Zostań jeśli kochasz''. Recenzja ''Wróć, jeśli pamiętasz'' autorstwa Gayle Forman.

(6) ''Może sie kiedyś zdarzyć ta godzina próby, kiedy, przebita bólem, w mocy jego mroków, albo we władzy głodu silniejszej niż śluby, będę gotowa miłośc twą sprzedać za okruch ulgi, za okruch chleba - naszych nocy pamięć. Tak, może się tak stać. Choć chyba się nie stanie.'' Kontynuacja ''Zostań jeśli kochasz''. Recenzja ''Wróć, jeśli pamiętasz'' autorstwa Gayle Forman.

Mijają 3 lata od tragicznego wypadku samochodowego, w którym zginęła cała rodzina Mii. Dziewczyna jako jedyna dostała szansę na przeżycie i postanowiła ją przyjąć, co za tym idzie obudzić się i stawić czoła czekającym ją ciężkim wyzwaniom, chwilom i sytuacjom. Mia wie, że z rzeczy najbliższych jej sercu pozostała jej już tylko i wyłącznie wiolonczela, niezawodna przyjaciółka, dlatego  postanawia obrać ją sobie za jedyny, najważniejszy cel w życiu. Wyjeżdżając do Nowego Jorku do Juiliard School próbuje na nowo poukładać swój zrujnowany świat. 
Zupełnie na nowo... 
Oznacza to, że wszystko co łączy ją z przeszłością, musi odejść w zapomnienie. Nie tylko rzeczy, ale i ludzie... Dziewczyna biorąc sobie głęboko do serca obietnicę złożoną przez swojego chłopaka Adama, przy jej szpitalnym łóżku,  postanawia wyrzucić go na zawsze ze swojego serca i rozpocząć nowy etap. 
Żyjąc po dwóch różnych stronach Ameryki oboje osiagają zamierzone cele i spełniają marzenia, ona jako gwiazda wśród wiolonczelistek, on jako rockman, idol nastolatek i obiekt zainteresowania tabloidów. Pomimo harmideru i gwaru życia, w którym każde z nich aktywnie uczestniczy i ciągłych, zaskakujących niespodzianek, nie potrafią jednak o sobie zapomnieć. Ich myśli wciąż ulatują w przeszłość, którą dawno pozostawili już za sobą i która wydawać by się mogło jest już na tyle odległa i zatarta, że nie ma szans na jej ponowne odtworzenie w rzeczywistości. 
Pewnego dla nia los daje im jednak drugę szansę spotkania się po latach. 
I rozdrapania starych ran...
(5) Poruszająca książka o dającej wsparcie rodzinie, przyjaźni, samotności i znajdowaniu swego miejsca na ziemi, o umiejętności żegnania się z przeszłością i przyjmowania tego, co nadchodzi. ''Zostań jeśli kochasz'' opowiada o potędze miłości i wyborach, których każdy z nas musi dokonać.

(5) Poruszająca książka o dającej wsparcie rodzinie, przyjaźni, samotności i znajdowaniu swego miejsca na ziemi, o umiejętności żegnania się z przeszłością i przyjmowania tego, co nadchodzi. ''Zostań jeśli kochasz'' opowiada o potędze miłości i wyborach, których każdy z nas musi dokonać.

Siedemnastoletnia Mia Hall może uważać się za szczęściarę. Ma wszystko o czym może marzyć każda dziewczyna w jej wieku: kochających rodziców, z którymi zawsze jest w stanie się dogadać, chłopaka, będącego marzeniem wielu dziewcząt oraz przyjaciółkę, na której może polegać. Na domiar wszystkiego ma szansę dostać się na Juilliard School w Nowym Yorku, ponieważ jest utalentowaną, ale nieznaną jeszcze poza murami szkolnymi wiolonczelistką.
Kolorowa sielanka trwa jednak do czasu...
Mia nie wie jeszcze, że za chwilę ona i jej najbliżsi staną się ofiarami tragicznego wypadku samochodowego, który sprawi, że cały dotychczasowy świat w którym żyła rozpadnie się na miliony drobnych kawałków jak rozbite przez nieuwagę lustro. Dziewczyna trwając w stanie dziwnego zawieszenia pomiędzy światem żywych a umarłych dostanie od losu sznasę na przeżycie jako jedyna z rodziny, ale tylko i wyłącznie wtedy kiedy ona sama tego naprawdę zapragnie. Jaką decyzję podejmie Mia? Czy postanowi powrócić do swojego ciała i próbować żyć dalej? a może jednak nie wytrzyma napięcia emocjonalnego i zdecyduje się umrzeć?
(4) ''Razem będzie lepiej'' - Jojo Moyes. Ciepła opowieść o rodzinie, która ze szczególną tendencją do kłopotów i niepowodzeń, decyduje się na podróż na drugi koniec kraju z zupełnie obcym mężczyzną, który oferuje pomoc. Nikt nawet nie przypuszcza, że będzie to pierwszy krok ku lepszej przyszłości. Bo przecież razem zawsze jest lepiej.

(4) ''Razem będzie lepiej'' - Jojo Moyes. Ciepła opowieść o rodzinie, która ze szczególną tendencją do kłopotów i niepowodzeń, decyduje się na podróż na drugi koniec kraju z zupełnie obcym mężczyzną, który oferuje pomoc. Nikt nawet nie przypuszcza, że będzie to pierwszy krok ku lepszej przyszłości. Bo przecież razem zawsze jest lepiej.

 ''Dobre rzeczy spotykają dobrych ludzi'' - tym oto mottem, Jess ''karmi'' siebie i swoich najbliższych każdego dnia, uparcie przy tym twierdząc, że choćby nie wiadomo jakie komplikacje i nieszczęścia pojawiały się na ich wspólnej drodze to i tak w końcu wszystko ułoży się dobrze. Życie Jess z pewnością jednak nie należy do najłatwiejszych; jako samotna matka pozbawiona alimentów, aby utrzymać dom i rodzinę musi uczęszczać do dwóch prac jednocześnie, a mimo to, nadal nie jest w stanie przestać się zamartwiać czy aby na wszystko wystarczy; jest zmuszona wiele rzeczy sobie odejmować i kupować zawsze najtańszą żywność, o nowych ubraniach już nie mówiąc. Nikt nigdy jednak nie był świadkiem aby Jess kiedykolwiek się nad sobą użalała lub przeklinała niesprawiedliwość losu jaka wciąż ją spotyka. Kobieta zawsze z dumnie uniesioną głową i słowami otuchy dla swoich dzieci brnie usilnie do przodu, z niegasnącym nigdy zaangażowaniem i poświęceniem. Dlatego kiedy pojawia się szansa, że jej uzdolniona matematycznie córka może zacząć naukę w prywatnej szkole jest w stanie zrobić wszystko, aby dopiąć wymierzonego celu. Brak środków, według jej mniemania jest przeszkodą do przeskoczenia, pod warunkiem, że uda im się dotrzeć wcześniej z dziewczynką na olimpiadę, której wygrana zapewni im pokrycie wszystkich kosztów przyjęcia do prywatnej placówki. ''Jess gotowa jest ruszyć na drugi koniec kraju, zabierając ze sobą problematycznego nastolatka, wybitnie uzdolniona dziewczynką z chorobą lokomocyjną i kudłatego psa o wielkim sercu. A także przypadkowo spotkanego mężczyznę na życiowym zakręcie, który w krytycznej chwili wyciąga do nich pomocną dłoń.''
(3) ''Gwiazd naszych wina'' -  o chorobie, która odbiera życie, ale nie odbiera prawa do miłości. Rak - dramat nastoletniego życia. Poznajcie Hazel Grace i Augustusa Watersa, którzy twierdzą, że świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń.

(3) ''Gwiazd naszych wina'' - o chorobie, która odbiera życie, ale nie odbiera prawa do miłości. Rak - dramat nastoletniego życia. Poznajcie Hazel Grace i Augustusa Watersa, którzy twierdzą, że świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń.

Życie Hazel Grace Lancester nie przypomina życia typowej nastolatki. Niekończące się wizyty w szpitalach, tomografie, przyjmowanie i testowanie nowych leków, problemy z oddychaniem oraz zawsze nieodłączny element: ciągła niepewność i niepokój co będzie za godzinę. Dziewczyna choruje na nowotwór tarczycy z przerzutami do płuc, dlatego nie może rozstawać się ze swoją butlą tlenową, a także nie jest w stanie sprawnie się poruszać; każde schody czy zbyt długa wędrówka to dla niej wielkie wyzwanie. Pewnego dnia, na spotkaniu grupy wsparcia dla chorych nastolatków, poznaje Augustusa, niewiele starszego od siebie chłopaka. Między nastolatkami szybko zawiązuje się nić porozumienia, która z czasem przeradza się w silną więź, nie mającą nic wspólnego z dziecięcym zauroczeniem.
(2) ''Kiedy Odszedłeś'' - Jojo Moyes. Kontynuacja ''Zanim się pojawiłeś''. Powieść o bólu, żalu i wyrzutach sumienia po śmierci bliskiej osoby, a także o wierze w lepsze jutro i próbach poukładania świata na nowo.

(2) ''Kiedy Odszedłeś'' - Jojo Moyes. Kontynuacja ''Zanim się pojawiłeś''. Powieść o bólu, żalu i wyrzutach sumienia po śmierci bliskiej osoby, a także o wierze w lepsze jutro i próbach poukładania świata na nowo.

Louisa Clark po śmieci ukochanego nie potrafi przejść do porządku dziennego, gdyż ciągle zadręcza się bolesnymi wspomnieniami. Odczuwa wyrzuty sumienia nie tylko ze względu na fakt, że pomimo obietnicy danej Willowi, jej życie nadal nie przypomina takiego, jakie on by sobie dla niej życzył, ale także dlatego, że nieustannie w jej głowie pojawiają się niepokojące myśli, czy aby na pewno zrobiła wszystko aby go wtedy powstrzymać. Każdego dnia zmaga się z przeciwnościami losu, wciąż czekając na chwilę, kiedy nadejdzie upragniony spokój i ukojenie. Życie jednak znane jest z tego, że jedna chwila potrafi zmienić wszystko... Pewnego popołudnia na progu jej drzwi całkiem niespodziewanie pojawi się osoba, która sprawi, że w końcu znowu poczuje się potrzebna i przy niej odnajdzie zagubiony sens życia. Przede wszystkim jednak będzie zmuszona zacząć normalne, prawdziwe funkcjonowanie, a dotychczasową wegetację porzucić, jak się okaże już na zawsze.
(1) ZANIM SIĘ POJAWIŁEŚ. JOJO MOYES

(1) ZANIM SIĘ POJAWIŁEŚ. JOJO MOYES

Autor: Jojo Moyes
Tytuł: Zanim się pojawiłeś
Tytuł oryginału: Me before you
Tłumaczenie: Dominika Cieśle-Szymańska
Liczba stron: 384
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Świat książki
Kategoria: Literatura obyczajowa i romans

STRESZCZENIE
Will, biznesmen, wielki podróżnik, fan sportów ekstremalnych i motocyklów, jest zmuszony porzucić swoje wspaniałe i bogate życie na skutek tragicznego wypadku i zaakceptować teraźniejszość oznaczającą wózek inwalidzki i całkowite uzależnienie od innych ludzi. Jest to dla niego niemal niewykonalne gdyż nie potrafi przestawić się i odnaleźć żadnej radości w życiu, przez co staje się zgorzkniałym, milczącym i nie dającym nikomu zbliżyć się do siebie, człowiekiem. Lou, która w swoim życiu zna dokładnie każdy kąt i żyje według utartego schematu, nie tęskniąc za wielkim światem i przygodami, nagle traci swoją ukochaną pracę w kawiarni i za pomocą pośredniaka trafia do Granta House gdzie musi wczuć się w rolę opiekunki i towarzyszki w codziennym dniu sparaliżowanego mężczyzny. Szybko przekona się jednak, że jej praca nie będzie polegała wyłącznie na karmieniu go i pomaganiu mu w drobnych sprawach, a stanie się życiowym celem, który zaprzątnie jej głowę na co najmniej kilka następnych miesięcy. Biorąc czynny udział w życiu Willa Traynora, weźmie na siebie ogromne zadanie i odpowiedzialność: będzie musiała najpierw pozyskać zaufanie i sympatię mężczyzny, co będzie niełatwe, ze względu na jego nieustępliwy i zatwardziały charakter a później starać się udowodnić, że jego egzystencja nadal ma wartość, pomimo tego, że nie jest w stanie swobodnie się poruszać. Czy uda jej się dotrzeć do mężczyzny i sprawić, że znowu otworzy się na świat i znowu odnajdzie w życiu pozytywne strony? i czy przede wszystkim uda jej się go powstrzymać przed podjęciem straszliwej decyzji?


Kiedy wpada się po uszy w zupełnie nowe życie - albo zostaje się wepchniętym do cudzego, tak, że równie dobrze można by stać, przyciskając twarz do okna mieszkania tego człowieka - człowiek musi się na nowo zastanowić nad tym, kim jest. Albo jak widzą go inni.


MOJE PRZEMYŚLENIA 
Nikt z nas tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy jak cennym darem jest nasze życie, nasze zdrowie i w pełni funkcjonalne ciało... Na co dzień nie doceniamy takich rzeczy, zapominamy o nich, uważając to za coś zupełnie normalnego, coś co nam się należy i nigdy nie zostanie odebrane. A jednak wystarczy jedna sekunda w życiu, jedna niefortunna okoliczność, jedna pomyłka a wszystko diametralnie może się zmienić. Dosłownie. Jojo Moyes w swojej powieści ''Zanim się pojawiłeś'' ukazuje nam kruchość i marność ludzkiego życia oraz to jak los potrafi być dla nas nieubłagany i bezlitosny. Człowiek, który kochał życie i korzystał z niego na wszelkie możliwe sposoby, z dnia na dzień staje się ofiarą wypadku motocyklowego, który odbiera mu wszystko: ciało, pracę, pasje, marzenia, nadzieje na przyszłość. Zostaje przykuty do wózka inwalidzkiego do końca życia. I nikt się nad nim nie lituje, bo każdy ma przecież swoje życie i swoje problemy.


Człowiek ma tylko jedno życie. I właściwie ma obowiązek wykorzystać je najlepiej, jak się da.

Will i Louisa potrzebują się wzajemnie, chociaż tak naprawdę z początku, żadna ze stron nie jest tego świadoma. Will potrzebny jest Lou po to, aby pokazać jej, że istnieje inne, lepsze życie, poza granicami Stortfold, w którym niemal więziła się od dnia urodzenia. Mężczyzna czuje się zobowiązany uświadomić swojej opiekunce jej zamknięcie w ''ciasnym pudełeczku bez okien''. Stara się zachęcić ją do poszerzania własnych horyzontów, do podróży, do kosztowania tropikalnych potraw, do powrotu do nauki i rozwijaniu pasji. Will stanowczo daje jej do zrozumienia, że aby żyć pełnią życia i cieszyć się jego wszystkimi urokami, najpierw trzeba wyzbyć się strachu i działać odważnie. Louisa ze swoim nieprzeciętnym i nietuzinkowym charakterkiem potrzebna jest Willowi, aby wlać w niego optymizm, pociechę i radość. Dziewczyna jest jak kolorowy motyl w życiu pokrzywdzonego przez los mężczyznę. Staje się kimś, z kim Will uwielbia rozmawiać, gdyż Louisa ma poglądy inne od wszystkich ludzi, jest wyjątkowa, a do tego ubiera się w bardzo pstrokate i zwariowane stroje, przyciągające wzrok wszystkich ludzi. To wszystko razem wzięte fascynuje mężczyznę, który do czasu jej pojawienia się w jego ''nowym'' życiu, był obojętny na wszystko co go otaczało. 

Gdyby nie wypadek, tak tragiczny w skutkach, Will i Lou nigdy nie mieli by się szansy spotkać, ani tym bardziej poznać. Gdyby jednak los mimo wszystko zetknął ich ze sobą w innych okolicznościach, to i tak nie nawiązałaby się między nimi nawet znajomość. Will Traynor nie zwracał uwagi na dziewczyny takie jak Lou, obracał się w wyższych kręgach, a jego kobiety musiały przypominać katalogowe modelki. Lou za to była skromną, znającą swoje miejsce panną i nie ośmieliłaby się do niego wypowiedzieć słowa. Niewyobrażalne jest to, że tylko wózek inwalidzki jest w stanie przełamać wszystkie opory i bariery nie do przeskoczenia.


Zmuszaj się do przekraczania własnych granic. Nie spoczywaj na laurach. Noś z dumą swoje pasiaste rajstopy. A jeśli się upierasz, żeby związać się na stałe z jakimś śmiesznym gościem, zachowaj to gdzieś w sobie. Świadomość, że wciąż masz przed sobą możliwości, to luksus.


Według mojej opinii książka jest napisana w sposób genialny; Moyes w swoich bohaterów potrafi wlać tyle życia i energii, że stają się oni dla nas całkowicie realni, przejmujemy się ich losem i cieszymy się wtedy kiedy oni są radośni. We wszystkich postaciach jest wiele unikatowego humoru, który czasem potrafi rozbawić do łez. Moją niepodważalnie ulubioną postacią w całej powieści jest oczywiście Will Traynor, którego niektóre uwagi i komentarze najpierw mnie ''zatykały'' a po chwili zmuszały do histerycznego śmiechu. Zastanawiałam się w takich momentach jak to możliwe, że postać literacka może być aż w tak doskonały sposób przedstawiona, że odnosi się wrażenie, jakby to był prawdziwy człowiek z krwi i kości. Kocham Jojo Moyes za to, że potrafi sprawić, że nie mogę zapomnieć o bohaterach i nawet po przeczytaniu książki emocje i uczucia nadal są we mnie żywe. Kocham ją za to, że napisała ''Zanim się pojawiłeś'' dzięki czemu mogłam poznać tak fascynująca historię, która była jedyna w swoim rodzaju. Niepowtarzalna, wyjątkowa, niezwykła. Fabuła książki jest tak skonstruowana, że czytelnik nie jest w stanie przewidzieć, co wydarzy się dalej, każda kolejna kartka jest zaskoczeniem, bólem lub szczęściem, przez co tym bardziej wczuwamy się w akcję i mocniej przeżywamy poszczególne sytuacje.

Dla mnie książka idealna, którą z całą pewnością mogę polecić każdemu, nie tylko kobietom, gdyż to nie jest typowy płytki romans, który ma na celu wyłącznie bezsensowne wyciskanie kobiecych łez. Powieść dotyka problemu zagubienia własnego Ja i poszukiwania własnej drogi życia. Inspiruje nas do podejmowania spontanicznych decyzji, do odkładania strachu na bok i robienia tego, co pragniemy robić. Uczy nas akceptacji wszystkiego co nas spotyka, niezależnie od tego jak bardzo by to było niesprawiedliwe i bolesne. Podsumowując, książkę oceniam (w skali 1-10) na 10 i jestem pewna, że powrócę do niej jeszcze wiele razy w przyszłości. A wam jeśli jeszcze jej nie przeczytaliście, radzę nadrobić zaległości i jak najszybciej sięgnąć po książkę (pamiętajcie, że zawsze najlepiej jest przeczytać najpierw ksiązkę, a dopiero potem zobaczyć ekranizację.)


MOJE ULUBIONE MOMENTY Z KSIĄŻKI


https://recenzentka-ksiazek.blogspot.com/2016/07/moje-ulubione-momenty-z-ksiazki-zanim.html



CYTATY I SENTENCJE





FILM

Na podstawie książki nakręcono film, o oryginalnym tytule ''Me Before you''. W postać Lou Clark wcieliła się Emilia Clarke, a Willa Traynora odtworzył Sam Claflin. Poniżej kilka zdjęć z filmu.


Liebster Blog Award!

Liebster Blog Award!

Do wzięcia udziału w tag'u nominowała mnie ''Daria H'' z bloga podroze-w-książki.blogspot.com . Jest to tag, który przyznaje się blogom, które mają mniejsza liczbę obserwatorów, co pomaga w ich rozpowszechnieniu. Musimy odpowiedzieć na 11 pytań, a następnie sami zadajemy 11 kolejnych i informujemy o tym nominowanych blogger'ów. Zapraszam do zapoznania się z moimi odpowiedziami na pytania!

1. Seria książek lub książka, której nie chcesz przeczytać to...?


''Wszystko, co lśni''. Patrzę na tę książke od 31 października 2014 roku, kiedy dostałam ją na moje 18ste urodziny od siostry i szwagra i... do tej pory nie udało mi się jej przeczytać. Niestety wcale mnie do niej nie ciągnie, nie tylko ze względu na jej grubość i ciężkość (ponad 900 stron, które zdecydowanie mnie odstraszają) ale także dlatego, że jej fabuła nie trafiła w mój gust czytelniczy). Uważam tę powieść, za taką której nie chce przeczytać, ale wydaje mi się, że kiedyś jednak to zrobię.
 
2. Jakie jest twoje ulubione miejsce do czytania?
Zawsze mam problem ze skupieniem uwagi, dlatego wszelkie miejsca, które nie są moim pokojem na poddaszu, zupełnie nie nadają się do czytania, gdzie rozprasza mnie wszystko począwszy od kipiącego czajnika w kuchni na dole, po brzęczącą osę na łące. Mój pokój to idylla, miejsce, do którego nie dochodzą żadne niepokojące dźwięki, dzięki czemu jest idealnym miejscem na przenoszenie się do książkowego świata. A czytam zawsze leżąc w łóżku, bo jest miękkie i wygodne.
 
 3. Jaka postać literacka jest najbliżej zbliżona do Ciebie charakterem?
Zawsze kiedy myślę, która postać literacka jest najbardziej do mnie podobna.. to nasuwa mi się zaraz Ania z Zielonego Wzgórza, miłośniczka książek, poezji, przyrody i wszystkiego co ma w sobie piękno. Dziewczyna o wielkiej wrażliwości dla świata. Pierwszy raz przeczytałam tę powieść w wieku 11 lat i przeżyłam z Anią całe swoje dzieciństwo, potem młodzieńczość i Ania nadal obecna jest w moim życiu. To bohaterka z którą utożsamiam się od najmłodszych lat.
 
4. Jaka książka Cię najbardziej zaskoczyła?

 
W ostatnim czasie niesamowicie zaskoczyła mnie powieść Jojo Moyes ''Zanim się pojawiłeś'', która ukazuje nam kruchość i marność ludzkiego życia. Człowiek, który kochał życie i aktywnie z niego korzystał, nagle stał się ofiarą wypadku i w jednej sekundzie stracił wszystko; ciało, pracę, podróże i pasje. Nie potrafił pogodzić się z rzeczywistością oznaczającą wózek inwalidzki i całkowite uzależnienie od innych ludzi. Zaskoczyło mnie zakończenie tej książki, które wywołało potok łez i namnożyło masę pytań ''dlaczego?'' skoro wydawało się, że wszystko jest już na dobrej drodze...

5. Książka która nigdy Ci się nie znudzi to? I dlaczego?


Przy tym pytaniu od razu nasunęła mi się na myśl nie książka, ale ''Saga o Ludziach Lodu'' 47-tomowa opowieść, rozgrywająca się w Norwegii, Szwecji i Danii, opowiadająca o dziejach rodu Ludzi Lodu którego przodek, Tengel Zły, aby otrzymać nieśmiertelność, zawarł pakt z diabłem. W ramach umowy przynajmniej jedna osoba w każdym pokoleniu rodziła się "dotkniętą" i musiała służyć złu. Jednak w końcu narodził się ktoś, kto postanowił podjąć starania zniszczenia przekleństwa. Ta norweska saga podbiła moje serce kilka lat temu i chociaż czytałam ją stosunkowo niedawno to znowu mam ochotę do niej powrócić. Polecam każdemu zapoznanie się z tą sagą.
 
6. Gdybyś mogła/mógł całkowicie zmienić charakter jednej z książkowych postacie kto to by był? Dlaczego własnie ta postać?
Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek miała ochotę zmieniać charakter/osobowość jakiejś postaci literackiej. Zawsze akceptuje bohatera takim jakim jest, z jego wszystkimi wadami, zaletami i wyborami, których dokonuje.
 
7. Ogladasz seriale? Jeśli tak, jaki jest Twój ulubiony?                   

 
Szczerze mówiąc nie przepadam za serialami i od dłuższego czasu nie oglądałam żadnego. Kilka miesięcy temu miałam ochotę zacząć oglądać bardzo znany i lubiany serial '' Pretty little liars'' ale jednak skończyło się tylko na oglądaniu krótkich filmików na YouTube. Ostatnim serialem, który obejrzałam sumiennie była ''Dynastia Tudorów'' 3 lata temu, gdyż zafascynowała mnie historia Anny Boleyn, dwórki na dworze króla Henryka VIII, która zdołała pokonać prawdziwą królową i zająć jej miejsce u boku króla Anglii. Mam też wiele książek związanych z tą dynastią.

8. Jaką ekranizację uważasz za lepszą od książki?

Tak myślę i myślę, i nic wymyślić nie mogę, gdyż nie zdarzyło się jeszcze aby po obejrzeniu ekranizacji książki, mogła stwierdzić, że film podobał mi się bardziej niż powieść. Wydaje mi się, że i książka i film to dwa osobne światy, które na równi mogą się podobać, ale nie powinno się oceniać, co jest lepsze bo przecież tu mamy do czynienia z kartkami, a tu z ekranem kina i każda z tych rzeczy posiada w sobie wielką, wyjątkową moc.

9. Czytasz poza domem? Gdzie?
Tak jak już wcześniej wspomniałam czytać potrafię tylko w swoim własnym pokoju, chociaż wielokrotnie próbowałam ''nauczyć'' czytać się na świeżym powietrzu. Nie sprawiało mi to jednak przyjemności.

10. Kawa czy herbata?
Kawy w ogóle nie piję, ku wielkiemu zdziwieniu mojej babci, która zawsze próbuje mi robić kawę kiedy ja odwiedzam. Nigdy się jednak do niej nie przekonam, ponieważ jest dla mnie zbyt gorzka. Zawsze wybieram herbatę, najlepiej z cytryną i dobrze posłodzoną.

11. Masz osobę z jaką dzielisz swoje zainteresowanie książkami? Kto to?
Po części tak, jest to moja siostra, która też lubi poczytać sobie od czasu do czasu. Zawsze polecam jej jakąś książkę, która szczególnie mi się podobała, jednak nie mamy zbliżonego gustu czytelniczego, dlatego książki, które czytamy są zupełnie różne, tak, że niestety rzadko mamy okazję wymienić się wrażeniami na temat jakiejś wspólnie przeczytanej powieści.
______________________________________________________

Moje pytania dla was:
1. Jakiego bohatera literackiego najchętniej zabrałbyś/zabrałabyś ze sobą na wakacje, jakie by to było miejsce i dlaczego akurat jego.
2. Wolisz czytać w nocy czy w dzień?
3. Czy miałeś/aś kiedyś ochotę napisać własną książkę? Jeśli tak, to czego by ona dotyczyła?
4. Czy jest jakaś książka, do której chciałabyś/aś się przenieść na kilka dni? Dlaczego tam?
5. Jaki bohater literacki najbardziej Ci imponuje, a jaki najbardziej Cię irytuje. Uzasadnij.
6. Co lubisz robić w wolnym czasie, oprócz czytania książek?
7. Wolisz najpierw przeczytać książkę, a dopiero później zobaczyć jej ekranizację czy na odwrót?
8. Z jaką postacią literacką się utożsamiasz?
9. Jakie jest Twoje motto życiowe? Lub ulubiona sentencja?
10. Wolisz wypożyczać książki w bibliotece czy kupować nowe? Czy uważasz, że kolekcjonowanie książek to dobry pomysł?
11. Lektura szkolna, której szczególnie nie znosiłeś/aś? Dlaczego?

Nominuję:
moje-bestsellery.blogspot.com
subiektywne-recenzje.blogspot.com
lowczyni-ksiązek.blogspot.com
dziewczyna-z-ksiazka.blogspot.com
oczytany-facet.blogspot.com
zakladkaa.blogspot.com
http://tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com
latające-książki.blogspot.com
książki-jane.blogspot.com
http://booksmyloveblog.blogspot.com/
http://kochajacaksiazki.blogspot.com/
Copyright © 2014 Czytając książki żyjemy podwójnie , Blogger